ROZMOWA WIKŁY: Jacek Sasin o cenach paliw: „Drożyzna jest im potrzebna jak powietrze do łatania dziury budżetowej”
Sprawa Wałęsy i zakłamywanie historii
Rozmowa rozpoczęła się od tematu Lecha Wałęsy i powracającej kwestii jego agenturalnej przeszłości. Zdaniem Jacka Sasina, próby ponownego „wybielania” byłego prezydenta przez obecną ekipę rządzącą są skazane na porażkę.
Tej sprawy nie da się zamknąć. Jeśli chodzi o współpracę Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa, wiemy już dzisiaj naprawdę wszystko po ujawnieniu teczki z szafy Kiszczaka. Mamy jednak do czynienia z trwającą od lat próbą fałszowania historii z powodów czysto politycznych. Lech Wałęsa jest dziś wynoszony na sztandary tzw. Koalicji 13 Grudnia. Najbardziej paradoksalne jest to, że w tym obozie są postkomuniści, którzy odwołują się do jego autorytetu” - podkreślił były wicepremier.
Zamach na Trybunał Konstytucyjny i NBP: „Metody stanu wojennego”
Kluczowym wątkiem rozmowy były doniesienia o możliwych siłowych rozwiązaniach wobec Trybunału Konstytucyjnego. Przed gmachem TK powstało miasteczko namiotowe obywateli i polityków opozycji sprzeciwiających się bezprawiu. Jacek Sasin nie krył obaw przed eskalacją przemocy ze strony aparatu państwowego:
Żyjemy w kraju, w którym wszystko jest możliwe. Ta władza nie cofa się przed żadnym łamaniem prawa i elementarnych standardów demokratycznych. Widzieliśmy siłowe wejście do TVP 20 grudnia, widzieliśmy szturm na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Mnie, jako człowiekowi pamiętającemu stan wojenny, przypomina to szturm na Wyższą Oficerską Szkołę Pożarniczą w grudniu 1981 roku - to był wówczas poligon doświadczalny przed wprowadzeniem stanu wojennego. Donald Tusk posługuje się dokładnie metodami ówczesnych komunistów”.
Polityk PiS zaapelował o powszechną mobilizację i obecność przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego:
Tylko twardy opór społeczny może powstrzymać tę władzę. Jeśli będzie nas tam wielu, zastanowią się pięć razy”.
Sasin zwrócił również uwagę na próby sparaliżowania Narodowego Banku Polskiego poprzez blokowanie wyboru członków zarządu, co grozi destabilizacją polskiej waluty w obliczu szalejącego deficytu budżetowego.
Katastrofa budżetowa i paliwowa drożyzna
W ocenie gościa Marcina Wikły, brutalizacja życia publicznego i seanse nienawiści mają na celu odwrócenie uwagi Polaków od zapaści gospodarczej.
Eksperci szacują, że z samego VAT-u zabraknie w tym roku 40 miliardów złotych. Przy deficycie planowanym na poziomie 270 mld zł, realna dziura przekroczy 300 miliardów! To absolutny rekord nieudolności. Mamy zapaść w służbie zdrowia, kłopoty rolnictwa, rosnące bezrobocie. Tusk jest tym przygnieciony, więc jego jedyną ucieczką jest nakręcanie spirali nienawiści” - wyliczał Sasin.
Odnosząc się do galopujących cen paliw na stacjach, były minister aktywów państwowych przypomniał, że państwo ma wszelkie instrumenty korporacyjne, by wymusić na Orlenie obniżenie marż:
Rząd nie chce taniego paliwa, bo wysokie ceny generują gigantyczne wpływy z podatków do pustego budżetu. Zamiast realnych działań proponują buble prawne, a całą winę zrzucają na prezydenta i opozycję. Wrócił stary Donald 'Nic-nie-mogę' Tusk”.
Zjednoczenie prawicy jedyną drogą do zwycięstwa
Podsumowując sytuację na scenie politycznej, Jacek Sasin podkreślił rolę prezydenta jako obrońcy ładu prawnego i integratora obozu patriotycznego. Wskazał również na konieczność budowy szerokiego porozumienia wyborczego prawicy.
Pamiętamy rok 1993, kiedy rozdrobniona prawica zdobyła miliony głosów, ale przez ordynację wyborczą nie weszła do Sejmu. Dziś PiS pozostaje główną siłą opozycyjną z poparciem w granicach 30%, ale by wygrać i odsunąć tę szkodliwą władzę, potrzebujemy szerokiego bloku - zarówno w formule paktu senackiego, jak i list parlamentarnych. Pierwsze kroki, jak współpraca z Bezpartyjnymi Samorządowcami, zostały już zrobione” - podsumował Jacek Sasin.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wpolsce24









