Świat

Kanada się rozpada? Premier Alberty zgodzi się na referendum niepodległościowe

opublikowano:
canada-2262774_1280
Premier kanadyjskiej prowincji Alberta Danielle Smith obiecała, że w przyszłym roku zorganizuje referendum niepodległościowe. Warunkiem jest jednak to, że separatyści zdobędą wystarczającą liczbę podpisów.

Alberta została prowincją w 1905 roku. Wielu jej mieszkańców uważa, że ich prowincja różni się znacząco od reszty Kanady. Głównie dlatego, że w większym stopniu prowadzi handel z USA niż z sąsiednimi prowincjami, a ich kultura jest bardziej zbliżona do kultury sąsiedniej Montany i reszty USA niż do kultury Kanady. Nie podoba im się również to, że mają mniej do powiedzenia niż Ottawa i inne zachodnie prowincje, a także to, że dokładają do budżetu więcej, niż z niego otrzymują. W ostatnich latach problemem stało się także to, że lewicowy rząd Kanady szkodzi przemysłowi petrochemicznemu, podczas gdy jej głównym źródłem dochodu są złoża ropy i gazu. 

Premier zorganizuje referendum

To sprawiło, że od początku są tam silne ruchy separatystyczne, które postulują ogłoszenie niepodległości lub dołączenie do USA. Ruchy separatystyczne wzmocniły się po dojściu do władzy lewicowego premiera Justina Trudeau. W 2020 roku aż 41% mieszkańców deklarowało poparcie dla odłączenia się od Kanady.

Premier Smith powiedziała w przemówieniu, że zorganizuje w przyszłym roku referendum niepodległościowe. Ma jednak warunek. Wcześniej chce, by wpłynął wniosek o obywatelskie referendum, a separatyści zdobyli wystarczającą liczbę podpisów by je zorganizować.

Jej konserwatywny rząd niedawno przedstawił projekt ustawy, która ułatwi organizację obywatelskiego referendum. Jeżeli wejdzie w życie, to do jego organizacji będzie potrzeba podpisów od 10% uprawnionych do głosowania mieszkańców Alberty, obecnie to ok. 177 tys. osób. Obecnie potrzeba ich 20%. Osoby chcące zorganizować referendum dostaną też 120 dni na ich zebranie – o 30 więcej niż obecnie.

Mają dosyć Ottawy 

Smith podkreśliła, że ona sama nie jest zwolenniczką oderwania Alberty od Kanady i ma nadzieję, że uda im się dogadać z Ottawą. Jeśli Ottawa, z dowolnego powodu, nadal będzie atakować naszą prowincję tak, jak to robiła w ciągu ostatniej dekady,, to zdecydują o tym mieszkańcy Alberty. Zaakceptuję ich decyzję – podkreśliła.

Smith oskarżyła też kolejne lewicowe rządy Kanady o to, że przyjmują ustawy, które ograniczają ich możliwości wydobycia i sprzedaży ropy, co kosztuje Albertę miliardy dolarów. Nie podoba jej się także to, że rząd w Ottawie miesza się w ich wewnętrzne sprawy. Podkreśliła, że nie chcą dotacji czy specjalnego traktowania – a jedynie tego, by rząd nie przeszkadzał im w zarabianiu na sprzedaży surowców naturalnych i nie wtrącał się w to, jak się rządzą.

Smith spotkała się wcześniej z nowym premierem Kanady Markiem Carneyem i powiedziała, że powiedział jej obiecujące rzeczy o zmianie antysurowcowej polityki kanadyjskiego rządu. Dodała, że wyznaczy negocjatorów, którzy będą próbowali przekonać rząd do skończenia z federalnymi zasadami, które szkodzą jej prowincji. Zorganizuje również serię debat, na której mieszkańcy prowincji będą mogli opowiedzieć o swoich bolączkach i pomysłach na przyszłość. Podkreśliła, że chce współpracować z Carneyem w dobrej wierze, ale potrzebuje namacalnych dowodów prawdziwej zmiany.

Zdaniem politologa Johna Soroskiego mieszkańcy Alberty są źli na rząd federalny, ale jego zdaniem perspektywa tego, że ta prowincja odłączy się od Kanady jest wysoce nieprawdopodobna. Zauważył, że nawet we francuskojęzycznym Quebecu mieszkańcy się na to nie zdecydowali, chociaż odbyły się tam już w tej sprawie dwa referenda. Jego zdaniem Smith faktycznie nie popiera separatyzmu, ale uważa, że tak jak w wypadku Quebecu sama jego groźba zwiększy pozycję jej prowincji.

