ROZMOWA WIKŁY. Karczewski: ujawniono "układ mafijny" w sercu Warszawy!
Afera szpitalna i stołeczna "ośmiornica"
Donald Tusk został zmuszony do zapowiedzi dymisji minister zdrowia, która objęła to stanowisko wyłącznie z pobudek politycznych, bez żadnych merytorycznych przesłanek do kierowania tym resortem.
Jak zauważa senator Stanisław Karczewski:
Na jej miejsce w kuluarach szykowany jest Bartosz Arłukowicz, co dla opozycji stanowi "ogromny prezent", gdyż polityk ten w swoich publicznych wystąpieniach nieustannie się kompromituje, nie widząc żadnych ograniczeń w opowiadaniu niedorzeczności".
Prawdziwym dramatem dla Polski jest jednak wstrząsająca afera szpitalna. Wokół Platformy Obywatelskiej od 20 lat funkcjonuje stołeczna ośmiornica o charakterze niemal mafijnym. Bulwersującym przykładem jej działania jest sprawa dr. Kacprzyka, który zatrudnił się w Szpitalu Południowym po znajomości, porzucił rezydenturę i w zaplanowany sposób pobrał 1,6 mln zł z publicznych pieniędzy NFZ.
Zamiast rozliczyć ten patologiczny, złodziejski układ, Donald Tusk woli rozciągać winę na całe środowisko lekarskie, krzywdząc tysiące uczciwych medyków, w większości pracujących z powołania dla dobra pacjenta". - tłumaczy senator Karczewski.
Tajemnice rządu i paraliż Warszawy
Tymczasem u prominentnych polityków koalicji widać rażący brak transparentności. Marcin Kierwiński wciąż agresywnie odmawia ujawnienia swoich wyników z SOR-u, co jasno sugeruje, że mija się z prawdą.
Zamiast rzetelnych wyjaśnień, obóz władzy przypuszcza obrzydliwe ataki na dociekliwych dziennikarzy, co doskonale wpisuje się w realizację zapowiadanej przez Tuska "demokracji walczącej".
Sytuacja w stolicy pod rządami Rafała Trzaskowskiego to kolejny powód do ogromnego społecznego oburzenia. Miasto jest sparaliżowane przez korki, ulice są celowo zwężane, a poruszanie się po metropolii "graniczy z cudem".
Ratusz woli wydawać publiczne pieniądze Warszawiaków na sadzenie "niemieckich drzew" zamiast dbać o racjonalny rozwój. Frustracja społeczna jest już tak wielka, że z pewnością uda się zebrać podpisy i doprowadzić do referendum w celu odwołania Rafała Trzaskowskiego ze stanowiska".
Rozbrajanie Polski i bezczelność Kijowa
Równie przerażająco wypada polityka zagraniczna i zbrojeniowa obecnego rządu. Oddanie Ukrainie rakiet do systemów Patriot to absolutnie błędne i szkodliwe posunięcie, uderzające bezpośrednio w gwarancje bezpieczeństwa Polski.
Co gorsza, najprawdopodobniej odbyło się to w tajemnicy przed prezydentem, po cichu i pod bezpośrednie dyktando Niemiec. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz łudził się, licząc na rzekomą wdzięczność, jednak Kijów w odpowiedzi otwarcie brata się z Berlinem i umieszcza polskich dygnitarzy na kuriozalnych listach "wrogów Ukrainy".
Prezydent Zełenski całkowicie zwolnił hamulce i pozwala sobie na uderzanie w Polskę, zapominając, że gdyby nie nasza heroiczna pomoc w pierwszych latach wojny, państwo ukraińskie przestałoby istnieć. Zamiast partnerstwa, Ukraińcy powracają do promowania banderyzmu i zakłamywania historii, odmawiając szacunku ofiarom bestialskiego ludobójstwa na Wołyniu".
Jedynym promykiem nadziei na arenie dyplomatycznej jest wspaniała praca prezydenta Karola Nawrockiego. Sposób, w jaki rozmawiał on w Ankarze zarówno z Donaldem Trumpem, jak i Wołodymyrem Zełenskim – z otwartością, znajomością języków i ogromną kulturą osobistą – udowadnia jego najwyższą klasę, której politycy Platformy mogą się od niego tylko uczyć.
źr. wPolsce24











