Donald Tusk ucieknie przed wyborami? Sensacyjne ustalenia wPolsce24: Szykują nową premier!
Tusk jak kapitan Schettino? „Zejdzie z tonącego okrętu”
Do sensacyjnych doniesień na antenie wPolsce24 odniósł się poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Polityk nie ma wątpliwości, że taki manewr jest w stylu obecnego szefa rządu:
Donald Tusk już udowodnił, że jest w stanie bardzo szybko zejść z tonącego okrętu. Pamiętamy rok 2014, kiedy porównywano go do kapitana Francesco Schettino z Costa Concordii. Uciekł do Brukseli, zostawiając całe to polityczne zamieszanie Ewie Kopacz. Dlaczego miałby nie powtórzyć tego manewru po raz kolejny, gdy sondaże lecą w dół, a w kraju wybuchają kolejne afery?" — wskazywał poseł PiS.
Zdaniem komentatorów Tusk, widząc rosnące zmęczenie społeczne, drożyznę oraz kompromitujące doniesienia o nadużyciach (jak choćby głośna sprawa milionowych dotacji powodziowych płynących do partyjnych nominatów i ich znajomych), woli bezpieczną emeryturę w strukturach europejskich lub międzynarodowych niż gorycz wyborczej porażki w 2027 roku.
Wielka operacja wizerunkowa. Kto stoi za pompowaniem Sobkowiak-Czarneckiej?
Od pewnego czasu w mediach prorządowych widać wyraźne budowanie rozpoznawalności Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej. Wiceminister w MON, pełnomocnik rządu ds. unijnego programu pożyczkowego SAFE, pojawia się na kluczowych wydarzeniach państwowych u boku najważniejszych osób w państwie – premiera Donalda Tuska, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, a także prezydenta.
W kuluarach mówi się o starannie przygotowanym planie:
-
„Czysta karta” – nowa twarz nieobciążona historycznymi aferami Platformy Obywatelskiej z lat 2007–2015 ani niezrealizowanymi „100 konkretami”.
-
Młode pokolenie – próba ucieczki przed wizerunkiem „politycznych weteranów” i przykrycia faktu, że w szeregach koalicji brakuje silnych, wyrazistych liderów.
-
Rozcięcie negatywnych emocji – wstawienie polityka, który na trudne pytania o rozliczanie obietnic odpowie: „to było dawno, to inne pokolenie, my patrzymy w przyszłość”.
Powtórka z manewru Ewy Kopacz
Jak zwracają uwagę publicyści i komentatorzy, mechanizm ten do złudzenia przypomina zabieg z 2014 roku. Wówczas to Ewa Kopacz miała „ocieplić” wizerunek dogorywającej koalicji PO-PSL po ucieczce Tuska na intratną posadę w Brukseli. Efekt tamtego zabiegu jest doskonale znany – Polacy powiedzieli „dość” i w 2015 roku odsunęli Platformę od władzy.
Czy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka ma być nową „Ewą Kopacz wersji 2.0”? W koalicji rządzącej coraz głośniej mówi się o tarciach wewnętrznych i rywalizacji „młodych wilków”, którzy mogą nie zaakceptować tak łatwego namaszczenia. Jedno jest pewne: jeśli informacje wPolsce24 się potwierdzą, obecna władza już teraz przygotowuje się do ewakuacji z tonącego okrętu.
źr. wPolsce24











