Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

Wizyta Sikorskiego w Kijowie
Wszystko zaczęło się od wczorajszej wizyty szefa MSZ w Kijowie, gdzie podczas wspólnej konferencji z władzami Ukrainy stwierdził, iż Polska posiada ogromny potencjał militarny, pozwalający przeciwstawić się Rosji. Miałaby nawet z nią wygrać w przypadku ewentualnego starcia i to w „dość szybki sposób”.
Zdaniem polityka Koalicji Obywatelskiej nasz kraj ma posiadać dużą siłę zwłaszcza w przestrzeni powietrznej, gdzie udałoby nam się osiągnąć gigantyczną przewagę nad wojskami wroga. Co więcej, bylibyśmy w stanie odeprzeć uderzenie Kremla bez udziału amerykańskich wojsk.
Czytaj także
– Skoro Ukraińcy wyłączyli połowę rosyjskich rafinerii w sześć miesięcy, my moglibyśmy to zrobić w sześć tygodni i wyłączyć drugą połowę – powiedział Sikorski.
Wypowiedź polskiego polityka naturalnie zaskoczyła niemalże wszystkich pozostałych uczestników rozmowy. Na ich twarzach widoczna była konsternacja z powodu słów użytych przez szefa naszej dyplomacji oraz głębokie niedowierzanie. Zresztą także w Polsce teorie Sikorskiego zostały w dużej mierze wyśmiane przez opinię publiczną.
Sikorski dalej brnie w swoje teorie
Czy wicepremier się zagalopował? Jego zdaniem – nie. Polityk bowiem w mediach społecznościowych dość jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza wycofać się ze swoich słów i nadal jest głęboko przekonany o naszym potencjale obronnym.
– Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie. Że w wypadku rosyjskiej agresji na NATO, dzięki przewadze w powietrzu, lotnictwo europejskiej części NATO byłoby w stanie, nawet bez udziału USA, zniszczyć połowę rosyjskich rafinerii szybciej niż Ukraina. Nadal tak uważam – napisał Sikorski.
Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie. Że w wypadku rosyjskiej agresji na NATO, dzięki przewadze w powietrzu, lotnictwo europejskiej części NATO byłoby w stanie, nawet bez udziału USA, zniszczyć połowę rosyjskich rafinerii szybciej niż Ukraina.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) September 14, 2026
Nadal tak uważam.
Reakcja internautów była jednoznaczna. Zdecydowana większość z nich uznała jego słowa nie tylko za śmieszne, ale również niebezpieczne z punktu widzenia naszego kraju. W ich opinii właśnie w taki sposób szef polskiego MSZ świadomie pcha nas w wojnę. Niektórzy sugerowali mu nawet, że tego typu wypowiedzi powinny kosztować go obecnie zajmowane stanowisko, sugerując mu podanie się do dymisji.
Nie pchaj nas do wojny człowieku. Trzeba rozmawiać o pokoju a nie o wojnie. Już wystarczająco dużo ludzi zginęło na Ukrainie.
— Mariusz (@Mariusz77051498) September 14, 2026
Trochę na to za późno. Już cały świat się z Pana i z Polski śmieje.
— Chief Justice (@kruk94) September 14, 2026
Nie przyszło panu do głowy, że wypowiadając się jako minister polskiego MSZ mówiąc "we" wypowiadał się pan w imieniu Narodu Polskiego? Znowu powtarzamy hasło "Za wolność waszą i naszą"? Jest pan hańbą dla nas! Niech pan się poda do dymisji.
— Zmieniłem zdanie (@MPo1398855) September 14, 2026
Synalka se wyslij z dziećmi Borisa których ma bez liku. Zwykli ludzie nie chcą wojny.
— Rafal (@PanRafal88) September 14, 2026
Panie Ministrze, przewaga w powietrzu to nie kod na nieśmiertelność. Bez USA Europa ma poważne braki w rozpoznaniu, tankowaniu i logistyce, a Rosja nie jest bezbronnym poligonem. ‘Połowa rafinerii’ brzmi efektownie na X, ale wojny nie prowadzi się wpisami.
— Arkadiusz Arkadio (@Arkadiusz1X2) September 14, 2026
Choć nie wszyscy podzielają negatywne zdania dotyczące Radosław Sikorskiego. Znaleźli się również tacy, którzy chwalili jego ton wypowiedzi twierdząc, iż jest to właściwy język do rozmawiania z Rosjanami.
Bardzo dobra sygnalizacja strategiczna w wykonaniu Sikorskiego @sikorskiradek.
— Jarosław Wolski (@wolski_jaros) September 14, 2026
Właśnie takim językiem należy rozmawiać z Rosją - nie językiem kraju który się boi ale językiem krajów które w koalicji mogą zniszczyć Rosję i ostatecznie zamienić ją w chińskiego wasala. Zatem… pic.twitter.com/EnWAk4iwzr
źr. wPolsce24 za X
Czytaj także









