Polska

Lekarz milioner z Warszawskiego Szpitala Południowego szuka pracy i znowu kręci

opublikowano:
Dawid Kacprzyk szuka pracy w Małopolsce
Dawid Kacprzyk szuka pracy w Małopolsce (fot. Liudmyla Kazakova/Fratria)
Dawid Kacprzyk, bohater afery w Warszawskim Szpitalu Południowym, szuka szpitala, gdzie mógłby dokończyć specjalizację z anestezjologii. Jak ustaliła Wirtualna Polska, młody lekarz milioner rozmawiał o pracy z dyrektorami kilku placówek w Małopolsce. Wszędzie zapewniał, że ma zgodę na przeniesienie specjalizacji. Sęk w tym, że wojewoda, który musi wydać taką zgodę, zaprzecza.

O Dawidzie Kacprzyku zrobiło się głośno, gdy w czerwcu Kanał Zero ujawnił jego niebotyczne zarobki. Okazało się, że 28-letni lekarz, a w tamtym czasie aktywny działacz warszawskiej Koalicji Obywatelskiej, zarobił 1,6 mln zł. Na domiar złego, choć nie ma jeszcze specjalizacji, kierował Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Warszawskim Szpitalu Południowym, nad który pieczę sprawuje stołeczny ratusz. A to nie wszystko, bo Kacprzyk miał wykazywać dyżury w dniach, w których nie mógł być w placówce, bo – jak sprawdzili dziennikarze – udzielał się w mediach.

Bezskuteczne poszukiwania

Lekarz stracił pracę w szpitalu, a sprawę bada prokuratura, która nota bene do dziś nie wezwała młodego medyka na przesłuchanie. 

Ponieważ śledczy nie niepokoją Kacprzyka, ma on więc czas na poszukiwanie pracy. Jak ustalili dziennikarze próbował się on zatrudnić na Mazowszu. Bez skutku. Pojechał więc dalej.

Dziennikarze WP ustalili, że młody lekarz szukał pracy w kilku szpitalach w Małopolsce. Rozmawiał z dyrektorami i zapewniał, że ma zgodę na kontynuowanie specjalizacji w tym województwie. 

Dwa sposoby na specjalizację

Specjalizację można robić na dwa sposoby: w systemie rezydenckim i pozarezydenckim.

Rezydentura to etat finansowany przez ministra zdrowia - stawki są ustawowe, a lekarz ma zagwarantowane miejsce do końca szkolenia. Anestezjologia należy do dziedzin priorytetowych, więc rezydent w tej specjalizacji może liczyć na 11,6 tys. zł brutto miesięcznie, a po dwóch latach 12,7 tys. zł.

Tryb pozarezydencki oznacza zaś umowę zawartą bezpośrednio ze szpitalem – wtedy pensja jest negocjowana i przy dużej liczbie dyżurów może być wielokrotnie wyższa, ale to placówka decyduje, czy takiego lekarza w ogóle przyjmie i za niego zapłaci. Kacprzyk wybrał tę drugą drogę. Odbywał specjalizację na Mazowszu.

Trzy zgody

Ważne jest jeszcze to, że lekarze w trakcie specjalizacji nie mogą przenosić się między województwami dowolnie - jest to możliwe tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach i wymaga trzech zgód. Najpierw akredytowanego szpitala z wolnym miejscem szkoleniowym, potem konsultanta wojewódzkiego w danej dziedzinie medycyny. Ostateczną decyzję podejmuje wojewoda i bez jego podpisu przeniesienie nie dochodzi do skutku.

Odwiedza dyrektorów i zapewnia, że ma zgodę

Jednym z adresów, pod które trafił Kacprzyk, było Zakopane. Regina Tokarz, dyrektorka Szpitala Powiatowego w Zakopanem tłumaczyła WP, że nie zatrudniła Kacprzyka, ponieważ jej szpital nie potrzebuje anestezjologa dopiero robiącego specjalizację, i to w trybie pozarezydenckim.

Kacprzyk pytał o pracę w kolejnych powiatowych szpitalach w Małopolsce. Wszędzie powtarzał się ten sam scenariusz: lekarz pyta o zatrudnienie i zapewnia, że zgodę na kontynuowanie specjalizacji w tym województwie już ma.

