Mamy dowody, że minister Klimczak kłamał. Oto pytania z egzaminu na prawo jazdy!

Wczoraj informowaliśmy o błędach, które wciąż pojawiają się w egzaminach teoretycznych na prawo jazdy. Dziś do tych oskarżeń w rozmowie z dziennikarzem Bogdanem Rymanowskim na antenie radia Zet odniósł się główny zainteresowany, czyli Minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Minister zaprzeczył jakoby w testach pojawiały się błędy, a nawet jeśli one były, to nie miały wpływu na wynik egzaminu. Problem polega na tym, że to informacja nieprawdziwa, o czym poinformował nas dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej Wojciech Babicz.
- Minister kłamie. Osobiście widziałem taki egzamin, mam nawet zdjęcia ekranu, które dokumentują jego przebieg. Kursant, który poprawnie wybrał odpowiedź według nowych zasad obowiązujących od 3 marca 2026 roku, otrzymał za nią wynik negatywny, ponieważ system wciąż nie ma wprowadzonych poprawek - mówi Wojciech Babicz i przedstawia dowody.

Jak widzimy na załączonym zdjęciu system za poprawną uznaje odpowiedź C: 30 km/h, choć w świetle nowych przepisów właściwą jest odpowiedź B: 40 km/h.
Według Babicza, to nie jest jedyny, ale za to bardzo ewidentny przykład błędu, który łatwo pokazać.
- Ludzie odpowiadają prawidłowo zgodnie z prawem , a system uznaje to za błąd. Przeprowadzamy egzamin państwowy i nie powinien on budzić żadnych wątpliwości. Takie błędy świadczą przede wszystkim o słabości państwa. Jak widać mamy kompletny chaos i nikt nad tym nie panuje - mówi dyrektor.
W praktyce, jak już pisaliśmy, oznacza to poważne konsekwencje dla kursantów. Osoby zdające egzamin mogą nie zaliczyć testu, choć mają niezbędną wiedzę, a następnie muszą ponosić dodatkowe koszty związane z kolejnymi podejściami. Cała sytuacja rodzi poczucie niesprawiedliwości, ponieważ błędy wynikają z wad systemu, a nie przygotowania kandydatów.
Panie ministrze, to już nie są czasy, że niewygodną prawdę da się ukryć i zamieść pod dywan!
źr. wPolsce24











