Tusk serwuje rozmówcom wciąż ten sam czerstwy dowcip o imieniu Donald. Za mało obraził prezydenta USA?
Tusk najwyraźniej uważa, że tego typu kabaretowe numerki budują mu sympatię na Zachodzie. Tymczasem osiąga efekt dokładnie odwrotny.
Trump akurat się nie śmieje
Donald Trump, jak każdy człowiek, ma swoje zalety i wady – ale z pewnością jedną cechę ma wyjątkowo dobrze rozwiniętą: pamiętliwość. Nie zapomina łatwo osobom, które go obrażały, wyśmiewały i przez lata atakowały.Efekt jest taki, że Tusk własnymi rękami zamknął sobie drzwi do kluczowych amerykańskich kręgów decyzyjnych.
Żarty, które są niebezpieczne dla Polski
Ten sam Donald Tusk, który robi sobie żarty z Trumpa i przeprasza za „Donalda”, musi w pełni polegać na potędze militarnej NATO – a de facto na Stanach Zjednoczonych. To właśnie amerykańska armia, amerykański potencjał nuklearny i amerykańskie gwarancje są realną tarczą chroniącą Polskę przed rosyjskim zagrożeniem. Tymczasem Tusk bez ustanku straszy nas „zagrożeniem ze Wschodu”, mówi o wojnie jak o rzeczywistości, w której żyjemy – a jednocześnie sam sobie odcina drogę do najważniejszego sojusznika. To nie jest tylko żenujące. To jest niebezpieczne dla Polski, o czym w materiale Wiadomości telewizji wPolsce24.
żr. wPolsce24











