Polska

Szejna i Omega. Lewica grozi karą za luksusowy zegarek

opublikowano:
Andrzej Szejna otoczony przez dziennikarzy podczas konferencji prasowej.
Lewica rozważa ukaranie posła Szejny za kontrowersję wokół jego zegarka. (fot. Fratria/ wPolsce24)
Kontrowersje wokół luksusowego zegarka noszonego przez Andrzeja Szejnę wywołały burzliwą dyskusję w klubie parlamentarnym Lewicy. Jak nieoficjalnie podaje RMF FM, jeśli poseł nie wytłumaczy się z posiadania luksusowego zegarka, mogą spotkać go poważne konsekwencje wewnątrz partii.

Sprawa nabrała tempa po rozmowie Andrzeja Szejny z telewizją wPolsce24. Na pytanie, czy noszony przez niego zegarek to Omega, poseł początkowo odpowiedział twierdząco. Gdy jednak pojawił się wątek niewpisania przedmiotu do oświadczenia majątkowego, stwierdził, że „to nie jest Omega”.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami parlamentarzyści muszą ujawniać w oświadczeniach majątkowych ruchomości o wartości przekraczającej 10 tysięcy złotych. Zegarki marki Omega zazwyczaj znacznie przekraczają ten próg cenowy. Taki przedmiot nie znalazł się jednak w oświadczeniu majątkowym posła Lewicy.

Sprawa zegarka trafi do prokuratury

Możliwe, że wątpliwości wokół zegarka polityka oraz jego oświadczenia majątkowego rozwieje sąd. Jak zapowiedzieli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, rozważają oni złożenia do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

Transparentność życia publicznego wymaga prawidłowości oświadczeń majątkowych. Są one gwarancją tego, że posłowie są prawdomówni, że rozliczają się z korzyści, które otrzymują. Obywatele mają prawo wiedzieć, gdzie, kto i jakie ma majątki – powiedział w środę poseł PiS Marcin Warchoł.

- Chodzi o sprawdzeniu tego, czy rzeczywiście ten zegarek był wart 10 tysięcy, mniej niż 10 tysięcy a może 40 tys., jak to sugerują media – dodał.

Reakcja klubu Lewicy

Według informacji RMF FM temat zegarka był szeroko komentowany podczas wtorkowego posiedzenia klubu Lewicy. Jak relacjonuje jeden z polityków formacji, problemem nie jest samo posiadanie drogiego przedmiotu, lecz brak jego ujawnienia.

Tu nie chodzi o fakt, że taki zegarek posiada, ale dlaczego nie wpisał go do oświadczenia – mówi anonimowo jeden z posłów Lewicy. Jego zdaniem Szejna „dał się złapać jak dziecko” i w rozmowie z telewizją wPolsce24 mógł powiedzieć „cokolwiek innego, a wyszło bardzo niezręcznie”.

Klub oczekuje od Andrzeja Szejny jasnych wyjaśnień. Poseł ma wykazać, że nie było podstaw prawnych do ujawnienia zegarka w oświadczeniu majątkowym. W przeciwnym razie grozi mu zawieszenie w prawach członka klubu parlamentarnego.

Podróbka czy przestępstwo?

 Wewnętrzne rozmowy w Lewicy nie wykluczają różnych scenariuszy. Jeśli zegarek okaże się podróbką lub jego wartość faktycznie nie przekraczała ustawowego progu, sprawa może zostać szybko zamknięta. Jeżeli jednak potwierdzi się, że był to drogi model wymagający ujawnienia, w grę wchodzi odpowiedzialność karna.

Wówczas mamy do czynienia z fałszywym oświadczeniem majątkowym, a to jest przestępstwo – podkreśla jeden z polityków Lewicy. Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Sam Andrzej Szejna odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, zapewniając, że „wszystko jest zgodne z przepisami”. Nie przedstawił jednak dokumentów, które potwierdzałyby jego stanowisko.

Co zostało z wizerunku Szejny?

Przypomnijmy, że temat zegarka i ewentualnych nieprawidłowości w oświadczeniu majątkowym posła Szejny, to już kolejna polityczna burza z jego udziałem w roli głównej. Były już wiceminister spraw zagranicznych był bohaterem afery związanej z kilometrówkami, a związanymi z nimi nieprawidłowościami zajęła się prokuratura.

Na koncie niechlubnych popisów mecenasa Szejny znajdziemy też alkoholowe „wyskoki”. Po licznych medialnych publikacjach dotyczących nadużywania alkoholu Szejna przyznał, że miał problem alkoholowy, ale – jak zapewnił – już się z nim uporał.

