Polska

Lidl nie będzie budował przy sanktuarium w Gietrzwałdzie? Dziś protesty w całym kraju

opublikowano:
MK9_18_04_ddd5_DSC00793
Czy Lidl wybuduje centrum dystrybucyjne w Gietrzwałdzie?
Katolicy protestują przeciwko budowie centrum dystrybucyjnego sieci Lidl w Gietrzwałdzie. Obawiają się, że zrealizowanie inwestycji w sąsiedztwie miejsca, gdzie doszło do objawień maryjnych, naruszy powagę sanktuarium. - Nie prowadzimy żadnych prac związanych z potencjalną inwestycją Lidl Polska we wskazanej lokalizacji – zapewniają przedstawiciele handlowego giganta.

Przypomnijmy, że katolicy w całej Polsce od dawna protestują przeciwko budowie centrum dystrybucyjnego Lidla w Gietrzwałdzie. Zdaniem przeciwników inwestycji, naruszy ona powagę jednego z najważniejszych miejsc kultu maryjnego w Polsce, jakim bez wątpienia jest gietrzwałdzkie sanktuarium. Ucierpieć ma też przyroda – wielki, inwazyjny obiekt przyczyni się do zdewastowania obszaru chronionego krajobrazu Doliny Pasłęki. Jak zapowiadał niedawno współorganizator protestów Arkadiusz Roter, jeśli Lidl całkowicie nie wycofa się z inwestycji, zostanie zorganizowany bojkot sieci.

Sąd i pikiety

Na razie jednak odbyły się kolejne pikiety pod sklepami w całej Polsce. -  Liczymy na to, że Lidl wybierze inne miejsce. Dla nas ma to ogromne znaczenie - mówił Marek Panek, jeden z uczestników protestu w Kolbuszowej na Podkarpaciu.

Na drodze stanął Lidlowi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. Uznał on, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie nie dopełniło formalności przy ocenie oddziaływania inwestycji na środowisko. Oznacza to konieczność ponownej analizy sprawy.

"Informacje o planowanym składowisku odpadów są fałszywe"

- W związku z decyzją administracyjną obecnie nie prowadzimy żadnych prac związanych z potencjalną inwestycją Lidl Polska we wskazanej lokalizacji. Chcemy podkreślić, że na wspomnianym terenie miałoby potencjalnie powstać centrum dystrybucji Lidl Polska. Informacje o planowanym składowisku odpadów są fałszywe – zapewnia Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Corporate Affairs and CSR Lidl Polska. - Główną funkcją potencjalnego obiektu byłaby dystrybucja przede wszystkim produktów spożywczych do kilkudziesięciu sklepów Lidl Polska zlokalizowanych w województwie warmińsko-mazurskim oraz części województw ościennych. Planowane w tym rejonie centrum obsługiwałoby wyłącznie polskie sklepy naszej sieci – dodaje.

Objawienia w Gietrzwałdzie

Jak czytamy na stronie sanktuarium, Gietrzwałd stał się sławny dzięki Objawieniom Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z niezamożnych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler, "w języku takim, jakim mówią w Polsce". Matka Boża, na zapytanie dziewczynek: Kto Ty Jesteś? Odpowiedziała: "Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta." Na pytanie czego żądasz Matko Boża? padła odpowiedź: "Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!".

źr. wPolsce24 za dlahandlu.pl, korsokolbuszowskie.pl

 

Polska

Pieniądze z MSZ, prywatny kanał Sikorskiego i ta sama firma w kampanii Trzaskowskiego. Poseł ujawnia szczegóły kontroli

opublikowano:
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć (Fot. X/Dariusz Matecki)
Poseł Dariusz Matecki poinformował o wynikach kontroli poselskiej przeprowadzonej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Z opublikowanych przez niego danych wynika, że prywatna spółka Fat Frogs Media otrzymała z MSZ łącznie 151 290 złotych na obsługę kanału YouTube ministra spraw zagranicznych. Wśród klientów "tłustych żab" jest za to cała śmietanka lewej strony politycznej i ich akolitów: Tusk, Lis, Skiba, Wielowieyska, Giertych i wielu innych.
Polska

Policja nie miała litości dla młodej Ukrainki. Najdroższy manicure w życiu

opublikowano:
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure (Fot. KPP Puławy/Pixabay)
23-letnia obywatelka Ukrainy została zatrzymana przez policję po tym, jak z prędkością bliską 200 km/h pędziła drogą ekspresową S17 z Lublina do Warszawy. Kobieta kierowała Mercedesem i – jak sama przyznała funkcjonariuszom – spieszyła się na wizytę w salonie kosmetycznym.
Polska

100 tysięcy ludzi bez pracy, najgorsza passa od 16 lat. A Biedroń z Lewicy swoje: „Polska jest czempionem, tu przyjeżdża się szukać pracy”

opublikowano:
biedroń lewica
Firmy zwalniają, bezrobocie rośnie a Robert Biedroń z Lewicy mówi, że "Polska jest czempionem" (Fot. Fratria)
Rok 2025 był najtrudniejszy dla polskich pracowników od czasu kryzysu finansowego w latach 2008-2009. Do urzędów pracy od firm wpłynęły zgłoszenia z zamiarem likwidacji ponad 97 tysięcy etatów.
Polska

„Stary komuch” Czarzasty przyszedł na rocznicę Armii Krajowej. Patrioci zareagowali, było głośno

opublikowano:
mid-26214219
Włodzimierz Czarzasty został wybuczany pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej (Fot. PAP/PAP/Leszek Szymański)
Zapisał się do PZPR w stanie wojennym, mówi o sobie, że jest „starym komuchem”. Dziś został wybuczany i wygwizdany przez patriotów zgromadzonych na uroczystościach związanych z rocznicą powstania Armii Krajowej.
Polska

Nocne wezwanie i wojna frakcji. Partia Hołowni się sypie, odejście parlamentarzystki

opublikowano:
mid-26212026
Z partii zarządzanej przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz odeszła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska (Fot. PAP/Emila Barwaniec)
Kolejna posłanka opuszcza szeregi Polski 2050. Żaneta Cwalina-Śliwowska uważa, że partia jest zarządzania w sposób niedemokratyczny.
Polska

Hejt po wywiadzie Marty Nawrockiej. Ma milczeć, bo ma niewłaściwe poglądy

opublikowano:
Nawrocka
Podczas gdy w przypadku Agaty Kornhauser-Dudy powodem hejtu było milczenie, teraz jest nim mówienie. Okazuje się, że Marta Nawrocka ma milczeć, bo jej poglądy nie podobają się miłującej tolerancję i prawa kobiet części publiki.