Polska

Zbrodnia bez grobu. Kolejna ofiara komunistycznego terroru zidentyfikowana

opublikowano:
Czarno-białe, portretowe zdjęcie Mieczysława Dziemieszkiewicza, żołnierza podziemia niepodległościowego, pseudonim „Rój”. Młody mężczyzna o krótkich, ciemnych włosach, ubrany w wojskowy mundur, patrzy przed siebie. Zdjęcie wykonano około 1945 roku.
Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój” (1925–1951) (fot. IPN)
Po 75 latach od śmierci, w ramach śledztwa prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, udało się potwierdzić tożsamość Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”. Jego szczątki spoczywały na warszawskich Powązkach, w kwaterze „Ł”, zwanej potocznie „Łączką”. Kluczowym dowodem okazał się orzełek z czarnego beretu, odnaleziony przy ekshumowanych kościach, który pozwolił powiązać je z pośmiertnym zdjęciem żołnierza.

Mieczysław Dziemieszkiewicz urodził się 23 lipca 1926 roku w Zagrobach na Mazowszu. W czasie wojny i po niej służył jako starszy sierżant, a pośmiertnie awansowano go na podporucznika. Pełnił funkcję dowódcy patrolu Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW). Zginął w nocy z 13 na 14 kwietnia 1951 roku w miejscowości Szyszki koło Pułtuska, podczas wymiany ognia z obławą prowadzoną przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej.

Po śmierci ciało podporucznika przewieziono do Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Pułtusku, gdzie wykonano sekcję zwłok oraz zdjęcia pośmiertne. Następnie zwłoki przetransportowano do Warszawy, prawdopodobnie do gmachu Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Sierakowskiego. Tam okazano je m.in. matce Stefanii Dziemieszkiewicz, najprawdopodobniej w celu identyfikacji.

Miejsce pochówku pozostało jednak nieznane przez kolejne dziesięciolecia.

Przełomowe badania genetyczne

Przełom w sprawie nastąpił w 2026 roku, podczas prac ekshumacyjnych na kwaterze „Ł” Cmentarza Powązkowskiego. Przy szczątkach oznaczonych numerem 229 odnaleziono artefakt, który po konserwacji okazał się orzełkiem wojskowym z pozostałościami czarnego sukna. Przedmiot ten był niemal identyczny z orzełkiem widocznym na czarnym berecie na zdjęciu pośmiertnym Dziemieszkiewicza z 1951 roku.

To odkrycie skłoniło prokuratora do porównania profili DNA. Początkowo materiał genetyczny pobrany od żyjących krewnych był niewystarczający, dlatego w maju 2026 roku zespół prokuratorski, z udziałem antropologa i genetyka z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, przeprowadził ekshumację grobu matki i siostry Mieczysława Dziemieszkiewicza na Cmentarzu Parafialnym w Makowie Mazowieckim. Pobrany materiał okazał się decydujący.

Opinia biegłych potwierdza tożsamość

6 lipca 2026 roku biegli z zakresu genetyki sądowej szczecińskiej uczelni wydali opinię jednoznacznie potwierdzającą, że odnalezione na „Łączce” szczątki należą do podporucznika Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”. Podporucznik Dziemieszkiewicz dołącza więc do grona blisko 80 ofiar komunistycznego terroru, których szczątki odnaleziono na Powązkach.

Instytut Pamięci Narodowej, który od lat prowadzi prace poszukiwawcze i identyfikacyjne na terenie kwatery „Ł”, podkreśla wagę tego odkrycia dla przywracania pamięci o bohaterach podziemia niepodległościowego. Dzięki determinacji śledczych i postępowi w badaniach genetycznych kolejna rodzina może poznać prawdę o losie swojego bliskiego.

