Koniec poszukiwań zaginionej na Malcie Polki. Smutny finał

Poszukiwania rozpoczęły się w poniedziałek ok. 18 w porcie Ċirkewwa. Nieco wcześniej, podczas ekstremalnych warunków pogodowych, ojciec i dwójka jego dzieci zostali wciągnięci do morza przez dużą falę, która zniszczyła barierkę, za którą stali. Ojciec i syn zostali rzuceni na ścianę, ale dali radę wypłynąć sami. 13-latkę porwało wzburzone morze. Ojciec próbował ją ratować, ale odniósł obrażenia, przez które trafił do szpitala.
Akcję ratunkową utrudniały warunki pogodowe. We wtorek służbom udało się odnaleźć kurtkę dziewczynki, co pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań. W poszukiwaniach dziewczynki brały udział służby cywilne i wojskowe, użyto łodzi, śmigłowców i dronów.
Niestety, finał poszukiwań jest tragiczny.
Rzecznik Maltańskiej Obrony Cywilnej Mark Zammit przekazał, że ciało dziewczynki odnaleziono w środę ok. 10:30. Utknęło między skałami na dnie morza. Udało się je już wyobyć i przetransportować na brzeg.
Ratownicy pracowali dzień i noc w nadziei na odnalezienie dziewczynki z Polski, którą porwało morze. Zostałem poinformowany, że niestety nurkowie znaleźli dziewczynkę martwą. Zapewniamy rodzinie wszelką pomoc za pośrednictwem Zespołu Wsparcia Policji – poinformował na Facebooku minister spraw wewnętrznych Byron Camilleri.
źr. wPolsce24 za RMF24, O2