Poseł Lewicy był wiązany również z pobiciem młodej działaczki wspomnianego ugrupowania. Jak zarzucała mu w marcu ubiegłego roku posłanka Lewicy, Beata Maciejewska, Szejna miał przed laty pobić młodą kobietę działającą w strukturach partii. Wiarygodność oskarżeń miały potwierdzać m.in. screeny korespondencji z rzekomą ofiarą, w których posiadaniu miała być  Maciejewska.

Czas na urlop

Pod koniec marca, gdy Szejna – będący wówczas wiceministrem spraw zagranicznych – znalazł się pod medialnym ostrzałem, udał się na urlop. Jak zapewniał wtedy rzecznik MSZ, polityk miał do wykorzystania kilka dni wolnego.

Kontrowersje wokół Szejny odbiły się także na lokalnych strukturach Lewicy. Po tym, jak kieleccy działacze partii opowiedzieli mediom o jego alkoholowych ekscesach i wątpliwościach w rozliczaniu kilometrówek, poseł zdecydował się na radykalny krok. Pod koniec marca jako szef świętokrzyskiej Lewicy postanowił rozwiązać miejskie struktury tej partii w stolicy województwa.

17 lat minęło

Jeśli medialne doniesienia się potwierdzą, a były wiceszef MSZ nie wytłumaczy się ze sprawy drogocennego zegarka, poseł może zostać zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego. Wtedy Szejna zapewne przypomni sobie rok 2009. Wówczas jako członek SLD pozwolił sobie na oskarżenia pod adresem szefostwa partii o sposób zarządzania i finansowania kampanii wyborczej. Decyzja Zarządu Krajowego SLD była natychmiastowa – 3 miesiące zawieszenia w prawach członka ugrupowania.

źr. wPolsce24 za RMF24

Polska

Obiecywali mu szybkie zyski z inwestycji. Senior wpłacił oszustom 210 tys. złotych

opublikowano:
pexels-gosia-k-23254118-19707711
(fot. ilustracyjna Pexels)
77-latek z Rzeszowa padł ofiara oszustów, którzy obiecywali mu szybki zysk. Stracił ponad 210 tys. złotych.
Polska

Kto stworzył lekarza milionera? Cudowne dziecko Koalicji Obywatelskiej i jego patroni

opublikowano:
Komorowie ok
Chociaż dziś politycy z partii Donalda Tuska starają się jak mogą odcinać się od osławionego lekarza milionera z Warszawskiego Szpitala Południowego, w rzeczywistości Dawid Kacprzyk to cudowne dziecko Koalicji Obywatelskiej.
Polska

Niezwykła intuicja policjantki. Zobaczyła dramat na drodze i ruszyła w pościg

opublikowano:
19-latka, której grożono śmiercią, wyskoczyła z jadącego samochodu - a widząca to policjantka na urlopie pomogła złapać sprawcę
(fot. ilustracyjna Pexels)
19-latka wyskoczyła z jadącego samochodu. Zaopiekowała się nią policjantka na urlopie, która równocześnie zorganizowała pościg za kierowcą.
Polska

„Do bohaterstwa się dojrzewa”. Pośmiertny awans dla legendarnego pisarza w przeddzień Święta Wojska Polskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie apelu pamięci żołnierzy poległych w Bitwie Warszawskiej 1920 roku
Cieszmy się, że jesteśmy narodem zwycięzców nad bolszewizmem - mówił prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci żołnierzy poległych w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Pośmiertny awans na stopień kapitana prezydent wręczył Sergiuszowi Piaseckiemu, uczestnikowi wojny 1920 roku, autorowi takich książek jak „Zapiski oficera Armii Czerwonej”. „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” czy „Bogom nocy równi”.
Polska

Ważne! Oszuści żerują na wycieku danych Polaków. Jak nie paść ich ofiarą?

opublikowano:
pexels-sora-shimazaki-5926389
Oszuści postanowili skorzystać z wycieku danych milionów Polaków. Oferują rzekomą możliwość zmiany numeru PESEL.
Polska

Myślały, że są bezkarne? Wulgarne agresorki z Poznania namierzone przez policję

opublikowano:
Kobiety wpadły w szał na Starym Mieście w Poznaniu
Kobiety najpierw wpadły w szał, a potem w ręce policji (fot. print screen/X)
Bulwersujące nagranie pokazujące dwie wulgarne – a być może także pijane - kobiety atakujące na poznańskim Starym Mieście Ukraińców, obiegło w piątek sieć i oburzyło wielu internautów. Jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała obie agresorki.