Szykuje się rewolucja dotycząca naszych numerów PESEL? To nie Ty będziesz o tym decydował

Ogromny wyciek danych
Przypomnijmy, w połowie sierpnia Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło, iż doszło do masowego wycieku naszych danych osobowych, które były gromadzone przez firmę MyDr. Zgodnie z przekazem resortu informacje osobiste blisko 19 milionów Polaków, takie jak chociażby imię i nazwisko, numer PESEL, adres e-mail albo numer kontaktowy, a także recepty czy historia leczenia, dostały się w niepowołane ręce.
Do tej pory nie wiadomo, kto przeprowadził atak hackerski na systemy zbierające nasze dane medyczne. Jak się okazuje, przestępcy uzyskali dostęp również do informacji dotyczących pracowników poszczególnych ministerstw, a także polskich żołnierzy.
Państwo będzie zastrzegać PESEL
Jedną z pierwszych reakcji na ten atak był komunikat wydany przez Krzysztofa Gawkowskiego, który zalecał zastrzeżenie numerów PESEL – czy to za pośrednictwem aplikacji mObywatel, czy też przy pomocy państwowych urzędów.
Jak się jednak okazuje, być może i w tym zakresie wkrótce dojdzie do istnej rewolucji, bowiem jednym z rozważanych pomysłów jest możliwość automatycznego blokowania tego numeru przez państwo.
– Postulat do dyskusji; może powinniśmy pomyśleć, czy PESEL w ogóle nie powinien być zastrzeżony automatycznie. Ile razy korzystamy z numeru PESEL, załatwiając sprawy urzędowe? Bardzo rzadko. My po komunikacie „zastrzeż PESEL” postawiliśmy kropkę, a powinniśmy iść trochę dalej. Jeśli moje dane wypłynęły, to ja też muszę mieć poczucie, że państwo mi powie, co zrobić dalej – stwierdził szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
Źr.wPolsce24 za DoRzeczy