źr. wPolsce24 za AP

Świat

Pożary zombie w Belgii. Żywioł tli się pod ziemią i idzie na Niemcy

opublikowano:
37 stopni i ogień. Belgia przeżywa katastrofę, jakiej nigdy nie było
37 stopni i ogień. Belgia przeżywa katastrofę, jakiej nigdy nie było(fot. Belgian Defence Facebook)
Od piątku 14 sierpnia Belgia zmaga się z największym pożarem w swojej historii. Ogień, który wymknął się spod kontroli w rezerwacie przyrody Hohes Venn na wschodzie kraju, przy granicy z Niemcami, strawił już nawet 3000 hektarów. To obszar porównywalny z ponad 4 tysiącami boisk piłkarskich. Sytuacja jest tak poważna, że Belgia uruchomiła unijny mechanizm ochrony ludności, a w akcji gaśniczej biorą udział służby z kilku państw.
Świat

Polityczny pstryczek w nos za odebranie Orderu? Tak Ukraina żegnała twórcę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów!

opublikowano:
Ukraina pochowała z honorami wojskowymi szczątki Jewhena Konowalca, pierwszego przywódcy OUN, co zdaniem Leszka Millera stanowi polityczną odpowiedź Wołodymyra Zełenskiego na ostatnie napięcia w relacjach z Polską.
W Ukrainie przeprowadzono uroczystości pogrzebowe związane z pochowaniem szczątków Jewhena Konowalca, pierwszego przewodniczącego OUN, na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym. Zdaniem Leszka Millera jest to polityczna odpowiedź Wołodymyra Zełenskiego na kwestię odebrania mu Orderu Orła Białego.
Świat

Alarm w Rumunii – hiszpańskie F-18 zestrzeliły niezidentyfikowanego drona przy granicy z Mołdawią

opublikowano:
Ogień na wschodniej flance. Sojusznicze myśliwce przechwyciły cel, który wtargnął w przestrzeń NATO
F-18 Hiszpańskich Sił Powietrznych (fot. Wikipedia)
W niedzielę nad ranem doszło do poważnego incydentu na wschodniej flance NATO. Dwa hiszpańskie myśliwce F-18, uczestniczące w misji Sojuszu w Rumunii, przechwyciły i zniszczyły niezidentyfikowanego drona, który naruszył przestrzeń powietrzną tego kraju w pobliżu granicy z Mołdawią. To czwarty taki przypadek w Rumunii w 2026 roku.
Świat

Dramatycznie nagranie z akcji ratunkowej. Tak węgierscy strażacy walczyli o życie Polaków

opublikowano:
Akcja ratunkowa węgierskich strażaków
Węgierskie służby opublikowały nagranie z akcji ratunkowej. (fot. screen z Facebook/ BM Országos Katasztrófavédelmi Főigazgatóság)
Węgierskie służby opublikowały wstrząsające nagranie z nocnej akcji ratunkowej po tragicznej katastrofie polskiego autokaru na autostradzie M3. Film dokumentuje dramatyczną walkę strażaków z czasem oraz skomplikowane operacje techniczne, które pozwoliły na uratowanie uwięzionych pasażerów. W wypadku zginęło 12 osób, a rannych zostało kilkudziesięciu polskich pielgrzymów.
Publicystyka

Trzaskowskiego test lojalności

opublikowano:
_MIL7599
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, fot. Fratria
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyciskany przez Stołeczną Operację Referendalną sprawną akcją zbierania podpisów w sprawie jego odwołania, wykonał ciekawy ruch.
Świat

Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. 12 ofiar śmiertelnych

opublikowano:
Akcja ratunkowa na Węgrzech
Tragiczny wypadek polskiego autobusu na Węgrzech. (fot. PAP/EPA/ZOLTAN MATHE)
W nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3 doszło do katastrofalnego wypadku polskiego autokaru. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło 12 osób, a co najmniej 10 odniosło poważne obrażenia. Na miejscu wypadku służby podjęły natychmiastową walkę o uwolnienie poszkodowanych pasażerów.