Kto uderzył w kluczowy ropociąg? Świat drży o ceny ropy po tajemniczych atakach

„Ropociąg zamknięto w ramach środków ostrożności” - przekazał przedstawiciel saudyjskiego ministerstwa energii. Dodał, że w wyniku czwartkowych ataków rannych zostało kilka osób.
Jak pisze CNN, nie jest jasne, kto odpowiada za ataki ani czy uszkodzeniu uległy fragmenty samego rurociągu. Stacja, powołując się na źródło, przekazała, że trafiona została jedna z przepompowni w sąsiedztwie ropociągu przez drony nadciągające z kierunku Iranu i nie wiadomo, ile czasu zajmie usunięcie szkód.
Gdyby informacje o szkodach były prawdziwe, saudyjskie firmy wydobywcze stanęłyby w obliczu nowych trudności, jeśli chodzi o eksport ropy naftowej i gazu ziemnego.
Wcześniej w piątek światowe agencje przekazały, że na zdjęciach satelitarnych wykonanych m.in. przez NASA, widać dym w pobliżu saudyjskiej magistrali. Zrodziło to obawy, że rurociąg mógł stać się celem ataków Huti, choć władze w Rijadzie nie potwierdziły tych doniesień.
3 września Huti rozpoczęli w Jemenie zbrojną ofensywę, w wyniku której przejęli kontrolę nad całym jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego. Zajęli port Mokka w pobliżu przeprawy łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i dalej Oceanem Indyjskim, a także co najmniej jedną z wysp archipelagu Hanisz, który leży na północ od strategicznej cieśniny Bab al-Mandab, przez którą także odbywa się transport ropy i gazu.
źr. wPolsce24 za PAP









