Polska

Będą wsadzać do więzienia za mówienie o imigrantach? Bodnar dał nowe rozkazy prokuratorom

opublikowano:
_MIL6285_Bodnar
Adam Bodnar wydał nowe wytyczne w sprawie przestępstw motywowanych uprzedzeniami (Fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Adam Bodnar wydał nowe wytyczne w sprawie „przestępstw motywowanych uprzedzeniami”. Prokuratorzy mają zwrócić na nie wyjątkową uwagę. Nieoficjalnie wiadomo, że to przygotowanie nie tylko do egzekwowania nowych przepisów o „mowie nienawiści”, ale też do kontroli debaty publicznej w związku z paktem migracyjnym.

W wytycznych dla prokuratorów ich szef, prokurator generalny Adam Bodnar zwraca uwagę, że przestępstwa motywowane uprzedzeniami „odznaczają się wyjątkowym poziomem szkodliwości w wymiarze jednostkowym i społecznym”.

"Przemoc werbalna"

- Przestępstwa z tej kategorii, nawet kiedy przybierają postać wyłącznie przemocy werbalnej, odznaczają  się  wyjątkowym  poziomem  szkodliwości  w  wymiarze  jednostkowym i społecznym – twierdzi Bodnar.

Minister sprawiedliwości zwraca uwagę, że mowa nienawiścidociera do szerokich grup odbiorców  za pośrednictwem  Internetu,  nierzadko  idąc  w parze z dezinformacją i stając się narzędziem manipulowania emocjami, poglądami i postawami społecznymi”. Dlatego trzeba zachować szczególną czujność.

Będą ścigać za wszystko?

Bodnar domaga się od prokuratorów „adekwatnej reakcji” na przestępstwa motywowane uprzedzeniami rasowymi, na tle orientacji seksualnej itd. W piśmie są bardzo dokładnie opisywane sytuacje, które należy traktować jako podejrzane. Na przykład znieważenie „może być dokonane poprzez użycie dźwięków, pisma, obrazów, gestów lub innych maków, a polega na okazaniu pogardy, która w stopniu głębszym, niż lekceważenie, wyraża ujemny stosunek do wartości, jaką reprezentuje człowiek. Przy odpowiedniej interpretacji znieważeniem może być więc niemal wszystko.

Ustawa cenzorska i pakt migracyjny

Wiadomo, że wytyczne mają posłużyć m.in. egzekwowaniu przepisów ustawy o mowie nienawiści, zwanej też ustawą cenzorską. Rozszerza się tam pojęcie mowy nienawiści m.in. na mniejszości seksualne. Została ona przyjęta przez parlament i czeka na podpis prezydenta.

Drugim wątkiem, o którym mówi się w środowisku prokuratorskim, są konsekwencje paktu migracyjnego. Trudno nie odnieść wrażenia, że wytyczne mają nakłonić śledczych, by ścigali – jako znieważenie na przykład – każdą krytykę faktu napływu migrantów z Afryki czy Bliskiego Wschodu do Polski.

- Wraca zatem ta pesudospecjalizacja w dobie masowego napływu uchodźców z Afryki – zauważa Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Będą zespoły i koordynatorzy?

Jego zdaniem będziemy mieli do czynienia z powrotem praktyk znanych z czasu, kiedy rządził Donald Tusk a prokuratorem generalnym był Andrzej Seremet.

- Powołano wówczas całą siatkę koordynatorów do walki z taką przestępczością. Znałem wielu koordynatorów, którzy śmiali się z tej specjalizacji. Ona w gruncie rzeczy sprowadzała się w 99% do najprostszych spraw o groźby karalne. Spowiadali się z nich superkoordynatorom z okręgów, apelacji i Prokuratury Generalnej – wspomina Jacek Skała.

źr. wPolsce24 

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?