Polska

WSTYD NA CAŁĄ POLSKĘ! Lewicowo-liberalny „sukces” Łodzi: Mieszkańcy bez toalet, a władza stawia im... toi-toie na podwórkach!

opublikowano:
Łódzkie Bałuty od dawna są symbolem zaniedbań władz miasta
Łódzkie Bałuty od dawna są symbolem zaniedbań władz miasta (fot. shutterstock)
Miliardowe dotacje, huczne festiwale, zachwyty nad „rewitalizacją” i neony, które mają zasłonić rzeczywisty dramat. Łódź rządzona od lat przez lewicowo-liberalną koalicję pod wodzą prezydent Hanny Zdanowskiej kreuje się na nowoczesną, europejską metropolię. Jednak pod fasadą wielkomiejskiego blichtru kryje się porażający, cywilizacyjny regres. W XXI wieku tysiące Łodzian wciąż nie ma dostępu do podstawowych wygód, takich jak łazienka czy bieżąca woda. Genialne rozwiązanie magistratu? Zamiast systemowej pomocy – plastikowe toi-toie ustawiane wprost na podwórkach sypiących się kamienic.

Fasadowa nowoczesność kontra średniowieczna rzeczywistość

W przestrzeni medialnej regularnie pojawiają się pełne oburzenia głosy samych Łodzian, jak ten redaktora naczelnego "Dziennika Łódzkiego" Marka Krzciuka, którzy wprost mówią: „Wstyd mi za moje miasto”.

I trudno im się dziwić. Podczas gdy lokalne władze chętnie wydają miliony złotych na propagandę sukcesu, strefy prestiżu oraz uderzające w kierowców zwężanie ulic, zaledwie kilkaset metrów od reprezentacyjnej ulicy Piotrkowskiej rozgrywa się dramat rodem z XIX wieku.

Mieszkańcy wielu łódzkich kamienic, zlokalizowanych w samym sercu Polski, zostali zmuszeni do egzystencji w warunkach uwłaczających ludzkiej godności. Codziennością jest tam brak toalet w mieszkaniach. Co robi w tej sytuacji nowoczesny, „progresywny” samorząd? Zamiast realnych działań infrastrukturalnych, miasto decyduje się na rozwiązanie tymczasowe, które stało się trwałym pomnikiem urzędniczej nieudolności – funduje lokatorom plastikowe przenośne kabiny sanitarne, popularne toi-toie, stawiane na zrujnowanych, błotnistych podwórkach.

TWARDE DANE: Choć urzędnicy próbują zaklinać rzeczywistość, twarde liczby ze spisów powszechnych (GUS) i audytów społecznych obnażają skalę problemu. W samej Łodzi w zasobie komunalnym wciąż znajduje się około 9 tysięcy lokali mieszkalnych pozbawionych samodzielnej toalety lub łazienki. Problem ten dotyka bezpośrednio od kilku do kilkunastu tysięcy mieszkańców, którzy zamiast we własnym domu, zmuszeni są załatwiać potrzeby fizjologiczne w warunkach polowych.

Toi-toi jako symbol „europejskości” według Platformy i Lewicy

Ustawienie plastikowych budek sanitarnych jako permanentnego substytutu sieci kanalizacyjnej w centrum dużej europejskiej metropolii to kwintesencja polityki spod znaku „ciepłej wody w kranie” – i to w dosłownym, a raczej bezwzględnym tego słowa znaczeniu, bo tej wody często również brakuje. Lokatorzy muszą zimą, przy ujemnych temperaturach, biegać przez zamarznięte podwórka do plastikowych kabin, które nierzadko są zaniedbane, nieogrzewane i po prostu zamarzają.

To nie jest problem kilku rodzin na Starych [Bałutach - przyp. red.] to systemowa porażka zarządzania miastem. Władze Łodzi wolą ładować kasę w niepotrzebne trybuny, które zapełniają się tylko podczas derbów, a w innych meczach nawet gołębi tam nie ma. Ile siana idzie na durne projekty ideologiczne i wizerunkowe, wyjazdy do Dubajów, gdzie Hanka nie wychodzi z hotelu, bo jest na bombie, podczas gdy wyborcy, którzy na nią głosują muszą korzystać z kibli na zewnątrz budynków – mówi w rozmowie z naszą redakcją kibic jednego z łódzkich klubów piłkarskich.

Choć problem braku infrastruktury sanitarnej występuje w różnych punktach kraju, to właśnie w Łodzi – z racji specyfiki ogromnego i przez lata zaniedbywanego przez lokalną władzę zasobu kamienic – zagęszczenie tego typu lokali w ścisłym centrum jest jednym z najwyższych w Polsce. Pomimo szumnych programów, takich jak „Mia100 kamienic” czy unijne rewitalizacje obszarowe, tempo prac jest rażąco niewystarczające, a priorytety budżetowe od lat budzą głębokie kontrowersje.

