Polska

Polacy mają dość! Domagają się od rządu Donalda Tuska skrócenia tygodnia pracy do czterech dni w tygodniu

opublikowano:
lego-1044891_1280
(fot. Pixabay)
Ponad połowa Polaków chciałaby uelastycznienia czasu pracy, najlepiej skrócenia go do czterech dni w tygodniu – wynika z badania przeprowadzonego przez Uniwersytet SWPS. Dla kobiet alternatywą jest pięć dni pracy po 6-7 godzin, a dla mężczyzn – cztery dni pracy w systemie dziesięciogodzinnym.

Pod koniec czerwca Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło zasady naboru firm do pilotażu skróconego czasu pracy. Wnioski będzie można składać od 14 sierpnia do 15 września tego roku. Do pilotażu będą mogły się zgłosić podmioty publiczne i prywatne. Potrzebna będzie deklaracja i zobowiązanie, że przez okres trwania pilotażu pracownikom nie zostanie obniżone wynagrodzenie.

Badacze z Uniwersytetu SWPS postanowili zapytać Polaków, jakie mają wyobrażenia na temat czterodniowego tygodnia pracy.

Autorka badań prof. Katarzyna Januszkiewicz w rozmowie z PAP wskazała, że respondenci są zainteresowani uelastycznieniem czasu pracy. Według badania z takiego rozwiązania chciałoby skorzystać 65 proc. kobiet i 63 proc. mężczyzn.

W odpowiedzi na pytanie o preferowaną formę uelastycznienia czasu pracy, przy zachowaniu niezmienionego zakresu obowiązków i poziomu wynagrodzenia, najczęściej wskazywano w obu grupach (kobiety i mężczyźni) czterodniowy tydzień pracy w wariancie ośmiogodzinnym (36 proc. kobiet i 37 proc. mężczyzn).

Drugą najczęściej wybieraną opcją wśród kobiet był pięciodniowy tydzień pracy ze skróconym dniem pracy do 6-7 godzin (29 proc.), a wśród mężczyzn – czterodniowy tydzień pracy w systemie dziesięciogodzinnym (19 proc.). Brak zainteresowania zmianą wymiaru czasu pracy zadeklarowało 13 proc. kobiet i 14 proc. mężczyzn. Odpowiedź „trudno powiedzieć” wybrało 12 proc. kobiet i 9 proc. mężczyzn.

Ekspertka SWPS zaznaczyła, że badani Polacy nie są za to zainteresowani skróceniem tygodnia pracy do czterech dni przy proporcjonalnym obniżeniu poziomu wynagrodzenia i zachowaniu tego samego zakresu obowiązków. Na takie rozwiązanie nie zgodziłoby się 57 proc. kobiet i 56 proc. mężczyzn, 32 proc. i 33 proc. badanych w obu grupach dopuszcza taką możliwość, po 11 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”.

– Zarówno kobiety, jak i mężczyźni w zdecydowanej większości dostrzegają korzyści związane ze skróconym czasem pracy, dlatego powinniśmy rozpocząć debatę nie tylko o tym, czy czterodniowy tydzień pracy to dobry kierunek, ale przede wszystkim, co ta zmiana może oznaczać dla funkcjonowania przedsiębiorstwa – powiedziała prof. Januszkiewicz.

Zwróciła uwagę, że na przykładzie innych krajów – Portugalii czy Anglii – można zaobserwować korzyści płynące z tego rozwiązania. To między innymi poprawa jakości życia, lepsze samopoczucie, większe zaangażowanie pracowników i lojalność wobec pracodawcy.

– Ważne, aby w całym procesie zobaczyć też ciemną stronę tego rozwiązania. Jeśli pracownicy będą pracować cztery dni w tygodniu, to może zabraknąć miejsca na relacje i budowanie kapitału społecznego w organizacji. W dłuższej perspektywie pracownicy nie będą czuli wspólnoty w miejscu pracy – zaznaczyła prof. Januszkiewicz.

Zdaniem ekspertki, zmiany powinny być wprowadzane etapami. W pierwszej kolejności – jak wskazała – potrzebne jest ustawowe wprowadzenie możliwości czterodniowego czasu pracy. Kolejnym etapem powinno być dookreślenie wprowadzenia zmiany na poziomie danej organizacji, a następnie dostosowanie jej do potrzeb pracowników.

– Jeszcze 50 lat temu pracowaliśmy w każdą sobotę. Dopiero w latach 70. wprowadzono pierwszą wolną sobotę w miesiącu. Z kolei w pandemii rozpowszechniła się praca zdalna. Jest to więc jakiś kierunek ewolucji – powiedziała prof. Januszkiewicz.

Jak podkreśliła, każde pokolenie pracowników mierzy się z nowymi wyzwaniami i chce zrewolucjonizować rzeczywistość.

– Młodzi ludzie obecnie mają możliwość głośnej manifestacji ze względu na dostęp do social mediów – zauważyła prof. Januszkiewicz.

