Polska

Niemiecki dziennik w szoku: Czy nowy polski prezydent rozpocznie WOJNĘ o reparacje?

opublikowano:
Uroczystości przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte w Gdańsku, w ramach obchodów 86. rocznicy wybuchu II wojny światowej, 1 bm. Jednym z pierwszych wydarzeń rozpoczynających II wojnę światową był atak niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein” na polską składnicę wojskową na Westerplatte, 1 września 1939 roku o godzinie 4:45. (mr
(fot. PAP/Adam Warżawa)
86. rocznica wybuchu II wojny światowej i temat odpowiedzialności za zbrodnie dokonane w czasie II wojny światowej nie zdominował ramówek niemieckich portali i pierwszych stron gazet naszych zachodnich sąsiadów. W nielicznych komentarzach pojawiają się jedynie głosy dezaprobaty wobec ostrej retoryki prezydenta K. Nawrockiego w sprawie reparacji. Widać też podtrzymywane konsekwentnie przez Niemców stanowisko o tym, iż Polska nie ma prawa do żadnych odszkodowań.

Niemcy zauważają bardzo mocne przemówienie Karola Nawrockiego na Westerplatte i przypominają słowa, które padły podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej w Gdańsku.

Nawrocki: „Musimy rozwiązać kwestię reparacji”

Prezydent Nawrocki, przemawiając na historycznym Westerplatte, jasno postawił sprawę: aby zbudować prawdziwe partnerstwo z Niemcami, kwestia reparacji musi zostać wreszcie rozwiązana.

Podkreślił, że Polska, jako kluczowe państwo na wschodniej flance NATO, potrzebuje nie tylko „sprawiedliwości i prawdy”, ale także „reparacji od państwa niemieckiego”.

Niemcy podkreślają, iż słowa Nawrockiego w oczywisty sposób wpisują się w dotychczasową politykę "narodowo-konserwatywnej partii PiS", która od lat domaga się odszkodowań od Niemiec.

- Nawrocki, choć bezpartyjny, był popierany przez PiS w wyborach, co nadaje jego apelowi dodatkowej wagi politycznej - zauważają.

Niemcy: „Kwestia jest definitywnie rozstrzygnięta”

Jednocześnie "Berliner Zeitung" zaznacza, że z niemieckiej perspektywy sprawa reparacji jest już zamknięta.

Niemcy uważają, że traktaty o zjednoczeniu definitywnie rozstrzygnęły tę kwestię, a Polsce nie należą się żadne dodatkowe odszkodowania.

Odnotowują także słowa Donalda Tuska, który podkreślał, że Westerplatte jest „świętym miejscem”, a "siła i jedność są kluczowe dla uniknięcia porażki".

źr. wPolsce24 za Berliner Zeitung

 

Polska

Rodzina znalazła go nieprzytomnego w oborze. Tragiczny poranek w Wielkopolsce

opublikowano:
Byk z rogami w drewnianej zagrodzie w oborze – zdjęcie ilustracyjne do wypadku w Sarbii
Tragedia w gospodarstwie w Sarbii. 61-letni rolnik zginął po ataku byków w oborze (zdjęcie ilustracyjne / pixabay)
Dramatyczne zdarzenie w jednym z gospodarstw rolnych w Wielkopolsce. 61-letni mężczyzna zginął po tym, jak został zaatakowany i stratowany przez stado byków. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak życia gospodarza nie udało się uratować.
Polska

Wyjątkowa uroczystość pogrzebowa w Łodzi. Pochowano dziecięce ofiary niemieckiego bestialstwa

opublikowano:
Dziesięć małych trumien ze szczątkami polskich dzieci spoczęło dziś na cmentarzu w Łodzi
Dziesięć małych trumien ze szczątkami polskich dzieci spoczęło dziś na cmentarzu w Łodzi (Fot. PAP/Marian Zubrzycki)
W Łodzi odbywają się uroczystości pogrzebowe dziesięciu ofiar niemieckiego obozu dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej. Msza święta w kościele św. Wojciecha rozpoczęła ceremonię, w której uczestniczy prezydent RP Karol Nawrocki. Data uroczystości nie jest przypadkowa. 10 września obchodzony jest Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny.
Polska

SKANDAL! Siłowy desant na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Ludzie Żurka wkraczają ze służbami na uczelnię!

opublikowano:
https://video.onnetwork.tv/embed.php?sid=NGRELEJPZk8sMA==
Profesor Cudak z ramienia ministra Żurka przejmuje władzę na uczelni. Problem w tym, że nielegalnie (fot. wPolsce24)
Rządząca koalicja po raz kolejny pokazuje, czym w jej wykonaniu jest „praworządność”. W siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości doszło do bezprecedensowych scen. Podjęto próbę siłowego wprowadzenia nowego kierownictwa i usunięcia legalnego rektora-komendanta dr. Michała Sopińskiego.
Polska

„Władza zakpiła z Polaków, konstytucję oddano na makulaturę!”. Mocne słowa wiceszefowej KRRiT o zamachu na media

opublikowano:
Jacek Karnowski i Agnieszka Glapiak
Jacek Karnowski i Agnieszka Glapiak (fot. wPolsce24)
– To nie jest legalne. To był zamach na media publiczne, na nasze dobra narodowe – mówi bez ogródek Agnieszka Glapiak, wiceprzewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w rozmowie z redaktorem naczelnym telewizji wPolsce24 podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Przedstawicielka konstytucyjnego organu zapowiada kolejne kroki prawne i bezlitośnie punktuje bezprawne działania koalicji rządzącej oraz cenzorskie zapędy Marszałka Sejmu.
Polska

Nieważne, że stare, byle było z Niemiec? Po zużytych tramwajach przyszedł czas na...

opublikowano:
Słoń afrykański żyje średnio w niewoli około 40 lat. Te, które przyjechały z Niemiec mają po 35 i 41 lat. Był sens narażać je na stres przeprowadzki w tym wieku?
Słoń afrykański żyje średnio w niewoli około 40 lat. Te, które przyjechały z Niemiec mają po 35 i 41 lat. Był sens narażać je na stres przeprowadzki w tym wieku? (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Poznań najwyraźniej bardzo ceni sobie niemieckie „nabytki”. Najpierw do miasta zaczęły przyjeżdżać używane tramwaje z Bonn, które zamiast wozić pasażerów, przez długi czas częściej trafiały do warsztatu. Teraz z Niemiec przyjechały trzy… wiekowe słonice. I choć w tym przypadku nie chodzi oczywiście o zakup używanego taboru, jedno pytanie nasuwa się samo: skoro przeprowadzka jest dla tych zwierząt tak dużym stresem, to po co było je na niego narażać?
Polska

Jak w „Vabanku”! Weszli do jubilera przez dach i ukradli cenną biżuterię. Ale nie skończyli jak Kwinto

opublikowano:
Jeden z zatrzymanych do sprawy skoku na jubilera
Jeden z zatrzymanych do sprawy skoku na jubilera (Fot. KPP Nowy Dwór Maz.)
Czyżby złodzieje naoglądali się kultowej polskiej komedii „Vabank”? Sposób, w jaki trzej mężczyźni włamali się do salonu jubilerskiego w galerii handlowej w Nowym Dworze Mazowieckim, rzeczywiście przypomina słynne wyczyny kasiarza Kwinto i jego ekipy. Zamiast drzwi czy okna wybrali dach. Wycięli w nim otwór, spuścili się po linie i po drabinie dostali się prosto do salonu. Ich łupem padła biżuteria warta blisko 400 tys. zł. Teraz cała trójka podejrzanych jest już w areszcie.