Postaci znane. Donald Tusk opublikował kuriozalne nagranie

Grupa Wyszechradzka, zwana także V4, została powołana na początku 1990 roku. W jej skład weszły Polska, Węgry, Czechy i Słowacja – które wtedy były jeszcze jednym państwem. Jej celem była wzajemna pomoc w odchodzeniu od komunizmu i nawiązanie bliższych stosunków z zachodem. Jej aktywność zmalała po 2004 roku, gdy wszystkie państwa członkowskie weszły już do UE.
Aktywność V4 znowu wzrosła po 2015 roku. Rządy państw członkowskich uznały bowiem, że mają wspólne interesy w takich tematach, jak np. walka z unijnym mechanizmem relokacji „uchodźców”. Współpraca obejmowała także sprawy gospodarcze, infrastrkturalne czy dotyczące bezpieczeństwa. Powołano także Wyszechradzką Grupę Bojową pod przewodnictwem Polski, w skład której weszły także kontyngenty z Ukrainy i Chorwacji. Współpraca znów jednak zamarła po rosyjskiej agresji na Ukrainie, wobec różnic w podejściu do kremlowskiego reżymu. Teraz jednak ją wznowiono, a 23 czerwca odbył się pierwszy od lutego 2024 roku szczyt V4.
W czwartek Tusk udał się do Bratysławy, gdzie odbywało się spotkanie liderów V4 z premierem Irlandii Michealem Martinem. To ważne, żeby konsultować się w grupach, które mają ambitne cele, chcą budować europejską solidarność w czasach trudnej geopolitycznej konkurencji. Od wielu tygodni odbudowujemy sojusz i prestiż V4, co jest ważne dla naszego regionu, dla nas i Unii Europejskiej – powiedział na konferencji prasowej.
Równocześnie opublikował na swoim profilu na portalu społecznościowym X kuriozalne nagranie, które wykonano na pokładzie rządowego samolotu. Widać na nim, że zabrał ze sobą... maskotki Krecika i Reksia.
Jak pamiętacie, niedawno Rosjanie przygotowali prowokację, która miała skłócić Czechów i Polaków. Taka sugestia, że Polska chce zaatakować Czechy i zarówno Czesi, jak i Polacy, zareagowali kapitalnie i potwierdzili, że nikt nas nie skłóci – stwierdził. Nawiązywał do sztucznie wzmacnianych treści i fałszywych dokumentów, które jakiś czas temu zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych, które sugerowały, że Polska szykuje atak na Czechy z powodu historycznego sporu o Zaolzie. Większość ekspertów jest przekonana, że stały za nią rosyjskie służby.
Tusk stwierdził, że świetną rolę w tej akcji przeciwko dezinformacji odegrało tych dwóch bohaterów. Znacie ich – Krecik i Reksio – dodał, pokazując przypięte pasem do fotela pluszowe maskotki postaci ze słynnych kreskówek. Dodał, że planuje wręczyć Krecika populistycznemu premierowi Czech Andrejowi Babisowi, który w przeszłości był wielokrotnie oskarżany przez opozycję o prorosyjskie nastawienie.
Czy tak powinien zachowywać się premier poważnego państwa przed ważnym spotkaniem dyplomatycznym? Internauci nie mieli wątpliwości – i na Tuska wylała się fala krytyki.
źr. wPolsce24









