Gospodarka

"Antyrosyjski" rząd Tuska pozwolił sprzedać strategiczny terminal gazowy spółce, której powiązania prowadzą do Rosji

opublikowano:
Ważny terminal LNG trafił w ręce Rosjan
(Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Oto "antyrosyjskość" rządu Donalda Tuska w praktyce. Kolejowy terminal LPG w Plancie na Podlasiu, położony zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią, został sprzedany za niemal 14 mln zł spółce WGT Group. Jak ujawnili dziennikarze podcastu „W związku ze śledztwem”, jeszcze przed finalizacją transakcji o potencjalnie niebezpiecznych powiązaniach nabywcy miały być informowane polskie instytucje, w tym Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz ABW. Mimo tych sygnałów transakcja została sfinalizowana.

Sprawa dotyczy kolejowego terminala przeładunkowego LPG w Plancie na Podlasiu. Obiekt znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie kolejowego przejścia granicznego z Białorusią Siemianówka–Świsłocz, a więc w miejscu, którego znaczenie trudno rozpatrywać wyłącznie w kategoriach zwykłej nieruchomości komercyjnej.

Terminal posiada zbiorniki magazynowe, infrastrukturę przeładunkową, bocznicę kolejową przystosowaną do dwóch szerokości torów oraz stanowiska umożliwiające obsługę transportu LPG. Według operatora Alpetrol jego zdolności przeładunkowe sięgają 150 tys. ton gazu płynnego rocznie. Sama spółka podkreślała również potencjał obiektu związany z jego położeniem przy granicy z Białorusią i możliwością obsługi dostaw LPG ze wschodu.

Właścicielem nieruchomości było Onico. W lipcu spółka zawarła z WGT Group warunkową umowę sprzedaży obejmującą nieruchomości, na których znajduje się terminal. Cena została ustalona na 13,915 mln zł netto, czyli 17,115 mln zł brutto.

25 sierpnia transakcja została sfinalizowana. Onico poinformowało w oficjalnym raporcie, że Skarb Państwa reprezentowany przez Lasy Państwowe nie wykonał przysługującego mu prawa pierwokupu. W konsekwencji spełnił się warunek umowy i własność nieruchomości została przeniesiona na WGT Group.

I właśnie tutaj zaczyna się najbardziej niepokojąca część tej historii.

O transakcji miały być alarmowane państwowe instytucje

Kulisy sprzedaży przedstawili Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz w podcaście „W związku ze śledztwem”.

Według ich ustaleń jeszcze przed sfinalizowaniem transakcji pojawiły się pytania o bezpieczeństwo sprzedaży oraz o osoby stojące za WGT Group. Jak relacjonował Gierszewski, spółka miała być utworzona i prowadzona przez Białorusinów, którzy – według ustaleń dziennikarzy – mieli posiadać powiązania z rosyjskimi firmami energetycznymi. Jedną z kluczowych postaci ma być Aleksiej Nowicki, wskazywany jako prezes spółki i posiadacz 50 proc. jej udziałów.

Warto przy tym zaznaczyć, że sama WGT Group jest polską spółką zarejestrowaną w Białymstoku. Dane rejestrowe wskazują Aleksieja Nowickiego jako jednego ze wspólników i beneficjentów rzeczywistych. Spółka działa na rynku paliw i gazów, a w przeszłości figurowała również w państwowych rejestrach podmiotów związanych z obrotem i przywozem LPG.

To właśnie potencjalne powiązania biznesowe ze wschodem – a nie sam fakt zarejestrowania spółki w Polsce – stały się według dziennikarzy powodem alarmu.

Mecenas miał ostrzegać Ministerstwo Aktywów Państwowych

Jak wynika z relacji przedstawionej w podcaście, sprawą zainteresował się mecenas Jarosław Kołkowski. Miał on zwrócić uwagę na możliwe zagrożenia związane z transakcją i poinformować o nich Ministerstwo Aktywów Państwowych. Według relacji dziennikarzy resort miał dostrzec potencjalne zagrożenie, ale jednocześnie wskazać, że kompetencje w tej sprawie należą także do innych instytucji. W kontekście transakcji pojawiły się Ministerstwo Klimatu oraz Lasy Państwowe.

