Polska

Policja zakończyła poszukiwania Polki, która zaginęła na Majorce. Zaskakujący finał głośnej sprawy

opublikowano:
Policja oficjalnie zakończyła poszukiwania 33-letniej Polki, która zaginęła na Majorce
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Polska i hiszpańska policja zakończyły oficjalnie poszukiwania 33-letniej Anny W., która miała zaginąć w kwietniu na Majorce.

Głośna sprawa miała swój początek w połowie kwietnia. 33-latka, która mieszkała na tej wyspie od zeszłego roku, rozmawiała wtedy z bratem przez telefon, kiedy połączenie zostało nagle przerwane. Cztery dni później jej rodzina dostała wiadomość, wysłaną z konta na Instagramie nieznanego im mężczyzny, że skradziono jej telefon, portfel i dokumenty. Hiszpańska policja potwierdziła, że zgłosiła im kradzież, ale policjanci nie mieli nagrań z monitoringu, które by potwierdzały, że przyszła tam sama. 

Nie wiedziała, że jest poszukiwana 

Po wysłaniu tej wiadomości Anna nie nawiązała już kontaktu z rodziną. 11 maja zaniepokojona rodzina zgłosiła jej zaginięcie. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania, w których, oprócz hiszpańskiej i polskiej policji, wziął udział międzynarodowy zespół prywatnych detektywów. Sprawą zainteresowały się także media. Na policję zgłaszały się osoby, które twierdziły, że ją widziały, ale kolejne tropy nie przynosiły przełomu.

Zmieniło się to na początku czerwca. Wtedy sama zaginiona skontaktowała się z rodziną. Powiedziała jej, że wszystko z nią w porządku, Nie wiedziała, że jest poszukiwana, miała się o tym dowiedzieć od osoby, która obejrzała poświęcony jej reportaż. Jej rodzina od początku przyznawała, że kobiecie zdarzało się długo milczeć i kontakt z nią był sporadyczny, ale okoliczności jej „zaginięcia” zaniepokoiły ich na tyle, że zdecydowali się w końcu na zgłoszenie tego policji. 

Jej siostra relacjonowała, że 33-latka podczas rozmowy z nią była zmieszana i zdezorientowana. Stwierdziła także, że powiedziała jej, że mieszka w hostelu, w którym wcześniej szukała jej policja. Sama rozmowa potrwała tylko kilka minut, bo rzekomo rozładował jej się telefon. Nieco później Anna W. udzieliła wywiadu TVN-owi. W jego trakcie była już spokojna, wręcz beztroska.

Policja upewniła się, że nic jej nie grozi

Mimo nawiązania z nią kontaktu policja zachowywała ostrożność. Nie byli pewni, czy kobieta faktycznie jest bezpieczna. Asp. Krzysztof Socha z KMP w Gnieźnie powiedział "Faktowi", że w takich sytuacjach zawsze trzeba brać pod uwagę wszystkie scenariusze, w tym to, że dana osoba została zmuszona do wykonania telefonu do bliskich.

Teraz jednak "Fakt" informuje, że policja oficjalnie zakończyła czynności związane z jej poszukiwaniami.

W piątek, 5 czerwca zaginiona kobieta stawiła się osobiście w jednym z komisariatów policji na Majorce. Okazało się, że jest cała, zdrowa i nic jej nie zagraża. Brak kontaktu z rodziną tłumaczyła kradzieżą telefonu komórkowego" – powiedziała Anna Osińska z gnieźnieńskiej policji. Podziękowała też osobom, które pomagały w poszukiwaniach i dziennikarzom, którzy nagłośnili tę sprawę.

źr. wPolsce24 za Fakt.pl

Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.
Polska

Głośny proces Nawrockiego z Axel Springer! Na wniosek wydawcy Onetu rozprawę utajniono

opublikowano:
Karol Nawrocki pozwał wydawcę Onetu w związku z publikacjami dotyczącymi jego przeszłości, a pierwsza rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami na wniosek Ringier Axel Springer Polska.
. Dziennikarz, dyrektor programowy i redaktor naczelny portalu Onet.pl Bartosz Węglarczyk (P) oraz dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz (C) w Sądzie Okręgowym w Warszawie (fot.PAP/Radek Pietruszka)
W warszawskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces pomiędzy prezydentem Karolem Nawrockim a przedstawicielami spółki Ringer Axel Springer Polska. Przedmiotem sprawy były głośne publikacje portalu Onet sprzed roku, dotyczące rzekomych wydarzeń z przeszłości ówczesnego kandydata na urząd głowy państwa.
Polska

5,5 mln zł zysku z handlu ludźmi i prostytucji. Lubelska policja zatrzymała bossów półświatka

opublikowano:
sutenerstwo
Miliony z handlu ludźmi i prostytucji. Lubelska policja zatrzymała bossów półświatka (fot. Policja)
Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilkanaście lat czerpała ogromne korzyści majątkowe z prostytucji oraz handlu ludźmi. Funkcjonariusze zatrzymali na terenie województwa kujawsko-pomorskiego 63-letniego mężczyznę oraz jego 44-letnią żonę. Według ustaleń śledczych, to właśnie to małżeństwo założyło przestępczy proceder i twardą ręką nim kierowało. Nielegalna działalność grupy trwała nieprzerwanie od 2009 aż do końca 2024 roku.
Polska

Szokujące odkrycie na autostradzie A2 pod Poznaniem. To, co ukryto za podwójną ścianą, przeraża

opublikowano:
straż graniczna
Podwójna ściana i 34 uwięzione osoby. Udaremniono wielki przemyt ludzi pod Poznaniem (fot. Straż Graniczna)
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Poznaniu-Ławicy udaremnili duży przemyt ludzi. Na poznańskim odcinku autostrady A2 zatrzymano ciężarówkę-chłodnię, w której tłoczyło się kilkudziesięciu nielegalnych migrantów.
Polska

Matka kradła w drogerii razem z synem. Nie uwierzycie, jak się tłumaczyła

opublikowano:
Policjanci z Piły zatrzymali 46-latkę, która kradła z 15-letnim synem. Tłumaczyła się, że pomaga mu w internetowym wyzwaniu
(fot. KPP w Pile\Pexels)
Policjanci z Piły zatrzymali 46-latkę, która kradła w drogerii wspólnie z 15-letnim synem. Kobieta tłumaczyła się, że tylko pomagała nastolatkowi w internetowym wyzwaniu.
Polska

Znalazła fortunę na śmietniku. Teraz grozi jej więzienie

opublikowano:
Kobiecie, która znalazła 42 tys. euro w wyrzuconej na śmieci komodzie, grozi więzienie za przywłaszczenie znalezionej rzeczy
(fot. KPP w Policach\Pexels)
Kobieta z niewielkiej miejscowości Warzymice (woj. zachodniopomorskie) znalazła fortunę w zostawionej pod wiatą śmietnikową komodzie. Teraz grozi jej więzienie.