Polska

Grabiec skomentował wpłaty od deweloperów na kampanię Trzaskowskiego. "To wcale nie jest dużo"

opublikowano:
mid-25415247 (1)
Twierdzi, że KO nie ma u nich długu wdzięczności (fot. PAP/Piotr Nowak)
Szef kancelarii premiera Jan Grabiec odniósł się do sprawy finansowania debaty w Końskich. Skomentował też wpłaty deweloperów na kampanię Rafała Trzaskowskiego.

Grabiec był gościem Bogdana Rymanowskiego na antenie Radia Zet. Zapytany o finansowanie słynnej już debaty w Końskich, powiedział, że sprawa jest jasna, a PO nie boi się śledztwa prokuratury. Zapraszał Rafał Trzaskowski. A jak zapraszamy do restauracji, to płacimy rachunki powiedział.

Kiedy red. Rymanowski zwrócił mu uwagę, że neo-TVP to nie jest restauracja Trzaskowskiego, Grabiec powiedział, że nie byli w tej stacji. Nie TVP. To sala w Końskich. Nie byliśmy w Telewizji Polskiej. Zapłaciliśmy za produkcję – przekonywał.

Stopniowo spłacają rachunki 

Polityk wyjaśnił, że rachunki za organizację są zbierane stopniowo. Dopytywany o to, czy komitet Trzaskowskiego zapłacił już TVP, powiedział, że myśli, iż część rachunków została już uregulowana. Tam były jakieś umowy, faktury, takie były uzgodnienia. Nie ma nic szczególnegostwierdził.

Grabiec odniósł się również do słów Szymona Hołowni, którego oburzył fakt, że nie dostał zaproszenia na debatę w neo-TVP. Jego zdaniem marszałek Sejmu nie ma podstaw do oburzenia. Sam proponował debatę 1:1 panu Mentzenowi. I co, marszałek by oczekiwał, że TVP nie będzie jej transmitowała? Jak marszałek Hołownia organizuje debatę 1:1 to jest ok i TVP ma ją transmitować, a jak Rafał Trzaskowski odpowiedział na zaproszenie pana Nawrockiego, to już TVP ma nie transmitować? - stwierdził dodając, że tu jest dużo hipokryzji w tym wszystkim.

Deweloperzy finansują kampanię Trzaskowskiego? 

Grabiec odniósł się również do innej głośnej ostatnio sprawy - tego, że Trzaskowski dostał ogromne pieniądze na kampanię od deweloperów. Zapytany o to, czy to prawda, że aż 20% wpłat na kampanię Trzaskowskiego pochodzi od deweloperów, stwierdził, że to absurdalny zarzut. Partie publikują wykazy wpłat powyżej 10 tys. złotych. Tysiące ludzi wpłacają dużo mniejsze kwoty – powiedział.

Grabiec stwierdził także, że prawie 800 tys. zł, jakie Trzaskowski otrzymał od deweloperów, to wcale nie jest dużo, bo kandydaci wydadzą ponad 20 mln zł.

Dopytywany o to, czy PO będzie miała u deweloperów dług wdzięczności, zapewnił, że nie ma takiego mechanizmu. To robienie polityki, którą absolutnie odrzucamy. Jak ktoś wpłaca na naszego kandydata to dlatego, że popiera jego program, a nie, że my będziemy to spłacać – powiedział.

źr. wPolsce24 za Radio Zet

 

Polska

Wrzucałeś pieniądze do tych puszek? Prokuratura ujawnia: Miliony na chore dzieci poszły na prywatne konta!

opublikowano:
Pieniądze rozrzucone na szklanym stole
Fundacja miała przelewać pieniądze ze zbiórek na prywatne konta. (fot. Fratria)
Potężny skandal związany z Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej. Zamiast na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci, ponad 3 miliony złotych z publicznych zbiórek trafiało bezpośrednio na prywatne konta osób powiązanych ze stowarzyszeniem. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już poważne zarzuty trzem kluczowym osobom, którym grozi teraz do 10 lat więzienia.
Polska

Dzień Niepodległości Ukrainy w Warszawie: Sponsorzy uciekają, frekwencja leci w dół. Wtedy wkracza Andrzej Seweryn i zaczyna pouczać Polaków

opublikowano:
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców (fot. Fratria, x.com)
Zaledwie dwie firmy zdecydowały się w tym roku wesprzeć finansowo obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym w Warszawie – wynika z ustaleń medialnych. W ubiegłym roku wydarzenie sponsorowało 20 podmiotów. W obliczu wyraźnego ochłodzenia nastrojów społecznych i topniejącego zaangażowania biznesu, do udziału w wiecu wezwał aktor Andrzej Seweryn, dzieląc Polaków na tych o „naszej” oraz „agresywnej i nietolerancyjnej” twarzy.
Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Będzie nową Kopacz? Nasz reporter zapytał ją o to otwarcie. Sobkowiak kluczy

opublikowano:
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 w rozmowie z Wikłą
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce4)
Medialna ofensywa, próby przypisywania sobie cudzych sukcesów i wymijające odpowiedzi na kluczowe pytania o bezpieczeństwo państwa. Wizyta wiceminister Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej w programie „Rozmowa Wikły” w telewizji wPolsce24 obnażyła styl działania obecnego kierownictwa resortu obrony: zamiast twardych konkretów – marketing polityczny, zakulisowe plotki o sukcesji po Tusku i unikanie odpowiedzialności.
Polska

Kasta lekarska bezkarna? Zabiła troje motocyklistów, ale za kraty nie pójdzie. Skandaliczna decyzja sądu w Łodzi

opublikowano:
MK2_krzmtck_19_06_lll_sss_DSC01446
Prawomocny wyrok pięciu lat więzienia, trzy niewinne ofiary śmiertelne, rozbite rodziny i… wolność dla sprawczyni. Sąd Okręgowy w Łodzi odrzucił zażalenie prokuratury i podtrzymał decyzję o odroczeniu wykonania kary dla Agnieszki Z. Młoda kobieta, pochodząca z wpływowej rodziny łódzkich lekarzy, która pędząc ponad 120 km/h zmiotła z drogi dwa motocykle, nadal cieszy się pełnią życia. Ta sprawa to podręcznikowy przykład patologii wymiaru sprawiedliwości, w którym „równi i równiejsi” wciąż dzielą Polaków na dwie kategorie.