Wojewoda: to nieprawda

Tymczasem wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar zaprzecza. - Taki wniosek u mnie na biurku był, ale go odrzuciłem - mówi WP.

Jak wskazują rozmówcy Wirtualnej Polski, Kacprzyk rozpoczynając specjalizację z anestezjologii, wybrał tryb pozarezydencki. W Szpitalu Południowym pozwoliło mu to zarobić 1,6 mln zł. Ta sama decyzja odbija się dziś na jego sytuacji: rezydent ma miejsce szkoleniowe zagwarantowane do egzaminu specjalizacyjnego, Kacprzyk takiej ochrony nie miał. Został więc z niczym.

źr. wPolsce24 za Wirtualna Polska

 

Polska

Tęczowy występ za publiczne pieniądze. Takie przedstawienie szykuje Muzeum Polin

opublikowano:
Muzeum POLIN promuje występ transartysty Simony Kasprowicz, który odbędzie się 9 września w Galerii Rotacyjnej.
Utrzymywane ze środków publicznych, jak i zagranicznych funduszy, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN reklamuje w swojej siedzibie występ transartysty znanego jako „Simona Kasprowicz”. To zresztą nie jedyne kontrowersje związane z tym miejscem w ostatnim czasie.
Polska

Państwo z dykty uderzyło w ulubionego generała rządzącej koalicji. Nie poleciał na wakacje

opublikowano:
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce (Fot. Tygodnik Sieci)
Gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nie wyleciał dziś z Polski do Turcji, gdzie wybierał się z żoną na wakacje. Powód? Podczas kontroli granicznej na lotnisku w Pyrzowicach funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli w systemie aktualny wpis o zakazie opuszczania kraju. Co ciekawe, zakaz miał pochodzić jeszcze z wcześniejszego postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Polska

Marny debiut nowych warszawskich autobusów. Izraelskiej firmie wolno więcej niż podmiotom samorządowym

opublikowano:
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Nowe, hybrydowe autobusy tureckiej marki Otokar właśnie rozpoczęły regularne kursowanie po Warszawie. Miały być jednym z symboli nowego kontraktu stołecznego transportu z prywatnym przewoźnikiem Mobilis, który w całość należy do izraelskiej firmy przewozowej Egged. Zamiast bezproblemowego debiutu pojawiła się jednak seria usterek. Pierwszego dnia zgłoszono aż 14 problemów technicznych, a następnego kolejnych pięć. Część autobusów trzeba było wycofać z tras, a rozkład ratowały pojazdy Miejskich Zakładów Autobusowych i autobusy rezerwowe innych operatorów.
Polska

Minister rolnictwa miał grozić staroście zambrowskiej. Dziś uciekał przed pytaniami wPolsce24

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Stefan Krajewski miał grozić staroście zambrowskiej. Gdy dziennikarz telewizji wPolsce24 chciał zapytać go o tę sprawę, zaczął uciekać i obrażać naszą telewizję. Warto obejrzeć ten materiał.
Polska

Hit z TVP w likwidacji! Wszyscy politycy kłamią... chyba, że są z Koalicji Obywatelskiej: "Mówią szczerze i uczciwie"

opublikowano:
Dziennikarka TVP Info Magdalena Pernet stwierdziła, że młodzi posłowie Koalicji Obywatelskiej i politycy Polski 2050 należą do osób, które nie kłamią.
Magdalena Pernet (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
W państwowej stacji TVP kolejny raz doszło do kuriozalnego chwalenia polityków partii rządzącej przez tamtejszych dziennikarzy. Tym razem ciekawą osobistą refleksją podzieliła się Magdalena Pernet, która stwierdziła, że tylko posłowie Koalicji Obywatelskiej nie kłamią.
Polska

Łętowska i Kalisz załamują ręce, Tusk zniszczył Berka. "Pocałunek śmierci"

opublikowano:
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk, rekomendując Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zrobił mu krzywdę, z której ten może się już nie podnieść. I nie chodzi tu o kompetencje Berka. Chodzi o sposób, w jaki został wystawiony.