Polska

W Wiśle znaleziono zwłoki nastolatki. Detektyw: to zaginiona Roksana

opublikowano:
roksana
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
We wtorek rano w Wiśle znaleziono zwłoki nastoletniej dziewczyny. Pracujący dla jej rodziny detektyw poinformował, że to zaginiona 10 października Roksana Jurczyszyn.

13-latka wyszła 10 października ze swojego mieszkania na warszawskiej Ochocie. Powiedziała rodzicom, że jedzie do centrum handlowego, by spotkać się z koleżanką. Po godz. 21 skontaktowała się z ojcem. Powiedziała mu, że idzie już do metra i wkrótce wróci do domu.

Tak się jednak nie stało. Śledczy ustalili, że telefon Roksany przestał działać ok. 10 minut po rozmowie z ojcem. Ustalili także, że mogła trafić w okolice Bulwarów Wiślanych, w pobliże Mostu Świętokrzyskiego. Rozpoczęły się poszukiwania. Te jednak miały tragiczny skutek. Jak poinformował w mediach społecznościowych Daniel Dymiński, dziś odnaleziono jej zwłoki.

W dniu dzisiejszym wraz z Marcin Gołuchowski Nurek Detektorysta i Honorata Kożuchowska odnaleźliśmy ciało zaginionej Roksany Jurczyszyn. Sprawę przekazaliśmy policji. Rodzinie składamy kondolencje. 

-napisał na Facebooku.

Dymiński to ojciec Krzysztofa Dymińskiego, który zaginął ponad trzy lata temu. Nastolatek wyszedł 26 maja 2023 roku z domu. Analiza monitoringu pokazała, że udał się w okolice Mostu Gdańskiego w Warszawie, ale nie wiadomo, co stało się z nim potem. Jego poszukiwania nie przyniosły skutku, a jego rodzina zaczęła szukać go na własną rękę. W ramach tych poszukiwań jego ojciec przeszukiwał Wisłę przy użyciu łodzi i dronów. Przy okazji tych poszukiwań i pomocy rodzinom innych zaginionych dzieci znalazł zwłoki siedmiu osób. Roksana była ósma.

Informację o jej odnalezieniu potwierdził w rozmowie z portalem O2detektyw Kamil Sobkiewicz, który działa na zlecenie rodziny.

Potwierdzam, że to niestety zwłoki zaginionej Roksany. Przeszukiwaliśmy teren w pobliżu mostu, ale też ufaliśmy służbom, że praca została wykonana dokładniej. Okazało się jednak, że ciało dziewczynki było pod mostem, w okolicach połowy przeprawy

- powiedział.

Na miejscu pracowali policjanci i inne służby zaangażowane w tę sprawę. Jak informuje O2, w pobliżu ciała udało się znaleźć dokumenty i telefon komórkowy. Asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa III, poinformowała, ż na tę chwilę, pod nadzorem prokuratora, prowadzone są czynności mające ustalić tożsamość znalezionej osoby.

źr. wPolsce24 za O2

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

Trzęsienie ziemi przy Wiertniczej! Nowy właściciel TVN stawia warunek. Pracownicy w szoku

opublikowano:
Dziennikarze TVN przecierają oczy
Dziennikarze TVN przecierają oczy (fot. shutterstock)
W stacji z ulicy Wiertniczej kończy się era beztroski. Jak donosi portal wPolityce.pl, do pracowników TVN trafiła oficjalna wiadomość od nowego właściciela – koncernu Skydance. Amerykańskie kierownictwo stawia sprawę jasno: koniec z pracą z kanapy, czas wrócić za biurka na pełny etat. Wśród załogi zapanował popłoch i niedowierzanie.
Polska

Dramatyczne sceny w Poznaniu. Cysterna uwięziona na torach. 2 sekundy od tragedii

opublikowano:
Cysterna zatrzymała się między rogatkami
Cysterna zatrzymała się między rogatkami (fot. x.com/e-poznan.pl)
Sekundy dzieliły Poznań od katastrofy lądowej o trudnych do wyobrażenia skutkach. Na przejeździe kolejowym w rejonie stacji Poznań Wola potężna autocysterna utknęła pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Chwilę po tym, jak pojazd zjechał z torów, z pełną prędkością przejechał pociąg. Choć tym razem nikt nie zginął, całe zdarzenie obnaża zarówno brak wyobraźni na drodze, jak i wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne w rządzonym przez lewicowo-liberalny samorząd mieście.
Polska

Bruksela nie chce już pożyczać Tuskowi pieniędzy. Znalazł inny sposób, by zadłużać Polaków!

opublikowano:
Premier Donald Tusk
(fot. Fratria)
Bruksela nie dołoży do Kolei Dużych Prędkości tylu środków, ile zakładały pierwotne plany rządu. W budżecie projektu Port Polska brakuje ponad 20 miliardów złotych, a potężnego dokapitalizowania wymaga również pierwsza polska elektrownia jądrowa. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, państwo uruchomi mechanizm finansowania dłużnego – Bank Gospodarstwa Krajowego może wyłożyć na oba strategiczne przedsięwzięcia łącznie nawet 30 mld zł.
Polska

Brutalne zatrzymanie i kuriozalne tłumaczenia władzy. Tak wygląda „uśmiechnięta Polska” w praktyce

opublikowano:
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy"
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy" (fot. wPolsce24)
W programie „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 redaktorzy Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik przyjrzeli się bulwersującym wydarzeniom wokół zatrzymania pana Piotra – obywatela, który aktywnie uczestniczył w demonstracji w obronie ładu prawnego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zamiast transparentnych procedur państwa prawa, opinia publiczna otrzymuje propagandowy spektakl, próby zamiatania sprawy pod dywan oraz nagrania z policyjnych kamer, które bezlitośnie obnażają manipulacje rządzących.
Polska

Rytualny sabat pod Kielcami. Małżeństwo poiło ludzi silną trucizną

opublikowano:
Policja zabezpieczyła teren
Policja zabezpieczyła teren (fot. shutterstck, zdj. ilustracyjne)
Zamiast duchowego oświecenia – halucynacje, gwałtowne wymioty, skoki ciśnienia i realne zagrożenie utraty życia. Funkcjonariusze wydziału antynarkotykowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach udaremnili niebezpieczny proceder w jednej z podsandomierskich miejscowości na terenie powiatu kieleckiego. Na prywatnej posesji zorganizowano pseudomistyczny seans, podczas którego uczestnikom serwowano zakazane prawem substancje psychotropowe.
Polska

Pacyfikacja ZOO w Łącznej. Zamaskowani policjanci, kajdanki i wywózka zwierząt

opublikowano:
Piekło zwierząt za drutem kolczastym
Dramat w zoo w Łącznej. Pobicie mieszkańców, areszt i znikające zwierzęta. W tle walka o ziemię? (graf. wPolsce24)
Zamaskowani funkcjonariusze, bezwzględne traktowanie właścicieli i aktywiści wywożący najcenniejsze okazy pod osłoną nocy. Interwencja w prywatnym zoo w dolnośląskiej Łącznej wywołała ogromne wzburzenie opinii publicznej i lokalnej społeczności. Mieszkańcy i świadkowie mówią wprost o bezprecedensowej demonstracji siły, brutalności mundurowych wobec protestujących oraz podejrzeniach, że za rzekomą „troską o dobro zwierząt” kryje się walka o cenne grunty.