Polska

Uczestniczył w proaborcyjnych marszach, wychwalał satanizm. Kim jest nowy współpracownik Grzegorza Brauna?

opublikowano:
Braun Piskorski
Grzegorz Braun współpracuje z Mateuszem Piskorskim. Ten drugi uczestniczył w przeszłości w proaborcyjnych marszach (Fot. Fratria)
Mateusz Piskorski, namaszczony przez Grzegorza Brauna na „jedynkę” w najbliższych wyborach parlamentarnych uczestniczył w proaborcyjnych protestach po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej działał w grupach neopogańskich i wychwalał satanizm.

Mateusz Piskorski ma być liderem jednej z list Konfederacji Korony Polskiej w wyborach parlamentarnych 2027 roku. Współpracę zaproponował mu sam lider formacji, Grzegorz Braun w styczniu br.

Zarzut szpiegostwa 

Braunowi nie przeszkadzał mu fakt, że Piskorski stoi pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji i Chin, ale zwolenników Putina i komunistów z Pekinu jest w otoczeniu Brauna sporo. Trudno jednak nie dziwić się, że partia, mająca w swoim herbem zawołanie „Ad maiorem Dei gloriam”, opowiadająca się za zakazem aborcji i przedstawiająca monarchię katolicką jako ustrojowy wzór dla państwa, bierze pod swoje skrzydła ludzi chodzących w „Czarnych Marszach”, w przeszłości związanych z neopoganizmem i skrajnie lewicowymi partiami.

Piskorski ramię w ramię z aborcjonistkami

A taką osobą jest Mateusz Piskorski. W internecie furorę robi z 2020 roku. Piskorski był gościem kanału Michała Nowickiego, działacza komunistycznego, syna skrajnie proaborcyjnej Wandy Nowickiej. Przez Polskę przetaczały się wówczas wulgarne, pełne agresji i ataków na Kościół protesty przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego, dzięki któremu nielegalne stało się zabijanie nienarodzonych dzieci z letalnymi wadami wrodzonymi (w praktyce przepis ten stosowano przede wszystkim wobec dzieci z Zespołem Downa). Przyszła „jedynka” na liście partii Grzegorza Brauna maszerowała w jednym szeregu ze „Strajkiem Kobiet”.

- Dzisiaj uczestniczyłem w takim marszu, na którym słyszałem tego rodzaju hasła, niektóre nawet też intonowałem. Widziałem na własne oczy to, co się dzieje w Polsce. Powiem wam szczerze, jestem bardzo mocno zbudowany, bo ja to wszystko widziałem w małym miasteczku powiatowym, nie w Warszawie, nie w miastach wojewódzkich – opowiadał Nowickiemu i wydalonemu z Polski za szpiegostwo na rzecz Rosji Leonidowi Swiridowowi Mateusz Piskorski. - Po raz pierwszy na ulice wyszli ludzie w miastach do 20 tysięcy mieszkańców i to na ścianie wschodniej naszego kraju, czyli tam, gdzie PiS miał najlepsze wyniki wyborcze – podkreślał z satysfakcją dzisiejszy współpracownik Brauna.

Piskorski obawiał się, że któraś z dużych partii, na przykład Platforma Obywatelska, „przejmie kontrolę polityczną nad tymi protestami”. Ale nie ukrywał radości z wybuchu „gniewu tych zwykłych obywateli, obywatelek przede wszystkim, których dotknął wyrok Trybunału Konstytucyjnego”.

Popierał Ikonowicza i skrajną lewicę

Polityczna przeszłość Piskorskiego też nie bardzo pasuje do patriotycznego i katolickiego wizerunku Konfederacji Korony Polskiej. Popierał on kandydaturę Piotra Ikonowicza na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich i kandydował na urzędy z lewicowych ugrupowań.

Wśród neopogan i satanistów

O Mateuszu Piskorskim pisał niedawno tygodnik „Sieci”. Z artykułu dowiadujemy się, że zanim zaczął on działać w Samoobronie, związany był ze środowiskiem nacjonalistycznych neopogan. Piskorski działał m.in. w panslawistycznej Unii Socjalno-Narodowej i Stronnictwie Narodowo-Demokratycznym, współtworzył też czerpiące z dziedzictwa Zadrugi Stowarzyszenie „Niklot”.

„Materialnym świadectwem tych czasów jest m.in. wydawane w Szczecinie przez Piskorskiego, Igora D. Górewicza i Marcina Martynowskiego pismo „Odala” (Odala to starogermańska runa, używana jako symbol m.in. przez Główny Urząd Rasy i Osadnictwa SS)” – czytamy w tygodniku „Sieci”.

„Na okładce pierwszego numeru widzimy krzepkiego, słowiańskiego woja (albo wikinga, trudno ocenić), zamierzającego się toporem na wątłego, wykrzywionego złością zakonnika z krzyżem w ręku” – przypominają autorzy tygodnika.

W „Odali” Piskorski i spółka w entuzjastycznym tonie pisali o Kościele Tworzyciela z USA, skrajnie antychrześcijańskiej, ateistycznej pseudoreligii ze Stanów Zjednoczonych. Demaskowali „semickie korzenie chrześcijaństwa” i promowali będące „połączeniem prawdziwego satanizmu z wierzeniami pogańskimi Lucyferiańskiego Poganizmu”.

