Hejt po wywiadzie Marty Nawrockiej. Ma milczeć, bo ma niewłaściwe poglądy
Przez całe dziesięć lat poprzednia pierwsza dama Agata Kornahauser-Duda była wytykana palcem za to, że nie zabiera głosu w sprawach publicznych. Krytyce nie było końca, a celowały w niej miłujące tolerancję i prawa kobiet feministki.
Jej następczyni Marta Nawrocka wybrała inny styl i postanowiła udzielić wywiadu prorządowej stacji telewizyjnej TVN24. Powiedziała w nim m.in. , że jest za życiem i przeciwko aborcji.
I wtedy się zaczęło. Przeciwnicy polityczni jej męża w tysiącach wpisów w mediach społecznościowych pokazali, na co ich stać. A stać ich naprawdę na wiele. Podobnie jak deklarujące zwykle feminizm dziennikarki - one też zaprezentowały się najlepiej jak potrafią.
Podczas gdy w przypadku Agaty Kornhauser-Dudy powodem hejtu było milczenie, tak teraz jest nim mówienie. Okazuje się, że Marta Nawrocka ma milczeć. Dlaczego? Bo jej poglądy nie odpowiadają europejskiej, oświeconej i – a jakże - tolerancyjnej części publiki.
Więcej w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24











