Polska

Prezes PiS ukarany za nazwanie Giertycha „głównym sadystą”

opublikowano:
mid-25402088 ok.webp
Dyskusja między Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem (fot. PAP/Piotr Nowak)
51 posłów PiS, którzy w Sejmie skandowali słowo „morderca” pod adresem posła KO Romana Giertycha, decyzją prezydium Sejmu zostali ukarani karą finansową. Prezes PiS Jarosław Kaczyński za nazwanie Giertycha "głównym sadystą" oraz Iwona Arent stracą połowę uposażenia na trzy miesiące. To najwyższa możliwa kara.

W środę w Sejmie doszło do awantury. Jarosław Kaczyński w czasie swojego wystąpienia dotyczącego m. in. śmierci swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek, nazwał Romana Giertycha "głównym sadystą", nawiązując do roli, jaką odgrywa on w obozie władzy.

Wtedy polityk KO sam wszedł na mównicę, aby przerwać prezesowi PiS przemowę. Między adwersarzami szybko wywiązała się osobliwa wymiana zdań

Posłowie PiS, którzy uznali wystąpienie Giertycha za bezczelne i prowokacyjne, stanęli murem za swoim szefem. Zaczęli pod adresem Giertycha wykrzykiwać: "morderca!".

W piątek prezydium Sejmu postanowiło obłożyć 51 posłów PiS karami finansowymi. Najwyższy wymiar kary został zastosowany wobec Kaczyńskiego i Arent. Poinformował o tym wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (TD-PSL). 

Rzecznik PiS Rafał Bochenek uznał decyzję prezydium Sejmu za skandaliczną.  Jego zdaniem jest to szykanowaniem posłów tego ugrupowania.

źr. wPolsce24 za PAP

 

Polska

Presja ma sens. Anna W. opuści areszt. Ogromny sukces adwokata i naszej telewizji!

opublikowano:
annaw1.webp
Anna W. opuści areszt śledczy (fot. wPolsce24)
Wielkie gratulacje dla mecenasa dr Krzysztofa Wąsowskiego. Dzięki jego staraniom i nagłośnieniu sprawy przez niezależne media Anna W. była urzędniczka w Kancelarii Premiera Mateusza Morawieckiego, która od stycznia przebywała w areszcie śledczym, opuści placówkę. Prokuratura Krajowa zdecydowała o zmianę środka zapobiegawczego wobec urzędniczki.
Polska

Jarosław Kaczyński opuścił prokuraturę. Dziennikarka TVN próbowała obarczyć go winą za śmierć Barbary Skrzypek

opublikowano:
1893773_3.webp
Jarosław Kaczyński po przesłuchaniu (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński złożył zeznania przed prokuraturą w sprawie śmierci Barbary Skrzypek. Podczas spotkania z dziennikarzami już po wyjściu z siedziby Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga doszło do kuriozalnej sytuacji.
Polska

Pijak kładł się na motocyklu, by nadać sobie lepszej aerodynamiki. Oczywiście miał już zasądzony zakaz. FILM

opublikowano:
1-447074_mo1.webp
(Fot. Policja.pl/KWP Wrocław)
Nieudana ucieczka, pijany kierowca i zakaz prowadzenia pojazdów – to wszystko w jednym incydencie, który rozegrał się na drogach powiatu trzebnickiego. 28-latek na motorowerze postanowił uciekać przed policją, ale finał jego brawurowej jazdy nastąpił na leśnej drodze.
Polska

Przejmujące wyznanie Anny Wójcik na antenie telewizji wPolsce24: poczułam się jak przewożony zbir, morderca i terrorysta

opublikowano:
465921772_9495387380478177_8578755203944491928_n.webp
Anna Wójcik zwolniona z aresztu (fot. wPolsce24)
Aresztowana była współpracowniczka Mateusza Morawieckiego Anna Wójcik opuściła już areszt śledczy. Była dyrektorka w KPRM udzieliła telewizji wPolsce24 pierwszego wywiadu, w którym opisała, jak była traktowana w areszcie.
Polska

Co z tą „ingerencją w wybory” Tuska? Zaskakująca wypowiedź członka rządu

opublikowano:
tusk rozwydrzony.webp
Czy Donald Tusk aby nie histeryzuje w sprawie "cyberataku" na Platformę Obywatelską (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Dziwny rozdźwięk w komunikacji rządu na temat „ingerencji w wybory”, której rozpoczęcie w środę ogłosił Donald Tusk. Nie zważając na alarmistyczne tony, w jakie uderza jego szef, wiceminister cyfryzacji zapewnił, że „Polsce nie grozi wpływ na wybory przez zagraniczne służby”.
Polska

Bodnarowcy kłamali o kajdankach. Anna Wójcik obnaża bezduszność władzy

opublikowano:
465921772_9495387380478177_8578755203944491928_n.webp
Anna Wójcik zwolniona z aresztu (fot. wPolsce24)
Wbrew temu, co ogłaszała wcześniej prokuratura Adama Bodnara, Anna Wójcik miała kajdanki na rękach i nogach. Śledczy tłumaczą, że to wina katowickiej policji, która konwojowała byłą dyrektorkę biura premiera Mateusza Morawieckiego.