Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego
„Płać 10 tysięcy, jeśli chcesz operacji”
Zarzuty korupcyjne dotyczące szczecińskiego szpitala budzą ogromne oburzenie. Z relacji i materiałów dowodowych wynika, że lekarze mieli przyjmować korzyści majątkowe w zamian za przyspieszenie operacji bariatrycznych. Najbardziej porażające są jednak bezpośrednie zeznania poszkodowanych. Jedna z pacjentek, występująca w procesie w charakterze świadka, nie pozostawia złudzeń co do tego, jak wyglądał system „cegiełek”:
Gdybym tych pieniędzy nie zapłaciła, to do operacji prawdopodobnie by nie doszło.”
Jak relacjonuje kobieta, presja finansowa była jasno komunikowana w gabinecie lekarskim:
Jak byłam na tej wizycie drugiej, to kojarzy mi się, że doktor mówił, że jeżeli chcę mieć operację w szybszym terminie, to trzeba przelać 10 000 zł na rzecz tego podmiotu.”
Parasol ochronny nad Tomaszem Grodzkim?
Kluczową postacią przewijającą się w tle tej afery jest Tomasz Grodzki – założyciel fundacji bezpośrednio powiązanej z opisywanym procederem. Mimo poważnych wątpliwości i obciążających relacji, polityk występuje w procesie wyłącznie w charakterze świadka.
Jak to możliwe? Komentatorzy nie mają wątpliwości: to efekt politycznej ochrony. Przypomnijmy, że jednym z pierwszych ruchów nowej prokuratury pod rządami obecnej koalicji było... wycofanie wniosku o uchylenie immunitetu Grodzkiemu. To jaskrawy przykład tego, jak wymiar sprawiedliwości traktuje „swoich” w porównaniu ze zwykłymi obywatelami.
Chaos informacyjny jako zasłona dymna
Jak obecny rząd radzi sobie z tak niewygodnymi faktami? Odpowiedzią jest nieustanne wywoływanie chaosu. Spory i ataki na Trybunał Konstytucyjny czy Akademię Wymiaru Sprawiedliwości to w opinii wielu obserwatorów klasyczna zasłona dymna. Koalicja rządząca celowo potęguje szum informacyjny, aby opinia publiczna nie skupiała się na realnych problemach: zamiataniu afer pod dywan, ochronie polityków przed odpowiedzialnością karną oraz zawłaszczaniu instytucji państwowych.
Pytanie, jak długo uda się ukrywać prawdę przed Polakami, gdy na jaw wychodzą kolejne zeznania pokrzywdzonych pacjentów?
źr. wPolsce24









