Polska

Niemiecki ambasador poucza Polaków i dostaje odpowiedź: „Granice zostały przekroczone”

opublikowano:
Iskrzy na linii Warszawa–Berlin: ostre starcie o raport wojenny. Miguelowi Bergerowi odpowiedzieli Marcin Przydacz i Marek Magierowski
Miguelowi Bergerowi odpowiedzieli Marcin Przydacz i Marek Magierowski (fot. Andrzej Wiktor/Fratria/pixabay/@Ambasada Niemiec)
„Mam dla Pana dobrą informację, ten Raport istnieje i będzie wpływał na kształt relacji polsko-niemieckich” – odpowiedział Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej ambasadorowi Niemiec w Polsce Miguelowi Bergerowi.

Prezydencki minister zareagował tak na dyskusję, jaka wywiązała się w sobotę na platformie X między ambasadorem Niemiec a europosłem PiS Arkadiuszem Mularczykiem, b. wiceszefem MSZ i pełnomocnikiem rządu PiS ds. odszkodowań za straty wojenne.

Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej został przygotowany pod przewodnictwem Mularczyka i zaprezentowany 1 września 2022 r.

Całą dyskusję zaczął Mularczyk, pisząc do Bergera, ten mu odpowiedział:

Szanowny panie pośle, myli się pan sądząc, że pański »raport« i pański aktywizm będą kształtować przyszłość naszych relacji. Ciągłe podziały kreowane przez ludzi takich jak pan, pomagają jedynie Putinowi”.

I to ten wpis niemieckiego dyplomaty wywołał ogólne poruszenie, zarówno wśród polityków, głównie opozycji, jak i komentatorów. 

Szybko zareagował prezydencki minister.

Jeśli coś pomagało Putinowi przez całe lata, to istnienie gazociągów Nord Stream I i II, którego tak zdecydowanie bronił Pan Ambasador (wtedy jako wiceminister) podczas kilku naszych oficjalnych rozmów. Proszę więc uprzejmie powstrzymać się od korzystania z tego argumentu” – zwrócił się do Bergera Przydacz.

Jeśli zaś chodzi o podziały, to nic tak Polaków nie łączy, jak reakcja na niemieckie besserwisserstwo” – dodał.

Na niestosowność zachowania niemieckiego dyplomaty zwrócili uwagę Marek Magierowski, były ambasador w USA i Izraelu oraz Szymon Szynkowski vel Sęk, były wiceminister spraw zagranicznych.

„Stronię od komentowania wypowiedzi ambasadorów akredytowanych w Warszawie. Jednak tutaj zostały przekroczone pewne granice. Najwyższy przedstawiciel obcego państwa nie może zwracać się do polskiego europosła w taki sposób” – napisał Magierowski, były dyplomata i publicysta, obecnie analityk spraw międzynarodowych.

"Panie Ambasadorze, mieliśmy ostatnio okazję rozmawiać o tym gdzie jest granica, której w swoich stanowiskach nie powinien przekraczać korpus dyplomatyczny. Uważam niestety, że wpisem takim jak ten pan tą granicę przekracza" - wtórował Szynkowski vel Sęk.

Zaangażowanie niemieckiego dyplomaty we współpracę z Putinowską Rosją wypomniał mu z kolei europoseł PiS Michał Dworczyk: „Krytykował Pan sankcje nałożone na Rosję bo uważał Pan, że współpraca energetyczna z Rosją jest dla Europy konieczna i korzystna. I dziś ma Pan czelność pouczać Polaków i pisać o Putinie?” - wskazał polityk.

A Wiktor Świetlik, publicysta związany także z telewizją wPolsce24, ironicznie komentował: „Nowosilcow nam rośnie. To on serwuje żurek i wskazuje, które grzybki do wycięcia?”.

źr. wPolsce24 za X

 

Polska

Pieniądze z MSZ, prywatny kanał Sikorskiego i ta sama firma w kampanii Trzaskowskiego. Poseł ujawnia szczegóły kontroli

opublikowano:
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć (Fot. X/Dariusz Matecki)
Poseł Dariusz Matecki poinformował o wynikach kontroli poselskiej przeprowadzonej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Z opublikowanych przez niego danych wynika, że prywatna spółka Fat Frogs Media otrzymała z MSZ łącznie 151 290 złotych na obsługę kanału YouTube ministra spraw zagranicznych. Wśród klientów "tłustych żab" jest za to cała śmietanka lewej strony politycznej i ich akolitów: Tusk, Lis, Skiba, Wielowieyska, Giertych i wielu innych.
Polska

Policja nie miała litości dla młodej Ukrainki. Najdroższy manicure w życiu

opublikowano:
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure (Fot. KPP Puławy/Pixabay)
23-letnia obywatelka Ukrainy została zatrzymana przez policję po tym, jak z prędkością bliską 200 km/h pędziła drogą ekspresową S17 z Lublina do Warszawy. Kobieta kierowała Mercedesem i – jak sama przyznała funkcjonariuszom – spieszyła się na wizytę w salonie kosmetycznym.
Polska

100 tysięcy ludzi bez pracy, najgorsza passa od 16 lat. A Biedroń z Lewicy swoje: „Polska jest czempionem, tu przyjeżdża się szukać pracy”

opublikowano:
biedroń lewica
Firmy zwalniają, bezrobocie rośnie a Robert Biedroń z Lewicy mówi, że "Polska jest czempionem" (Fot. Fratria)
Rok 2025 był najtrudniejszy dla polskich pracowników od czasu kryzysu finansowego w latach 2008-2009. Do urzędów pracy od firm wpłynęły zgłoszenia z zamiarem likwidacji ponad 97 tysięcy etatów.
Polska

„Stary komuch” Czarzasty przyszedł na rocznicę Armii Krajowej. Patrioci zareagowali, było głośno

opublikowano:
mid-26214219
Włodzimierz Czarzasty został wybuczany pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej (Fot. PAP/PAP/Leszek Szymański)
Zapisał się do PZPR w stanie wojennym, mówi o sobie, że jest „starym komuchem”. Dziś został wybuczany i wygwizdany przez patriotów zgromadzonych na uroczystościach związanych z rocznicą powstania Armii Krajowej.
Polska

Nocne wezwanie i wojna frakcji. Partia Hołowni się sypie, odejście parlamentarzystki

opublikowano:
mid-26212026
Z partii zarządzanej przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz odeszła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska (Fot. PAP/Emila Barwaniec)
Kolejna posłanka opuszcza szeregi Polski 2050. Żaneta Cwalina-Śliwowska uważa, że partia jest zarządzania w sposób niedemokratyczny.
Polska

Hejt po wywiadzie Marty Nawrockiej. Ma milczeć, bo ma niewłaściwe poglądy

opublikowano:
Nawrocka
Podczas gdy w przypadku Agaty Kornhauser-Dudy powodem hejtu było milczenie, teraz jest nim mówienie. Okazuje się, że Marta Nawrocka ma milczeć, bo jej poglądy nie podobają się miłującej tolerancję i prawa kobiet części publiki.