Polska

Pijany strzelał do policjantów. Później sięgnął po piłę łańcuchową

opublikowano:
chainsaw-3655667_1280
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Niecodzienna interwencja policji w Marciszowie na Dolnym Śląsku. Mężczyzna celował do ludzi z wiatrówki a potem oddał strzały w kierunku stróżów prawa. W końcu zabarykadował się w mieszkaniu i groził mundurowym piłą łańcuchową.

Policjanci dostali wezwanie do mieszkańca Marciszowa na Dolnym Śląsku, który stał w oknie domu jednorodzinnego i celował do przechodniów z wiatrówki. Gdy mężczyzna zobaczył funkcjonariuszy, zaczął strzelać w ich kierunku oraz w radiowozy.

Policjanci byli dobrze przygotowani do interwencji – wyposażeni byli w kamizelki kuloodporne, hełmy i tarcze. Dzięki temu nic im się nie stało, a strzelec uszkodził jedynie radiowozy.

Według relacji Katarzyny Trzepak z kamiennogórskiej komendy mężczyzna zamiast oddać się w ręce policji, zabarykadował się w mieszkaniu. Mundurowi musieli użyć łomów i młotów. Gdy weszli do środka, agresor groził im piłą łańcuchową.

Policjantom udało się obezwładnić mieszkańca Marciszowa, który – jak się później okazało – miał we krwi pół promila alkoholu.

źr. wPolsce24 za RMF FM

Polska

Karambol na ekspresówce w Warszawie, prawdziwa tragedia wisi w powietrzu

opublikowano:
Problem dzików w miastach doprowadzi w końcu do tragedii. Dziś było już bardzo blisko
Stado dzików na drodze (Fot. Fratria)
Poniedziałkowy poranek na Południowej Obwodnicy Warszawy mógł zakończyć się znacznie poważniejszą tragedią. Na wawerskim odcinku trasy S2, w kierunku Ursynowa, tuż przed zjazdem na ulicę Patriotów, zderzyło się pięć samochodów. Według relacji uczestników kolizji kierowcy gwałtownie hamowali, ponieważ przez trasę przechodziło stado dzików. Nikt nie został poszkodowany, ale rozbite auta zablokowały pas ruchu, a korek miał około sześciu kilometrów.
Polska

Chirurg z KO po wyroku nie może leczyć dzieci. Mimo tego jest nadal wicedyrektorem szpitala!

opublikowano:
pexels-felipequeiroz-20100299
(fot. ilustracyjna Pexels)
Chirurg Mateusz Hen – w „cywilu” lokalny polityk KO – po prawomocnym wyroku ma zakaz pracy z dziećmi. Mimo tego nadal jest wicedyrektorem szpitala powiatowego w Gnieźnie, który podpisał szereg umów z należącą do jego rodziców firmą.
Kraj

Samochodem na komisariat. 25-latek długo będzie tego żałował!

opublikowano:
AS_DSC04628_20170325
Zdj. ilustracyjne - radiowóz na sygnale. Fot. Fratria
25-latek z Iłowej (Lubuskie) stawił się w komisariacie policji na przesłuchanie. Został zatrzymany, ponieważ… przyjechał autem, a miał trzy aktywne zakazy kierowania. Był też poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności – informował podkom. Arkadiusz Szlachetko z KPP w Żaganiu.
Polska

Polacy nie podzielają berlińskich sympatii Tuska. Prawie 74 proc. Polaków żąda reparacji od Niemiec!

opublikowano:
Tusk i Merz wymieniają uśmiechy, ale Polacy nie podzielają tej sympatii
Tusk i Merz wymieniają uśmiechy, ale Polacy nie podzielają tej sympatii (fot. shutterstock)
Polacy nie zamierzają zapomnieć o zbrodniach i gigantycznych zniszczeniach z czasów II wojny światowej, a próby zamiatania sprawy pod dywan przez ekipę rządzącą spotykają się ze stanowczym oporem społeczeństwa. Najnowszy sondaż CBM INDICATOR brutalnie weryfikuje uległą politykę Donalda Tuska wobec Berlina: niemal trzy czwarte Polaków domaga się wypłaty wojennych odszkodowań od zachodniego sąsiada.
Polska

On naprawdę tak powiedział. Robert Biedroń zdradził jaką ma pokusę. To sadysta?

opublikowano:
Europoseł Biedroń ma pokusy obce normalnym ludziom
Europoseł Biedroń ma pokusy obce normalnym ludziom (Fot. Fratria)
Robert Biedroń w "samochodowym wywiadzie" dla Onetu powiedział coś, co w ustach polityka brzmi absolutnie skandalicznie. Mówiąc o Radosławie Piesiewiczu (prezesie Polskiego Komitetu Olimpijskiego, aresztowanym w związku z aferą Zondacrypto), stwierdził: „Jest pokusa, żeby mu czymś przypiec, żeby go dopalić czymś, potorturować trochę, żeby sypał”.
Polska

Lekarze stawiali diagnozę, NFZ płacił miliony. Wstrząsający proceder wyszedł na jaw

opublikowano:
Dziennikarze odkryli, że pacjentom szpitala w Nowej Soli wpisywano do dokumentacji zawały, których nie mieli
(fot. ilustracyjna Pexels)
W szpitalu w Nowej Soli pacjentom wpisywano do dokumentacji medycznej ostre zawały, których nie mieli. Prawdopodobnie chodziło o wyłudzanie pieniędzy z NFZ.