Polska

"Mam nadzieję, że poniesie odpowiedzialność". Prezydent Duda komentuje zadziwiające postępowanie Bodnara

opublikowano:
mid-25630255
(fot. PAP/Marcin Obara)
Prezydent Andrzej Duda skomentował działania ministra sprawiedliwości Adama Bodnara związane z niedawnymi wyborami prezydenckimi. Nie hamował się w krytyce.

W poniedziałek rzecznik prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że powołano specjalny zespół ds. nieprawidłowości w komisjach wyborczych. W jego skład weszło trzech prokuratorów. Adamiak poinformowała, że nie będą oni prowadzić postępowań, a jedynie koordynować te, które prowadzą prokuratorzy regionalni. 

Wysłał do SN prokuratorów

Równocześnie Adamiak przekazała, że Bodnar wyraził opinię, że o ważności wyborów powinna rozstrzygnąć Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, a nie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Minister sprawiedliwości złożył też wniosek do SN o to, by ten zwrócił się do PKW w celu dokonania zmian w protokołach oględzin kart do głosowania w obwodowych komisjach wyborczych, co do których w procesie rozpoznawania protestów ustalono nieprawidłowości. Dodała, że jeśli SN nie uwzględni jego wniosku, a sprawą ważności wyborów nadal będzie zajmować się kwestionowana przez niego izba, to odstąpi od przedstawienia stanowiska SN w zakresie ważności wyborów.

Wcześniej Sąd Najwyższy poinformował w komunikacie, że Bodnar wysłał do niego dwóch prokuratorów. Poinformował, że zażądali dostępu do akt 214 spraw zainicjowanych protestami wyborczymi. Obecnie wypełniają stosowne wnioski – jeden wniosek dla każdej sprawy – poinformował SN.

Ostry komentarz prezydenta 

Działania Bodnara spotkały się z bardzo ostrym komentarzem prezydenta Andrzeja Dudy, który uczestniczy obecnie w IV Międzynarodowej Konferencji ONZ na rzecz Finansowania Rozwoju w Sewilli. Wydaje mi się, że coś niedobrego dzieje się z intelektem, głową ministra sprawiedliwości – ocenił prezydent.

Prezydent Duda zauważył, że Bodnar z jednej strony nie uznaje Izby Kontroli SN, a z drugiej wysyła do niej prokuratorów. Z trzeciej strony w ogóle istnieje jako minister dzięki tej izbie, bo gdyby nie zatwierdziła wyniku wyborów, po których powstała ta koalicja, to nigdy nie byłby ministrem – dodał. Zdaniem prezydenta Bodnar powinien chyba się nad sobą zastanowić. Jak dalej tak będzie robić, to mam nadzieję, że w końcu poniesie za to odpowiedzialność, nie tylko przed Bogiem i historią – podkreślił.

źr. wPolsce24 za X

 

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.