Gospodarka

Koniec ery „niedasizmu”! Morawiecki w Karpaczu uderza w rząd Tuska i przedstawia „Wielką Strategię Państwa Polskiego”

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w Karpaczu
Mateusz Morawiecki w Karpaczu (fot. Fratria/Artur Ceyrowski)
Podczas gdy koalicja Donalda Tuska dryfuje bez planu, wpędzając finanse publiczne w gigantyczny deficyt i paraliżując kluczowe inwestycje, z Forum Ekonomicznego w Karpaczu popłynął jasny sygnał: Polska potrzebuje odważnej wizji, a nie kapitulacji przed brukselskim dyktatem. Były premier Mateusz Morawiecki zaprezentował filary „Wielkiej Strategii Państwa Polskiego” – kompleksowego planu wyrwania naszej Ojczyzny z pułapki stagnacji.

Wystąpienie byłego szefa rządu Zjednoczonej Prawicy przyciągnęło tłumy uczestników Forum w Karpaczu. Nic dziwnego – w obliczu narastających kryzysów geopolitycznych i gospodarczych Polacy oczekują konkretnych odpowiedzi, a nie politycznego teatru i powrotu do doktryny „pieniędzy nie ma i nie będzie”.

Dramatyczny rachunek rządów Tuska: 300 miliardów deficytu

Morawiecki bez ogródek podsumował obecne realia pod rządami „koalicji 13 grudnia”. Główny zarzut? Powrót do destrukcyjnego „niedasizmu”, brak decyzyjności oraz marnowanie wielkiej koniunktury, którą Polska wypracowała w ostatnich latach.

Rozwój plus powstał po to, żeby obecny rząd nie mógł kontynuować swoich rządów »niedasizmu«, braku podejmowania decyzji i tego wszystkiego złego, tej inercji, która się dzieje. Ale też, żeby obronić Polskę przed bankructwem, przed krachem, bo niestety to nam również grozi” — ostrzegał były premier.

Szczególne zaniepokojenie budzi stan kasy państwowej. Morawiecki wytknął ekipie Tuska rekordowy, sięgający aż 300 miliardów złotych deficyt budżetowy oraz nieodpowiedzialne gospodarowanie funduszami, co bezpośrednio zagraża suwerenności finansowej Polski.

Paliwo transformacji się wyczerpało. Czas na polską podmiotowość

Nowy dokument, którego premiera książkowa przypada symbolicznie na 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości, stanowi rozwinięcie idei Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (tzw. Planu Morawieckiego) z 2016 roku.

Jak podkreślał polityk, dotychczasowy paradygmat – oparty na wejściu do NATO, UE i statusie rezerwuaru taniej siły roboczej dla zagranicznych koncernów – definitywnie się wyczerpał.

Dzisiaj mamy naprawdę kompletnie inną epokę i dzisiaj pytanie dotyczy tego, czy my razem – społeczeństwo, klasa polityczna, przedsiębiorcy, pracownicy – będziemy w stanie wypracować taki model, w którym nasze będzie na wierzchu” — mówił Morawiecki.

Cztery filary: Od podwykonawcy do technologicznego lidera

„Wielka Strategia Państwa Polskiego” to odpowiedź na rewolucję technologiczną, ekspansję sztucznej inteligencji i konieczność budowy twardego bezpieczeństwa. Główne założenia opierają się na czterech priorytetach:

  1. Własność i innowacje: Zdecydowane odejście od roli montowni. Polska musi stać się właścicielem technologii poprzez skokowe zwiększenie nakładów na B+R oraz wsparcie dla rodzimych inżynierów i innowatorów.

  2. Polski przemysł zbrojeniowy: Pieniądze przeznaczane na modernizację armii muszą – jak ujął to były premier – „wsiąkać w polską glebę gospodarczą”, gwarantując kontrakty i rozwój krajowym zakładom przemysłu obronnego.

  3. EWG 2.0 zamiast brukselskiej centralizacji: Sprzeciw wobec unijnych szaleństw ideologicznych, „migracjonizmu” i prób budowy europejskiego superpaństwa. Odpowiedzią ma być koncepcja pragmatycznej współpracy gospodarczej – silny, wolny rynek, w którym polskie firmy mogą bez barier przejmować i polonizować zagraniczne technologie.

  4. Przełom demograficzny i wsparcie młodych: Radykalna reforma powiązana z systemem emerytalnym. Propozycja zakłada, by część składki pracującego dziecka bezpośrednio zasilała emeryturę jego rodziców („Będzie się opłacało mieć dzieci”). Do tego dochodzi pakiet prorozwojowy dla startujących w dorosłość: m.in. wydłużenie małego ZUS-u dla początkujących firm do 4 lat (z redukcją obciążeń do 1/3) oraz ułatwienia mieszkaniowe.

Rozwój albo krach

Podsumowując swoje wystąpienie w Karpaczu, Mateusz Morawiecki postawił sprawę jasno: Polska stoi dziś przed dziejową alternatywą – albo wejdziemy na ścieżkę dynamicznego, tożsamościowego rozwoju, albo czeka nas krach i marginalizacja.

Proponujemy rozwój oparty o patriotyzm, o tożsamość, o wartości chrześcijańskie. Miłość do polskiej historii. Miłość do polskiej kultury” — podsumował polityk.

