Polska

Trzęsienie ziemi przy Wiertniczej! Nowy właściciel TVN stawia warunek. Pracownicy w szoku

opublikowano:
Dziennikarze TVN przecierają oczy
Dziennikarze TVN przecierają oczy (fot. shutterstock)
W stacji z ulicy Wiertniczej kończy się era beztroski. Jak donosi portal wPolityce.pl, do pracowników TVN trafiła oficjalna wiadomość od nowego właściciela – koncernu Skydance. Amerykańskie kierownictwo stawia sprawę jasno: koniec z pracą z kanapy, czas wrócić za biurka na pełny etat. Wśród załogi zapanował popłoch i niedowierzanie.

Dotychczasowe wygodne nawyki dziennikarzy i pracowników stacji odchodzą w niepamięć. Nowe kierownictwo, które objęło stery po potężnej fuzji medialnej, zamierza wprowadzić twarde korporacyjne reguły i pięciodniowy tydzień pracy stacjonarnej. Choć zmiany mają wchodzić etapami, na korytarzach TVN zawrzało.

„Wszyscy jesteśmy w szoku”

Jak ujawnia portal wPolityce.pl (powołując się na branżowe doniesienia), dotychczasowy model hybrydowy był dla wielu pracowników standardem, z którym nikt nie chciał się żegnać.

Wszyscy jesteśmy w szoku. Wiele osób pracowało w formacie 3:2. Trzy dni pracy na żywo i dwa zdalnej” – żali się anonimowo w rozmowie z mediami jeden z dziennikarzy TVN24.

Dla przyzwyczajonych do liberalnych warunków pracowników komercyjnej stacji konieczność stawiania się w biurze przez pięć dni w tygodniu okazała się prawdziwym ciosem. Co więcej, w strukturach koncernu ruszyć ma program dobrowolnych odejść – choć z medialnych ustaleń wynika, że na ten moment ma on nie obejmować polskiego oddziału.

Amerykańskie porządki i kontekst fuzji

Nowe zasady to bezpośrednia konsekwencja gigantycznej, wartej 110 miliardów dolarów transakcji, w ramach której Paramount Skydance sfinalizował przejęcie Warner Bros. Discovery – dotychczasowego właściciela TVN. W ten sposób polska stacja trafiła pod skrzydła nowo powstałego giganta Skydance.

Na czele nowej potęgi stoi David Ellison, syn miliardera Larry’ego Ellisona (twórcy potęgi Oracle), od lat znanego z otwartego wsparcia dla Donalda Trumpa. Sam prezydent USA z entuzjazmem komentował powstanie nowego holdingu, podkreślając:

To będzie wspaniała firma. To są fantastyczni ludzie i to będzie naprawdę świetna firma”.

Wszystko wskazuje na to, że w gmachu przy Wiertniczej zaczyna wiać zupełnie nowy wiatr.

źr. wPolsce24 za wPolityce.pl

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polityka

Czego boi się Giertych? „Na to jest czas do stycznia”

opublikowano:
AWIK8585 (3)
Mecenas Roman Giertych. Fot. Fratria
Mecenas Roman Giertych najwyraźniej odczuwa pewien niepokój w związku ze zmianą właściciela stacji TVN, dotychczas kojarzonej raczej ze sprzyjaniem obecnej władzy. Przypomniał absurdalną decyzję premiera Donalda Tuska o wpisaniu prywatnej telewizji na listę podmiotów strategicznych. „Wszelkie zmiany we władzach polskiej spółki są nieważne z mocy prawa” – oświadczył na platformie X.
Polska

Dramatyczne sceny w Poznaniu. Cysterna uwięziona na torach. 2 sekundy od tragedii

opublikowano:
Cysterna zatrzymała się między rogatkami
Cysterna zatrzymała się między rogatkami (fot. x.com/e-poznan.pl)
Sekundy dzieliły Poznań od katastrofy lądowej o trudnych do wyobrażenia skutkach. Na przejeździe kolejowym w rejonie stacji Poznań Wola potężna autocysterna utknęła pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Chwilę po tym, jak pojazd zjechał z torów, z pełną prędkością przejechał pociąg. Choć tym razem nikt nie zginął, całe zdarzenie obnaża zarówno brak wyobraźni na drodze, jak i wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne w rządzonym przez lewicowo-liberalny samorząd mieście.
Polska

Bruksela nie chce już pożyczać Tuskowi pieniędzy. Znalazł inny sposób, by zadłużać Polaków!

opublikowano:
Premier Donald Tusk
(fot. Fratria)
Bruksela nie dołoży do Kolei Dużych Prędkości tylu środków, ile zakładały pierwotne plany rządu. W budżecie projektu Port Polska brakuje ponad 20 miliardów złotych, a potężnego dokapitalizowania wymaga również pierwsza polska elektrownia jądrowa. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, państwo uruchomi mechanizm finansowania dłużnego – Bank Gospodarstwa Krajowego może wyłożyć na oba strategiczne przedsięwzięcia łącznie nawet 30 mld zł.
Polska

Brutalne zatrzymanie i kuriozalne tłumaczenia władzy. Tak wygląda „uśmiechnięta Polska” w praktyce

opublikowano:
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy"
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy" (fot. wPolsce24)
W programie „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 redaktorzy Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik przyjrzeli się bulwersującym wydarzeniom wokół zatrzymania pana Piotra – obywatela, który aktywnie uczestniczył w demonstracji w obronie ładu prawnego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zamiast transparentnych procedur państwa prawa, opinia publiczna otrzymuje propagandowy spektakl, próby zamiatania sprawy pod dywan oraz nagrania z policyjnych kamer, które bezlitośnie obnażają manipulacje rządzących.
Polska

Rytualny sabat pod Kielcami. Małżeństwo poiło ludzi silną trucizną

opublikowano:
Policja zabezpieczyła teren
Policja zabezpieczyła teren (fot. shutterstck, zdj. ilustracyjne)
Zamiast duchowego oświecenia – halucynacje, gwałtowne wymioty, skoki ciśnienia i realne zagrożenie utraty życia. Funkcjonariusze wydziału antynarkotykowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach udaremnili niebezpieczny proceder w jednej z podsandomierskich miejscowości na terenie powiatu kieleckiego. Na prywatnej posesji zorganizowano pseudomistyczny seans, podczas którego uczestnikom serwowano zakazane prawem substancje psychotropowe.
Polska

Pacyfikacja ZOO w Łącznej. Zamaskowani policjanci, kajdanki i wywózka zwierząt

opublikowano:
Piekło zwierząt za drutem kolczastym
Dramat w zoo w Łącznej. Pobicie mieszkańców, areszt i znikające zwierzęta. W tle walka o ziemię? (graf. wPolsce24)
Zamaskowani funkcjonariusze, bezwzględne traktowanie właścicieli i aktywiści wywożący najcenniejsze okazy pod osłoną nocy. Interwencja w prywatnym zoo w dolnośląskiej Łącznej wywołała ogromne wzburzenie opinii publicznej i lokalnej społeczności. Mieszkańcy i świadkowie mówią wprost o bezprecedensowej demonstracji siły, brutalności mundurowych wobec protestujących oraz podejrzeniach, że za rzekomą „troską o dobro zwierząt” kryje się walka o cenne grunty.