Gdzie podziały się publiczne pieniądze?

Prawicowa opozycja w Radzie Miejskiej od lat alarmuje, że struktura wydatków Łodzi jest postawiona na głowie. Miasto jest dramatycznie zadłużone, a gigantyczne kwoty przeznaczane są na inwestycje, które nie przekładają się na poprawę jakości życia uboższych warstw społecznych. Zamiast priorytetowo podłączyć każdą miejską kamienicę do sieci wodno-kanalizacyjnej i zlikwidować ten cywilizacyjny wstyd, środki płyną szerokim strumieniem na eventy, promocję i dotacje dla zaprzyjaźnionych organizacji pozarządowych.

Widok plastikowego toi-toia pod oknami zabytkowej, choć sypiącej się kamienicy, to najsmutniejszy i najbardziej jaskrawy obraz rządów liberalnej koalicji. Pokazuje on kompletną kapitulację państwa samorządowego w jego najbardziej podstawowej roli – zapewnienia obywatelom elementarnych warunków bytowych. Czas skończyć z propagandą sukcesu i przypomnieć rządzącym Łodzią, że miasto to przede wszystkim ludzie, a nie fasady i PR-owe slogany.

źr. wPolsce24 za "Dziennik Łódzki", tuLodz.pl

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Debaty, wykłady, kursy samoobrony i koncert Skolima. Takie atrakcje przygotowała para prezydencka w Juracie!

opublikowano:
rezydent Karol Nawrocki i pierwsza dama Marta Nawrocka zapraszają młodzież na wydarzenie „Przyszłość.pl”, które odbędzie się w Juracie.
rezydent Karol Nawrocki i pierwsza dama Marta Nawrocka zapraszają młodzież na wydarzenie „Przyszłość.pl”, które odbędzie się w Juracie
Na oficjalnym profilu Kancelarii Prezydenta RP pojawiła się informacja o starcie strony przyszlosc.pl, która jest poświęcona spotkaniu z parą prezydencką w Juracie, do którego dojdzie w dniach 29–30 sierpnia. Jak się okazuje, przygotowano mnóstwo niespodzianek, w tym także koncert znanego artysty i przedsiębiorcy Skolima.
Polska

Ostre spięcie Mentzena z Żurkiem: "Pozwala Pan na nękanie przez sąd rodzinny polskiego dziecka pobitego przez Ukraińca"

opublikowano:
Waldemar Żurek i Sławomir Mentzen starli się w mediach społecznościowych w sprawie działań prokuratury dotyczących przestępstw z nienawiści, w tym wymierzonych w Ukraińców
Waldemar Żurek i Sławomir Mentzen
Na portalu X doszło do spięcia pomiędzy Waldemarem Żurkiem a Sławomirem Mentzenem. Powodem jest pomysł tego pierwszego, który powołał specjalny zespół prokuratorów do ścigania przestępstw dotyczących dyskryminacji ludności ukraińskiej.
Polska

Boją się trudnych pytań? Tak Trzaskowski z Czarzastym traktują dziennikarzy wPolsce24

opublikowano:
2452297_3
Kontrowersje wokół traktowania dziennikarzy telewizji wPolsce24 przez czołowych polityków koalicji rządzącej przybierają na sile. Podczas gdy Rafał Trzaskowski i organizatorzy Campus Polska odmawiają stacji akredytacji, sprawa systematycznego unikania pytań przez Włodzimierza Czarzastego trafiła już do prokuratury.
Polska

Kłopoty Szymona Hołowni! Były marszałek Sejmu może stracić immunitet

opublikowano:
Szymon Hołownia i Michał Kobosko mogą stracić immunitety w związku ze śledztwem dotyczącym afery Collegium Humanum.
Szymon Hołownia (fot.Fratria)
Czarne chmury zebrały się nad byłym marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią oraz Michałem Kobosko. Śledczy zebrali wystarczający materiał dowodowy, aby móc wnioskować o uchylenie ich immunitetów.
Polska

Seria afer pogrąża koalicję! O nowym rządzie może zdecydować jeden polityk

opublikowano:
Jarosław Kaczyński i Donald Tusk na tle sali plenarnej
Według najnowszego sondażu obecna koalicja rządząca traci większość w Sejmie. (fot. Fratria)
Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje, że choć Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, to wyniki mniejszych ugrupowań koalicyjnych oznaczają najgorszy możliwy scenariusz dla Donalda Tuska. Seria ostatnich afer uderzyła w obóz rządzący, a o tym, kto utworzy rząd, decydować może Grzegorz Braun.