Stanowski nie wytrzymał! Oberwało się Grabcowi i Giertychowi. „To jest obrzydliwe”

Starcie ze zbiórkami w tle
Stanowski nie stroni od ostrych i jednoznacznych ocen formułowanych często w przestrzeni publicznej. Nie waha się przed nazywaniem rzeczy po imieniu i często nie przebiera w słowach. Tym razem zareagował wyjątkowo mocno i oskarżył polityków Koalicji Obywatelskiej o zachowania, które są - w jego ocenie - „poniżej wszelkiej godności”.
W swoim najnowszym wpisie bezpośrednio zaatakował Jana Grabca, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zarzucając mu powielanie narracji narzuconej przez Romana Giertycha:
O co poszło? Granica etyki w polityce
Głównym zarzutem Stanowskiego jest próba powiązania jego osoby z „obrzydliwym fejkiem”, wg którego - jak sugerowali Giertych z Grabcem - Przemysław Czarnek miał namawiać do zbiórki na dzieci chore na nowotwory w czasie, kiedy na ekranie wyświetlał się kod QR ze zbiórką na Prawo i Sprawiedliwość.
Na czym polega manipulacja? Wychwyci to każdy, kto przesłucha i obejrzy film, bo nie można mieć żadnych złudzeń co do tego, że kandydat PiS na premiera namawiał opisywał szeroko komentowaną w Polsce zbiórkę Łatwoganga i zachęcał do udziału w tej inicjatywie. Próba stworzenia fejka uderzającego w Czarnka zdecydowanie zirytowała Stanowskiego.
Dziennikarz nie krył oburzenia faktem, że w bieżącej walce politycznej i wizerunkowej zaczęto posługiwać się tematem dzieci chorych na nowotwory.
- Granie tematem dzieci chorych na raka, byle tylko komuś przylepić fejkowe obrzydlistwo, to jest coś, co nawet w polskiej polityce powinno być barierą nie do przejścia - napisał.
Giertych w tle konfliktu
Dziennikarz sugeruje, że Jan Grabiec stał się jedynie przekaźnikiem metod, które Stanowski przypisuje Romanowi Giertychowi. Według twórcy Kanału Zero, to właśnie mecenas stoi za strategią „przylepiania łatek”, która ma na celu całkowitą dyskredytację przeciwnika w oczach opinii publicznej, bez względu na koszty etyczne.
Często bez związku z faktami.
źr. wPolsce24










