Polska

Kryptokłamstwa i „rząd z tektury”! Minister Bogucki miażdży ekipę Tuska za chaos wokół kryptowalut

opublikowano:
Zalew kłamstw, kompletny brak działań i polityczna propaganda w miejsce dbania o bezpieczeństwo Polaków – tak w skrócie można podsumować to, co wyprawia ekipa Donalda Tuska w sprawie rynku kryptowalut. Szef Kancelarii Prezydenta, minister Zbigniew Bogucki, bezlitośnie obnażył chronologię zaniedbań rządu, który sam nazwał "kryptorządem"

Fakty są dla koalicji rządzącej miażdżące. Zamiast realnych działań organów państwa, prokuratury i poszczególnych ministrów na czele z premierem, mamy do czynienia z ukrytym rządem, który zajmuje się wyłącznie tworzeniem politycznych narracji. Jak podkreślił minister Bogucki, rząd Donalda Tuska od samego początku po prostu w tej sprawie nie działał.

Półtora roku lenistwa i narażania portfeli obywateli

Liczby i daty mówią same za siebie. Unijne rozporządzenie MiCA (regulujące rynek kryptoaktywów) zostało opublikowane już 9 czerwca 2023 roku. Rząd Donalda Tuska objął władzę 13 grudnia 2023 roku i miał pełnię narzędzi, by przygotować Polskę na nowe prawo. Tymczasem unijne przepisy weszły w pełni w życie 30 grudnia 2024 roku, a "leniwy rząd" nie przedłożył w tym czasie absolutnie żadnego projektu.

Dopiero 26 czerwca 2025 roku, czyli po półtora roku zwłoki, do Sejmu wpłynął projekt rządowy. Do Kancelarii Prezydenta pierwsza ustawa trafiła z kolei dopiero 12 listopada. Gdzie przez ten czas był Donald Tusk, minister finansów i szef MSWiA? Dlaczego przez dwa lata pozwalano na zagrożenie bezpieczeństwa państwa i środków finansowych obywateli, a teraz politycy Platformy Obywatelskiej nagle rysują dramatyczne obrazy patologii i "rosyjskich wpływów"?

Zatajanie informacji i farsa na tajnym posiedzeniu Sejmu

Szczytem arogancji władzy i dowodem na instrumentalne traktowanie bezpieczeństwa państwa było zwołane przez premiera z dnia na dzień, 5 grudnia, niejawne posiedzenie Sejmu. Jego celem miało być odrzucenie prezydenckiego weta. Skandalem jest fakt, że do tego dnia Prezydent RP nie otrzymał od podległych Tuskowi służb (w tym ABW) absolutnie żadnej oficjalnej informacji o zagrożeniach związanych z rynkiem kryptoaktywów.

Pierwsze, bardzo ogólnikowe pismo dotarło do głowy państwa dopiero tydzień później, 12 grudnia. Jak zaznaczył minister Bogucki, wystąpienie samego premiera również miało charakter wyłącznie ogólny i wielka szkoda, że opinia publiczna nie mogła usłyszeć tego "niejawnego" spektaklu.

Walec koalicji odrzuca jakikolwiek dialog

Mimo skandalicznego zachowania rządu, Prezydent do końca szukał konstruktywnego rozwiązania. Prowadzono konsultacje z opozycją, Prawem i Sprawiedliwością, Konfederacją, a nawet z koalicyjną Polską 2050, by poprawić bubel prawny przygotowany przez rządzystów. Co ciekawe, z trzech poprawek zgłoszonych przez samą Polskę 2050, reszta uśmiechniętej koalicji odrzuciła aż dwie. Jeszcze gorzej było w Senacie. Zgłoszone w toku dialogu z Kancelarią Prezydenta kilkanaście poprawek opozycji zostało potraktowanych przez rządzącą większość z buta. Na komisji senackiej nie chciano o nich nawet dyskutować, a na posiedzeniu plenarnym odrzucono je w ciemno, przy zerowym dialogu, tylko po to, by dalej móc kolportować swoje "kryptokłamstwa".

To ostateczny dowód na to, że ekipa Tuska nie jest zainteresowana dobrym, bezpiecznym dla Polaków prawem. Interesuje ich wyłącznie polityczna hucpa i próba zrzucenia winy za własną, dwuletnią nieudolność. Mamy dziś w Polsce "rząd z tektury", którego w najważniejszych sprawach po prostu nie ma.

źr. wPolsce24

Polska

Będą cenzurowali internet? Ta wypowiedź Gawkowskiego budzi niepokój

opublikowano:
Krzysztof Gawkowski stwierdził, że internet został „zatruty”, i przekonywał, że na platformy cyfrowe należy „nałożyć chomąto”, aby zwiększyć nadzór nad ich działalnością.
Krzysztof Gawkowski (fot.PAP/Piotr Nowak)
Krzysztof Gawkowski stwierdził, iż współczesny internet „został zatruty” i że na platformy cyfrowe powinno zostać „nałożone chomąto”. Wielu internautów uznało to za zapowiedź cenzury internetu.
Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Polska

Chcieli uderzyć w Wosia? Poseł PiS odpowiedział zawiadomieniem na Żurka

opublikowano:
Michał Woś usłyszał zarzuty dotyczące awansu funkcjonariusza Służby Więziennej, po czym sam złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na działania przedstawicieli obecnej władzy.
Michał Woś (po lewej) oraz Waldemar Żurek (po prawej)
Waldemar Żurek poinformował o przedstawieniu zarzutów politykowi PiS Michałowi Wosiowi, dotyczących rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień w czasie pełnienia funkcji wiceministra. On sam nie pozostał obojętny w tej sprawie i również złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko przedstawicielom obecnej władzy.
Polska

 100 dni bezkarności. Wyłudził fortunę ze szpitala, a prokuratura dziwnie milczy

opublikowano:
Kto chroni Dawida Kacprzyka? Zniknęło pół miliona, a prokuratura i izby lekarskie od 100 dni omijają go szerokim łukiem
Minęło 100 dni, a prokuratura nawet go nie przesłuchała. Kto rozpiął polityczny parasol nad oskarżanym medykiem? (fot. wPolsce24)
Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza podejrzewanego o wyłudzenie gigantycznej kwoty z warszawskiego szpitala, budzi coraz większe oburzenie opinii publicznej. Choć od wybuchu afery minęło już sto dni, główny zainteresowany wciąż unika odpowiedzialności, a śledczy zdają się nie dostrzegać problemu. Z kasy placówki medycznej zniknęło pół miliona złotych, jednak prokuratura do tej pory nie zdecydowała się nawet na przesłuchanie medyka, mimo istnienia licznych dowodów opisywanych przez media. Ta niezrozumiała bierność organów ścigania rodzi poważne pytania o to, kto tak naprawdę chroni lekarza przed celownikiem wymiaru sprawiedliwości.
Polska

Podły atak Czarzastego! Padły słowa o „sutenerstwie” i rezygnacji z urzędu

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty zaatakował Karola Nawrockiego, przywołując oskarżenia z kampanii wyborczej, i wezwał prezydenta do rezygnacji z urzędu.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Leszek Szymański)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny zdecydował się publicznie zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego, posiłkując się oskarżeniami, jakie padały pod adresem głowy państwa, a które okazały się jedynie pomówieniami lub w związku z którymi toczą się obecnie postępowania sądowe. Wszystko to w celu obrony kandydatury Macieja Berka.
Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.