W obliczu bezradności obecnych władz, program zaprezentowany przez Morawieckiego pokazuje, że polska prawica nie tylko punktuje błędy rządu Tuska, ale przede wszystkim posiada gotową, całościową receptę na silne, suwerenne i bogate państwo.

źr. wPolsce24 za wGospodarce.pl

Gospodarka

Koniec uległości wobec Brukseli. Prof. Czarnek w Karpaczu: „Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej!”

opublikowano:
Przemysław Czarnek w Karpaczu
Przemysław Czarnek w Karpaczu (fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Polska stoi przed unikatową, dziejową szansą wywalczenia pozycji niekwestionowanego lidera Europy Środkowo-Wschodniej – ocenia prof. Przemysław Czarnek. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przedstawił twardą diagnozę sytuacji geopolitycznej i gospodarczej. Warunek jest jeden: zerwanie z bezrefleksyjnym podporządkowywaniem się brukselskiemu dyktatowi i odrzucenie ideologicznych absurdów, które drenują nasz potencjał.
Gospodarka

"Antyrosyjski" rząd Tuska pozwolił sprzedać strategiczny terminal gazowy spółce, której powiązania prowadzą do Rosji

opublikowano:
Ważny terminal LNG trafił w ręce Rosjan
(Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Oto "antyrosyjskość" rządu Donalda Tuska w praktyce. Kolejowy terminal LPG w Plancie na Podlasiu, położony zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią, został sprzedany za niemal 14 mln zł spółce WGT Group. Jak ujawnili dziennikarze podcastu „W związku ze śledztwem”, jeszcze przed finalizacją transakcji o potencjalnie niebezpiecznych powiązaniach nabywcy miały być informowane polskie instytucje, w tym Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz ABW. Mimo tych sygnałów transakcja została sfinalizowana.
Gospodarka

RPP zdecydowała w sprawie stóp procentowych. Co z ratami kredytów?

opublikowano:
Jest decyzja RPP w sprawie stóp procentowych
Jest decyzja RPP w sprawie stóp procentowych (Fot. Fratria)
Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na kolejną obniżkę stóp procentowych. Po dwudniowym posiedzeniu pozostawiła je na dotychczasowym poziomie. Dla milionów Polaków spłacających kredyty oznacza to jedno: na razie nie ma kolejnego ruchu, który mógłby przełożyć się na niższe raty.
Gospodarka

Fikcja państwowego monopolu. Jak nielegalny hazard online drenuje polski budżet i uderza w obywateli

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Hotelu Golebiewski w Karpaczu
(fot. Fratria)
Monopol Totalizatora Sportowego w segmencie kasyn internetowych miał być skuteczną tarczą chroniącą obywateli i finanse publiczne. Po dekadzie od nowelizacji prawa rzeczywistość brutalnie weryfikuje te założenia: szara strefa iGaming generuje rocznie astronomiczny obrót rzędu 74 mld zł, z nielegalnych witryn korzysta ponad 3 mln Polaków, a do budżetu nie trafiają miliardy złotych. Podczas Okrągłego Stołu, który odbył się w ramach Forum Ekonomicznego w Karpaczu, eksperci, parlamentarzyści oraz autorzy najnowszego raportu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej (OGB) bili na alarm: obecny model poniósł porażkę, a radykalne zmiany są niezbędne.
Gospodarka

Pracownicy niemieckich supermarketów powiedzieli „dość”. Żądają 1000 zł więcej i zmian w sklepach

opublikowano:
Pracownik Lidla przed sklepem z megafonem i symbolem Konfederacji Pracy
Pracownicy Lidla żądają 1000 zł podwyżki. W tle możliwy protest(fot. Fratria/graf. AI)
Czasy bezwzględnego dyktatu i zaciskania pasa zatrudnionym przez handlowego giganta dobiegają końca. W polskim oddziale niemieckiej sieci Lidl powstał nowy związek zawodowy – OPZZ Konfederacja Pracy. Związkowcy wchodzą do gry bez żadnych kompleksów i na „dzień dobry” rzucają wyzwanie korporacji: żądają natychmiastowej podwyżki o 1000 zł dla każdego pracownika, zatrudnienia dodatkowych rąk do pracy i bezwzględnego ukrócenia przeciążania personelu. Nad siecią zawisło widmo potężnego sporu, a w tle pojawia się nawet groźba strajku generalnego w handlu.
Gospodarka

Rolnik z Małopolski miał za dużo jaj. W dwa dni stworzył biznes, który działa bez sprzedawcy

opublikowano:
Samoobsługowa budka z jajkami rolnika z Małopolski – sprzedaż bez sprzedawcy
Postawił drewnianą budkę przy drodze i zaufał ludziom. Przez tygodnie nie zginęło ani jedno jajko (fot. Jakub Lis/facebook)
Co zrobić, gdy własne kury niosą więcej jaj, niż jesteś w stanie zjeść, sąsiedzi na wsi mają swoje kurniki, a perspektywa stania godzinami za ladą na miejskim targu wywołuje dreszcze? Paweł Garus, rolnik z Niedar w Małopolsce, znalazł rozwiązanie idealne. Wraz z pomagającym mu Jakubem Lisem w zaledwie dwa dni zbili z drewna samoobsługowy punkt sprzedaży. Zasada jest prosta: podchodzisz, bierzesz wytłaczankę świeżych jaj, płacisz gotówką lub BLIK-iem i ruszasz dalej.