Czczą Słońce, Matkę-Ziemię i siły przyrody

Na łamach redagowanej przez dzisiejszego braunistę „Odali” można było znaleźć również „Wyznanie wiary lechitów” opracowane przez założyciela związku wyznaniowego Rodzima Wiara, agenta komunistycznych służb o pseudonimie „Rymski” dr. Stanisława Potrzebowskiego.

Z „Wyznania” można dowiedzieć się m.in., że „Lechici czczą […] Słońce i cały Wszechświat, Matkę-Ziemię, naszą rodzicielkę, i siły przyrody”, ich „życie jest walką, jak walka życiem”, „wiecznie rozwija się wszechogarniający człowieka jednorodny Bogo-Świat”, a „zaszczytnym powołaniem człowieka jest czynny udział w tym rozwoju i stałe zwiększanie wartości życia, by go czynić lepszym i piękniejszym, by mu nadawać nadrzędne wymiary zgodne z Tworzycielską Wolą”.

Mateusz Piskorski raczej nie mówi dzisiaj o swojej odleglejsze (neopogańskiej) i bliższej (komunistyczno-proaborcyjnej) przeszłości. Ciekawe, czy politycy i zwolennicy Konfederacji Korony Polskiej czują się w jego towarzystwie komfortowo…

źr. wPolsce24 za "Sieci", X/anty_lewiatan

 

Polska

Tusk serwuje rozmówcom wciąż ten sam czerstwy dowcip o imieniu Donald. Za mało obraził prezydenta USA?

opublikowano:
Donald Tusk zachowuje się skrajnie nieodpowiedzialnie nieustannie obrażając prezydenta USA, człowieka od którego tak naprawdę zależy bezpieczeństwo naszej Ojczyzny
Donald Tusk zachowuje się skrajnie nieodpowiedzialnie nieustannie obrażając prezydenta USA, człowieka od którego tak naprawdę zależy bezpieczeństwo naszej Ojczyzny
Donald Tusk od dłuższego czasu ma dziwny zwyczaj. Podczas spotkań z zagranicznymi partnerami lubi rzucać „żartem”, że ma na imię Donald – „bo tak jak Donald Trump”. Po czym natychmiast przeprasza rozmówcę, że "to nie jego wina". To nie jest śmieszne. To jest żałosne.
Polska

Garnki za blisko 1,4 mln złotych. Pokazy, presja i manipulacja – gdzie kończy się promocja, a zaczyna oszustwo?

opublikowano:
„Policjant w odblaskowej kamizelce z napisem POLICJA stoi obok stosu zapakowanych urządzeń RTV i AGD w kartonach, zabezpieczonych podczas akcji przeciwko grupie oszustów
(fot. KWP w Łodzi)
Ponad 80 osób, głównie seniorów, padło ofiarą oszustw „na garnki” na terenie całego kraju. Łódzcy policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która podczas pokazów sprzętu RTV i AGD wyłudziła blisko 1,4 mln złotych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Poseł Konfederacji mówi wprost: Tylko zmiana władzy przywróci normalność

opublikowano:
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Obecna koalicja pod batutą Donalda Tuska z zatrważającą prędkością próbuje przeobrazić Polskę, wdrażając lewicową agendę i kapitulując przed Brukselą. Poseł Konfederacji, Krzysztof Mulawa, na antenie telewizji wPolsce24 w ostrych słowach demaskuje te działania, przypominając, że prawica musi przygotować się do twardego oporu, aby przywrócić w państwie normalność i praworządność.
Polska

Pijany rajd zakończony drzemką. Policjanci nie wierzyli, co zastali na stacji

opublikowano:
Gdy policjanci podeszli do kierowcy seata, okazało się, że ten... śpi pod dystrybutorem
Gdy policjanci podeszli do kierowcy seata, okazało się, że ten... śpi pod dystrybutorem (Fot. KPP Żuromin)
To historia, która brzmi wręcz absurdalnie – ale mogła skończyć się tragedią. 38-letni kierowca najpierw jechał slalomem drogą wojewódzką, a chwilę później… zasnął za kierownicą na stacji paliw.
Polska

Władza poszła na wojnę z mediami! Szokujące sceny w domu Tomasza Sakiewicza

opublikowano:
sakiewicz policja
Szokujące sceny rozegrały się w domu Tomasza Sakiewicza. Jak informuje portal Niezalezna.pl, służby weszły do prywatnej posiadłości redaktora naczelnego TV Republika. Podczas interwencji doszło do zatrzymania asystentki prezesa stacji. Kobieta miała zostać wyprowadzona w kajdankach.
Polska

Polska dowiedziała się ostatnia? Sprzęt był już w drodze. Zamieszanie z amerykańskimi żołnierzami

opublikowano:
Amerykanie nagle wstrzymali swoich żołnierzy
USA wstrzymują przerzut wojsk, dowódcy milczą (fot. Fratria)
Decyzja o wstrzymaniu przerzutu brygady pancernej do Polski zapadła w ostatnich dniach, a część brygady była już w naszym kraju lub w drodze – potwierdził w Kongresie dowódca sił lądowych USA gen. Christopher LaNeve. Tymczasem i premier, i szef MON zarzekają się, że decyzja Amerykanów nie dotyczy Polski.