Polska

Prezydent Karol Nawrocki chce oddać większą władzę obywatelom. Referenda przestaną być fikcją?

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki chce aby głos aktywnych obywateli miał większą siłę przebicia w polskim systemie demokratycznym
Prezydent Karol Nawrocki chce aby głos aktywnych obywateli miał większą siłę przebicia w polskim systemie demokratycznym (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Prezydent Karol Nawrocki zapowiada inicjatywę ustawową, która może znacząco zmienić zasady funkcjonowania referendów lokalnych w Polsce. Jak poinformował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, w ciągu najbliższych tygodni głowa państwa przedstawi projekt obniżający próg ważności takich głosowań. Celem ma być realne wzmocnienie demokracji bezpośredniej i większy wpływ obywateli na władzę lokalną.

Bogucki, który był gościem programu "Polityczny WF z gościem" na antenie Polsatu podkreślił, że referenda są jednym z kluczowych narzędzi oddawania władzy w ręce obywateli, a obecne regulacje często prowadzą do ich paraliżu. Wskazał na patologiczną sytuację, w której osoby zagrożone odwołaniem zachęcają do bojkotu głosowania, licząc na niespełnienie wymaganego progu frekwencji. – To złe rozwiązanie, które psuje demokrację – ocenił.

Zapowiadana inicjatywa nie ma być reakcją na pojedynczy przypadek czy konkretną gminę. Jak zaznaczono, chodzi o zmianę zasad systemowych, które obowiązywałyby w całym kraju. Dyskusja wokół referendów lokalnych nasiliła się w ostatnich dniach m.in. w związku z trwającą w Krakowie zbiórką podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.

Wymagania zbyt wysokie

Obecnie, aby referendum lokalne było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 30 proc. uprawnionych do głosowania. W przypadku referendów odwoławczych próg jest jeszcze wyższy i uzależniony od frekwencji w wyborach, w których wybrano danego włodarza. Zdaniem prezydenckiego otoczenia, takie rozwiązania skutecznie zniechęcają obywateli do udziału w głosowaniu i wypaczają sens demokracji bezpośredniej.

Zbigniew Bogucki zaznaczył, że niższy próg ważności referendum motywowałby obie strony sporu do aktywnego zabiegania o udział mieszkańców, zamiast liczenia na ich bierność. – Chciałbym, żeby Polacy aktywnie uczestniczyli w tego rodzaju aktach demokracji bezpośredniej – podkreślił.

Prezydent zwróci się bezpośrednio do Polaków?

W rozmowie pojawił się także wątek ewentualnej blokady prezydenckiego referendum przez Senat. Bogucki zarysował wówczas scenariusz, w którym prezydent – jako „prezydent obywatelski” – mógłby zwrócić się bezpośrednio do Polaków i objąć patronatem referendum o charakterze obywatelskim. Jak zaznaczył, to rozważanie hipotetyczne, ale możliwe w przypadku silnej presji społecznej.

Zapowiedź zmian w referendach wpisuje się w szerszą narrację Pałacu Prezydenckiego o wzmacnianiu roli obywateli w procesach decyzyjnych. Jeśli projekt ustawy faktycznie trafi do Sejmu w najbliższych tygodniach, debata o demokracji bezpośredniej może stać się jednym z kluczowych tematów politycznych najbliższych miesięcy.

źr. wPolsce24 za Polsatnews.pl

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Przemysław Czarnek: Polacy katowani przez policję, a nasz rząd podpisuje z Berlinem wojskowe układy

opublikowano:
Przemysław Czarnek w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Przemysław Czarnek w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Brutalna pacyfikacja polskich patriotów w Berlinie obnaża nie tylko upadek standardów i narastający rasizm w dzisiejszych Niemczech, ale przede wszystkim żenującą uległość rządu Donalda Tuska wobec zachodniego sąsiada. Kiedy niemieckie służby bezlitośnie pałują Polaków chcących upamiętnić ofiary nazizmu, polskie MSZ chowa głowę w piasek. O szokujących podwójnych standardach Berlina oraz antypolskiej polityce obecnej koalicji mówił wprost prof. Przemysław Czarnek.
Polska

Ty czekasz 5 godzin, oni wchodzą po 10 minutach! SOR Dawida Kacprzyka "przychodnią" polityków KO

opublikowano:
Oddział SOR w szpitalu
Specjalne traktowanie polityków KO w warszawskim szpitalu. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
W Warszawskim Szpitalu Południowym ujawniono istnienie nieoficjalnej, „szybkiej ścieżki” dla wybranych. Podczas gdy zwykli pacjenci czekają na pomoc godzinami, politycy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny mieli być przyjmowani błyskawicznie, korzystając z luksusowych warunków niedostępnych dla ogółu.
Polska

Dlaczego Niemcy tak nienawidzą Polaków? Ekspertka wyjaśnia

opublikowano:
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie, sprawę na antenie telewizji wPolsce24 komentuje Aleksandra Fedorska
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie (fot. wPolsce24)
Wydarzenia, które rozegrały się na ulicach Berlina, zdzierają maskę z dyplomatycznych uśmiechów i pustych frazesów o rzekomym "dobrym sąsiedztwie". Obraz berlińskiej policji pacyfikującej demonstrację Polaków to nie jest zwykły incydent – to brutalny dowód na to, jak bardzo niemiecki system nienawidzi prawdziwej, niekontrolowanej wolności.
Polska

Mateusz Morawiecki obnaża patologie układu w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka (fot. wPolsce24)
Jak daleko sięgają macki politycznych układów? Okazuje się, że nawet do ratujących życie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Mateusz Morawiecki ujawnił wstrząsające kulisy funkcjonowania systemu zdrowia i bezpardonowe upolitycznienie stanowisk medycznych. 
Polska

Tusk już znalazł winnych afery w warszawskim szpitalu. Stara śpiewka premiera

opublikowano:
Tusk się wciekł
Tusk się wciekł (fot wPolsce24)
Premier po raz kolejny udowadnia, że w sztuce zrzucania odpowiedzialności na innych nie ma sobie równych. Podczas ostatniego briefingu, zamiast uderzyć się w pierś w sprawie problemów ochrony zdrowia, szef rządu postanowił winą za zapaść szpitalnictwa obarczyć medyków, samorządowców i bliżej nieokreślony „system”.
Polska

Suto zastawione stoły czekały na Trzaskowskiego, prezydent stolicy nie przybył. Przestraszył się? "Rafał, nie przyjeżdżaj, Jarząbek na Ciebie czeka"

opublikowano:
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy (fot. wPolsce24)
Miał być Rafał Trzaskowski, miało być wielkie spotkanie z urzędnikami. Ostatecznie na miejscu została tylko uciekająca świta z Platformy Obywatelskiej, ochrona i... prawdziwe urzędnicze Bizancjum. Reporter Rafał Jarząbek obnaża kulisy tego, jak elita władzy w Warszawie wije się przed niewygodnymi pytaniami o aferę w ochronie zdrowia. Choć prezydent uciekł, uczta czekała na stołach!