Polska

Ważne decyzje PKW. PiS dostanie część pieniędzy, a Rafał Trzaskowski czas

opublikowano:
pt3 081
PKW zdecydowała w sprawie subwencji dla PiS. (fot.Fratria)
Państwowa Komisja Wyborcza podjęła dziś dwie ważne decyzje. Jedna z nich dotyczy wysokości rocznej subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości. Druga odnosi się do ewentualnych nieprawidłowości w związku z debatą w Końskich, którą według zapewnień przedstawicieli sztabu Rafała Trzaskowskiego, zorganizował właśnie jego komitet. PKW zajmie się tą sprawą dopiero po wyborach prezydenckich.

Członkowie PKW na poniedziałkowym posiedzeniu głosowali w sprawie informacji, którą ma otrzymać minister finansów, aby następnie wypłacić pierwszą część subwencji dla PiS. Pełna kwota to niemal 26 mln zł rocznie, jednak taki scenariusz nie zdobył wymaganej liczby głosów.

11 milionów mniej

4 członków PKW zagłosowało za pomniejszeniem wspomnianej kwoty o 11 mln zł rocznie. Przeciwko takiemu rozwiązaniu były 3 osoby. Decyzja PKW oznacza, że przez najbliższe lata partia, na której czele stoi Jarosław Kaczyński będzie otrzymywała rocznie nieco ponad 15 mln zł.

Dzisiejsza decyzja była poprzedzona odrzuceniem przez PKW sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS z ostatnich wyborów parlamentarnych, co miało miejsce w sierpniu 2024 roku. Partia zaskarżyła ubiegłoroczną decyzję PKW do Sądu Najwyższego, a Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przychyliła się do skargi.

Debata poczeka

W poniedziałek PKW zajęła się także odpowiedzią na pismo przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie debaty prezydenckiej w Końskich, którą poprowadzili dziennikarze TVN, Telewizji Polsat oraz Telewizji Polskiej w likwidacji.

- Zwracam się do pana przewodniczącego, jako reprezentanta Państwowej Komisji Wyborczej, z wnioskiem o zbadanie stanu faktycznego i jednoznaczną ocenę, czy wspomniana debata została zorganizowana z naruszeniem przepisów prawa wskazanych przeze mnie w niniejszym piśmie - napisał szef KRRiT.

Zdaniem Świrskiego naruszone zostały przepisy Kodeksu wyborczego dotyczące prowadzenia kampanii w programach telewizyjnych. Według autora pisma nie zapewniono równych warunków udziały wszystkim zarejestrowanym kandydatom oraz uniemożliwiono im uczestnictwa w debacie. Zwrócił także uwagę na wątpliwości wokół rozliczenia pracy dziennikarzy, wynajęcia sali i kosztów czasu antenowego.

Jak informuje portal niezależna.pl, „Państwowa Komisja Wyborcza zdecydowała, że zajmie się ewentualnymi nieprawidłowościami w związku z debatą w Końskich, do organizacji której przyznaje się komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego, dopiero po wyborach prezydenckich, przy omawianiu sprawozdań wyborczych”.

źr. wPolsce24 za niezależna.pl/ RMF FM

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.