Te ostatnie miały szczególne znaczenie, ponieważ części nieruchomości przysługiwało ustawowe prawo pierwokupu. Ostatecznie jednak Skarb Państwa, reprezentowany przez Lasy Państwowe, z tego prawa nie skorzystał. Oficjalne dokumenty Onico potwierdzają, że właśnie niewykonanie prawa pierwokupu przez Skarb Państwa otworzyło drogę do finalizacji transakcji.

Według relacji Gierszewskiego jednym z powodów rezygnacji z pierwokupu miał być fakt, że należący do Lasów Państwowych fragment stanowił tylko niewielką część całego terenu. Wykonanie prawa oznaczałoby natomiast konieczność przejęcia całej nieruchomości. Formalnie wszystko się więc zgadzało. Pytanie brzmi jednak: czy w przypadku obiektu o takim znaczeniu strategicznym sama formalna legalność transakcji powinna być wystarczającym argumentem?

Sprawą miała zainteresować się ABW

Według ustaleń dziennikarzy „Newsweeka” informacje o planowanej sprzedaży miały ostatecznie trafić również do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To szczególnie istotny element całej historii.

Terminal znajduje się przy granicy z Białorusią, posiada infrastrukturę kolejową przystosowaną do dwóch szerokości torów i jest obiektem związanym z obrotem surowcem energetycznym. Jego lokalizacja ma znaczenie również dlatego, że leży przy jednym z najważniejszych kolejowych szlaków łączących Polskę z obszarem wschodnim.

Jednocześnie – jak wskazywali autorzy podcastu – ABW nie dysponowała narzędziem, które pozwalałoby jej po prostu nakazać prywatnej spółce odstąpienie od legalnej transakcji. Agencja mogła natomiast ocenić zagrożenia i przedstawić swoje stanowisko. Ostatecznie terminal trafił do WGT Group.

Legalna transakcja, ale pytania o bezpieczeństwo pozostają

Trzeba bardzo wyraźnie podkreślić jedną rzecz: nie ma podstaw, by przedstawiać samą sprzedaż jako nielegalną. Mariusz Gierszewski również zwracał uwagę, że prywatna spółka miała prawo sprzedać swoje aktywa innej prywatnej spółce. Oficjalne raporty giełdowe Onico potwierdzają zawarcie i wykonanie umowy. Problem jest inny.

Chodzi o to, czy państwo posiada wystarczające mechanizmy pozwalające reagować wtedy, gdy prywatny właściciel chce sprzedać infrastrukturę o potencjalnym znaczeniu strategicznym podmiotowi, którego powiązania biznesowe budzą wątpliwości. Zwłaszcza że – według relacji dziennikarzy – odpowiednie sygnały miały trafić do kilku państwowych instytucji jeszcze przed sfinalizowaniem transakcji. A mimo to transakcja doszła do skutku.

Huta Częstochowa pokazuje, że można było postawić inne pytania

Dominika Długosz zestawiła sytuację z wcześniejszą sprawą Huty Częstochowa.

W tamtym przypadku również pojawiło się zainteresowanie podmiotów ze wschodu. Jak przypomniała dziennikarka, w sprawę zaangażowane były firmy prowadzące interesy z rosyjskimi oligarchami. Ostatecznie minister obrony narodowej uznał, że ze względu na charakter zakładu nie powinien on trafić w ręce takich podmiotów.

Porównanie nie oznacza oczywiście, że oba przypadki są identyczne. Pokazuje jednak, że w przypadku infrastruktury uznawanej za szczególnie istotną państwo może próbować zastosować zupełnie inną optykę niż przy zwykłej transakcji gospodarczej.

Dodatkowy "smaczek" w tej sprawie budzi fakt, że chociaż rządzący odmienią swoją "antyrosyjskość" przez wszystkie przypadki, to gdy dochodzi do realnych działań, które mogłyby jej dowieźć, kierowane przez nich państwo kapituluje i oddaje strategiczną infrastrukturę w obce ręce. A nasze ręce opadają...