Zaznaczyła jednocześnie, że z oczekiwań młodszych pokoleń korzystają wszyscy pracownicy.

Badanie zrealizowano metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 1000 dorosłych osób (od 18 do 65 lat).

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Zwrot ws. TVN! Przejęcie właściciela stacji się komplikuje. Rząd może wkroczyć do gry

opublikowano:
Sprawa przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance komplikuje się po decyzji amerykańskiego sądu, a dodatkowym czynnikiem mogą być polskie przepisy dotyczące ochrony TVN.
TVN (fot.Fratria)
Sprawa przejęcia Warner Bros., właściciela stacji TVN, przez Paramount Skydance coraz bardziej się komplikuje – w USA zapadła właśnie decyzja, która może mieć wpływ na przyszłe losy całej transakcji. Dodatkowo do gry może wejść rząd Donalda Tuska, który może odegrać kluczową rolę w potencjalnych zmianach właścicielskich.
Polska

Żółty alert IMGW! Gęsta mgła sparaliżuje północ kraju, potem uderzenie ciepła

opublikowano:
pogoda
IMGW ostrzega przed mgłami. Widzialność do 200 m, alert do niedzielnego poranka (graf. AI)
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia przed gęstą mgłą dla północnej Polski. Alert wchodzi w życie dziś o godzinie 23:00 i potrwa do niedzielnego poranka. Na drogach widzialność może spaść zaledwie do 200 metrów. Po chłodnej i zamglonej nocy niedziela przyniesie jednak ocieplenie – na zachodzie termometry pokażą nawet 23 stopnie.
Polska

„Zamach na konstytucyjny ustrój”. Eksperci bezlitośnie o planach władzy wykonawczej wobec TK

opublikowano:
4 (5)
Prezes Julia Przyłębska, prof. Krystyna Pawłowicz i dr Oskar Kida ostrzegają przed bezprawiem władzy wykonawczej: „To klasyczny zamach stanu” (fot. wPolsce24)
Próby podważania statusu sędziów, alternatywne formy zaprzysiężenia i scenariusze siłowego wkroczenia do gmachu przy al. Szucha to bezpośrednie uderzenie w fundamenty polskiej państwowości. W programie „Cogito... u Raczyńskiej” prezes Julia Przyłębska, prof. Krystyna Pawłowicz oraz dr Oskar Kida ostrzegali przed działaniami obecnej władzy wykonawczej, które wykraczają poza ramy prawa i noszą znamiona klasycznego zamachu stanu.
Polska

Patryk Jaki w rozmowie z Ryszardem Czarneckim: „W Parlamencie Europejskim jest za mało symboli Polski”

opublikowano:
czarnecki_jaki
Wiktoria Wiedeńska w unijnych korytarzach. Jaki: „Europa mogła skończyć tak samo jak Konstantynopol (fot. wpolsce24)
Jedna z sal w Parlamencie Europejskim otrzyma imię króla Jana III Sobieskiego, o co od lat zabiegali europosłowie PiS. Ta symboliczna inicjatywa stała się punktem wyjścia do rozmowy Ryszarda Czarneckiego z europosłem Patrykiem Jakim na temat walki o polską pamięć historyczną, współczesnego kryzysu migracyjnego oraz głębokich przesunięć politycznych w Europie.
Polska

„Planeta płonie? Zgasimy to!”. Wielka debata o przyszłości Polski i transformacji już 10 października w Gdańsku

opublikowano:
Szykuje się ciekawa debata w Gdańsku (
Szykuje się ciekawa debata w Gdańsku (fot. materiały organizatora)
W dobie narastającej presji klimatycznej i wyzwań stojących przed naszą gospodarką kluczowe staje się pytanie o bilans zysków i strat dla Polski. Już 10 października 2026 roku w historycznej Sali Akwen w Gdańsku odbędzie się wyjątkowe wydarzenie: „Planeta płonie? Zgasimy to!”. W programie m.in. starcie na argumenty pomiędzy posłem Kacprem Płażyńskim a redaktorem Jakubem Wiechem. Portal i telewizja wPolsce24 objęły wydarzenie patronatem medialnym.
Polska

„Czy mam błagać na kolanach?”. Wstrząsająca relacja matki z niepełnosprawnym dzieckiem. Tak wyglądała „pomoc” PKP Intercity

opublikowano:
Wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami w pociągach Intercity to fikcja?
Wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami w pociągach Intercity to fikcja? (fot. shutterstock)
Piękne spoty reklamowe, deklaracje o likwidacji barier i duma z nowoczesnych standardów obsługi – to teoria. Rzeczywistość, z jaką na własnej skórze zderzyła się pani Grażyna podróżująca z niepełnosprawnym synem i schorowaną matką, obnaża bezduszność procedur i znieczulicę pracowników narodowego przewoźnika. Do redakcji telewizji wPolsce24 trafił dramatyczny list pasażerki pociągu „Zamoyski”. – „Przez siedem godzin byłam niewidzialna dla instytucji, która dumnie chwali się hasłami o asyście” – pisze załamana kobieta.