Polska

Rząd zmuszony do działania. MSWiA złożyło wniosek o pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości na odbudowę po powodzi

opublikowano:
mid-24b27102siemoniak
Polska złożyła wniosek o pieniądze na odbudowę (PAP/Rafał Guz, MSWiA)
Czy Polska otrzyma pieniądze z Funduszu Solidarności na odbudowę po powodzi? O tym przekonamy się dopiero za kilka miesięcy, kiedy polski wniosek przejdzie przez wszystkie stopnie unijnej biurokracji. Dziś jednak i tak możemy świętować drobny sukces. Po mobilizacji konserwatywnych mediów i presji internautów w serwisach społecznościowych, MSWiA potwierdziło, że wniosek został wysłany do Komisji Europejskiej. Termin na jego złożenie upływał 5 grudnia.

"W piątek, 29 listopada br. Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej o pomoc finansową w związku z powodzią, która miała miejsce na terenie województw: dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i lubuskiego. Wniosek o środki finansowe z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej podpisał minister Tomasz Siemoniak. Został on uzgodniony z pełnomocnikiem rządu ds. odbudowy obszarów dotkniętych powodzią ministrem Marcinem Kierwińskim. Łączna kwota wydatków i strat poniesionych w infrastrukturze, zgłoszona przez wojewodów i ministerstwa, wynosi ponad 13 mld zł" - czytamy na oficjalnej stronie MSWiA.

Informujemy o tym z pewną satysfakcją, ponieważ wczoraj pytania dotyczące wniosku kierowaliśmy do KPRM, o czym informowaliśmy w naszym artykule.

Cieszy szybka reakcja ministerstwa, choć jak zawsze w takim momencie pojawiają się pytania. Czy gdyby nie wczorajsza burza w internecie i zainteresowanie mediów, rząd byłby równie błyskawiczny i zdeterminowany, by ubiegać się o pieniądze? Dziwić może również, że na stronie MSWiA nie opublikowano samego wniosku, a jedynie niewiele wnoszące pismo ministra Siemoniaka do unijnej komisarz Themis Christophidou. 

W związku z tym skierowaliśmy kolejne pytania, tym razem już bezpośrednio do MSWiA o udostępnienie wszystkich dokumentów, informacji, wyliczeń i kosztorysów, które dołączono o wniosku przesłanego przez ministra Siemoniaka. W tej sprawie Polska nie może sobie pozwolić na błędy, chodzi bowiem o środki, które pomogą mieszkańcom zalanych terenów odbudować ich miasta i wioski. Sprawie będziemy monitorować. 

źr. wPolsce24

Polska

Tragedia w Gdańsku. Padł strzał z broni służbowej, nie żyje policjant

opublikowano:
AS_DSC03639_20170710.webp.jCfGq8uEMhGHtfdhsAkA.UBZ7zrNGVK
Nie żyje policjant, który postrzelił się z broni służbowej na gdańskim komisariacie. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
W nocy na terenie jednej z gdańskich jednostek policji doszło do tragicznej śmierci funkcjonariusza, który zastrzelił się ze służbowej broni. Choć obecni na miejscu policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową, lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny. Sprawę pod bezpośrednim nadzorem prokuratora wyjaśniają śledczy.
Polska

Był szczaw i mirabelki, to może być kawa z żołędzi. Minister rolnictwa ma przepis na drożyznę

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister (Fot. Fratria)
Wyobraź sobie letni wieczór z kubkiem świeżo parzonej żołędziówki w ręku, którą zapijasz garść dopiero co zerwanych mirabelek i kilka liści szczawiu, który jeszcze chwilę temu rósł dziko. To niezawodny przepis na walkę z drożyzną i recepta na beztroskie życie w państwie rządzonym przez Donalda Tuska i jego bystrych ministrów.
Polska

Wrzucałeś pieniądze do tych puszek? Prokuratura ujawnia: Miliony na chore dzieci poszły na prywatne konta!

opublikowano:
Pieniądze rozrzucone na szklanym stole
Fundacja miała przelewać pieniądze ze zbiórek na prywatne konta. (fot. Fratria)
Potężny skandal związany z Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej. Zamiast na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci, ponad 3 miliony złotych z publicznych zbiórek trafiało bezpośrednio na prywatne konta osób powiązanych ze stowarzyszeniem. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już poważne zarzuty trzem kluczowym osobom, którym grozi teraz do 10 lat więzienia.
Polska

Dzień Niepodległości Ukrainy w Warszawie: Sponsorzy uciekają, frekwencja leci w dół. Wtedy wkracza Andrzej Seweryn i zaczyna pouczać Polaków

opublikowano:
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców (fot. Fratria, x.com)
Zaledwie dwie firmy zdecydowały się w tym roku wesprzeć finansowo obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym w Warszawie – wynika z ustaleń medialnych. W ubiegłym roku wydarzenie sponsorowało 20 podmiotów. W obliczu wyraźnego ochłodzenia nastrojów społecznych i topniejącego zaangażowania biznesu, do udziału w wiecu wezwał aktor Andrzej Seweryn, dzieląc Polaków na tych o „naszej” oraz „agresywnej i nietolerancyjnej” twarzy.
Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.