Polska

Drakońskie kary dla pracodawców! Lewicowa minister rozpoczyna walkę z "umowami śmieciowymi"

opublikowano:
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy podwaja kary dla pracodawców i daje inspektorom nowe uprawnienia do przekształcania wadliwych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, co ma chronić pracowników przed nadużyciami i „śmieciówkami”.
Agnieszka Dziemianowicz- Bąk (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Państwową Inspekcję Pracy czeka największa od dwóch dekad reforma, która zwiększy mandaty dla pracodawców i da inspektorom nowe uprawnienia. Nowelizacja ustawy PIP, przyjęta przez Senat, ma umożliwić przekształcanie wadliwych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę - zapowiada Agnieszka Dziemianowicz- Bąk.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, że mandaty i grzywny dla przedsiębiorców wzrosną dwukrotnie. W przypadku poważnych naruszeń prawa pracy kary mogą sięgnąć nawet 90 tys. złotych. Jak podkreśliła minister, dotychczasowe sankcje były niewystarczające, by skutecznie odstraszać przed łamaniem przepisów.

 Reforma daje inspektorom PIP nowe narzędzia do walki z tzw. „umowami śmieciowymi”. Inspektorzy będą mogli przekształcać umowy-zlecenia, dzieła czy B2B w umowy o pracę, a także skuteczniej reagować na przypadki pracy „na czarno”. W planach jest także zwiększenie liczby etatów w inspekcji o blisko 300 osób, co ma usprawnić kontrole i egzekwowanie prawa. Nowelizacja przewiduje również przyspieszenie procedur sądowych w przypadku odwołań od decyzji PIP. Wyroki mają być wydawane szybciej, gdzie możliwe będzie korzystanie z materiałów dowodowych zgromadzonych przez inspektorów, a  same sądy będą mogły wydawać zabezpieczenia, które uniemożliwią pozbycie się pracownika przez nieuczciwego pracodawcę.

Minister Dziemianowicz-Bąk zaznaczyła, że reforma ma szczególnie chronić osoby najbardziej narażone na skutki umów cywilnoprawnych, w tym kobiety w ciąży. Zmiany mają zapewnić im bezpieczeństwo przy powrocie z urlopu macierzyńskiego oraz dostęp do świadczeń, takich jak zasiłek macierzyński.

Reforma PIP uwzględnia również potrzeby aktywnych zawodowo seniorów. Minister podkreśliła, że nowe regulacje pozwolą im na dobrowolną, ale dłuższą aktywność zawodową, m.in. dzięki pilotażowi skróconego czasu pracy, co ma uwzględniać ich potrzeby regeneracyjne i dostosowanie rynku pracy do zmian demograficznych.

Senat przyjął nowelizację ustawy o PIP bez poprawek, a teraz projekt czeka na podpis prezydenta Karola Nawrockiego. 

źr. wPolsce24 za Polsat News

 

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.