źr. wPolsce24 za IPN

 

Polska

Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

opublikowano:
Radosław Sikorski przekonuje, że europejskie państwa NATO byłyby w stanie szybko odpowiedzieć na rosyjską agresję nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Radosław Sikorski twierdzi, że Polska byłaby w stanie bardzo szybko pokonać Rosję. Co więcej, miałaby to zrobić bez pomocy Stanów Zjednoczonych.
Polska

Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego

opublikowano:
Grafika do artykułu o zeznaniach pacjentki dotyczących wpłaty 10 tys. zł przed operacją i fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego
Pacjentka zeznała, że wpłata pieniędzy miała mieć znaczenie dla terminu operacji. W sprawie pojawia się również wątek fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego (fot. Fratria/graf. AI)
Kolejne wstrząsające kulisy łapówkarskiego procederu w szczecińskim szpitalu ujrzały światło dzienne. W tle przewija się fundacja założona przez Tomasza Grodzkiego, który w sprawie występuje zaledwie jako świadek. Podczas gdy pacjenci opowiadają o konieczności wpłacania ogromnych kwot za ratujące zdrowie zabiegi, obecna władza dba o swoich, a uwagę opinii publicznej odwraca sztucznym chaosem informacyjnym.
Polska

Śmiszek wpadł w furię. Zaatakował prezydenta za to, że... pracuje i dba o bezpieczeństwo

opublikowano:
Krzysztof Śmiszek siedzący na fotelu pasażera w samochodzie, żywiołowo gestykulujący podczas rozmowy w mobilnym studiu programu Onet Rano.
Krzysztof Śmiszek podczas emocjonalnego wywiadu w programie Onet Rano (fot. zrzut ekranu X/pan_kmentator)
Kiedy wydaje się, że w polskiej polityce widzieliśmy już wszystko, do akcji wkracza Krzysztof Śmiszek. Polityk, goszcząc w mobilnym studiu programu „Onet Rano”, postanowił przypuścić frontalny atak na prezydenta Karola Nawrockiego. Zamiast merytorycznej krytyki zaserwował jednak widzom czysty kabaret, oburzając się na to, że głowa państwa po prostu wykonuje swoje konstytucyjne obowiązki.
Polska

W pobliżu polskiej plaży znaleziono drona. MON twierdzi, że wysłali go Rosjanie

opublikowano:
Z Bałtyku wyłowiono rosyjskiego drona. Leży na plaży, a wokół białe piaski. Tusk z Kosiniakiem nie upilnowali i wleciał, nawet nie wiadomo kiedy
Z Bałtyku wyłowiono rosyjskiego drona (fot. wPolsce24)
Na Bałtyku, w pobliżu Rusinowa koło Bolesławca, wojsko znalazło drona. Wszystko wskazuje, że wystrzelili go Rosjanie.
Polska

Miałа chronić, a przebiła samochód i zabiła kobietę. Przypomina się dramat Roberta Kubicy

opublikowano:
Metalowa barierka, która normalnie odgradza drogę od ruchu pieszych zabiła pasażerkę Toyoty
Metalowa barierka, która normalnie odgradza drogę od ruchu pieszych zabiła pasażerkę Toyoty (Fot. OSP Tłuszcz)
Tragedia pod Wołominem. Samochód wypadł z drogi i z ogromną siłą uderzył w metalową barierę odgradzającą jezdnię od chodnika. Jeden z metalowych elementów przebił auto i śmiertelnie ranił 49-letnią pasażerkę. Kobieta zginęła na miejscu. Kierowca wysiadł z rozbitego samochodu i uciekł pieszo. Policja wciąż go poszukuje.
Polska

Rządowa agencja chce składać niebezpieczne odpady w kopalni soli. Mieszkańcy są przerażeni

opublikowano:
Kłodawa_-_szyb_Chrobry
(fot. Kolanin\Wikimedia Commons, domena publiczna)
Państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) chce zarabiać na składowaniu odpadów, w tym niebezpiecznych, w kopalni soli w Kłodawie. Ten pomysł budzi przerażenie lokalnych władz i mieszkańców.