źr. wPolsce24 za tysol.pl

Gospodarka

Koniec uległości wobec Brukseli. Prof. Czarnek w Karpaczu: „Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej!”

opublikowano:
Przemysław Czarnek w Karpaczu
Przemysław Czarnek w Karpaczu (fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Polska stoi przed unikatową, dziejową szansą wywalczenia pozycji niekwestionowanego lidera Europy Środkowo-Wschodniej – ocenia prof. Przemysław Czarnek. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przedstawił twardą diagnozę sytuacji geopolitycznej i gospodarczej. Warunek jest jeden: zerwanie z bezrefleksyjnym podporządkowywaniem się brukselskiemu dyktatowi i odrzucenie ideologicznych absurdów, które drenują nasz potencjał.
Gospodarka

RPP zdecydowała w sprawie stóp procentowych. Co z ratami kredytów?

opublikowano:
Jest decyzja RPP w sprawie stóp procentowych
Jest decyzja RPP w sprawie stóp procentowych (Fot. Fratria)
Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na kolejną obniżkę stóp procentowych. Po dwudniowym posiedzeniu pozostawiła je na dotychczasowym poziomie. Dla milionów Polaków spłacających kredyty oznacza to jedno: na razie nie ma kolejnego ruchu, który mógłby przełożyć się na niższe raty.
Gospodarka

Fikcja państwowego monopolu. Jak nielegalny hazard online drenuje polski budżet i uderza w obywateli

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Hotelu Golebiewski w Karpaczu
(fot. Fratria)
Monopol Totalizatora Sportowego w segmencie kasyn internetowych miał być skuteczną tarczą chroniącą obywateli i finanse publiczne. Po dekadzie od nowelizacji prawa rzeczywistość brutalnie weryfikuje te założenia: szara strefa iGaming generuje rocznie astronomiczny obrót rzędu 74 mld zł, z nielegalnych witryn korzysta ponad 3 mln Polaków, a do budżetu nie trafiają miliardy złotych. Podczas Okrągłego Stołu, który odbył się w ramach Forum Ekonomicznego w Karpaczu, eksperci, parlamentarzyści oraz autorzy najnowszego raportu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej (OGB) bili na alarm: obecny model poniósł porażkę, a radykalne zmiany są niezbędne.
Gospodarka

Pracownicy niemieckich supermarketów powiedzieli „dość”. Żądają 1000 zł więcej i zmian w sklepach

opublikowano:
Pracownik Lidla przed sklepem z megafonem i symbolem Konfederacji Pracy
Pracownicy Lidla żądają 1000 zł podwyżki. W tle możliwy protest(fot. Fratria/graf. AI)
Czasy bezwzględnego dyktatu i zaciskania pasa zatrudnionym przez handlowego giganta dobiegają końca. W polskim oddziale niemieckiej sieci Lidl powstał nowy związek zawodowy – OPZZ Konfederacja Pracy. Związkowcy wchodzą do gry bez żadnych kompleksów i na „dzień dobry” rzucają wyzwanie korporacji: żądają natychmiastowej podwyżki o 1000 zł dla każdego pracownika, zatrudnienia dodatkowych rąk do pracy i bezwzględnego ukrócenia przeciążania personelu. Nad siecią zawisło widmo potężnego sporu, a w tle pojawia się nawet groźba strajku generalnego w handlu.
Gospodarka

Rolnik z Małopolski miał za dużo jaj. W dwa dni stworzył biznes, który działa bez sprzedawcy

opublikowano:
Samoobsługowa budka z jajkami rolnika z Małopolski – sprzedaż bez sprzedawcy
Postawił drewnianą budkę przy drodze i zaufał ludziom. Przez tygodnie nie zginęło ani jedno jajko (fot. Jakub Lis/facebook)
Co zrobić, gdy własne kury niosą więcej jaj, niż jesteś w stanie zjeść, sąsiedzi na wsi mają swoje kurniki, a perspektywa stania godzinami za ladą na miejskim targu wywołuje dreszcze? Paweł Garus, rolnik z Niedar w Małopolsce, znalazł rozwiązanie idealne. Wraz z pomagającym mu Jakubem Lisem w zaledwie dwa dni zbili z drewna samoobsługowy punkt sprzedaży. Zasada jest prosta: podchodzisz, bierzesz wytłaczankę świeżych jaj, płacisz gotówką lub BLIK-iem i ruszasz dalej.
Gospodarka

Fotowoltaika z magazynem energii. Jak lepiej wykorzystać własny prąd?

opublikowano:
fotowoltaikazmagazynemenergii
Dopiero odpowiednie zarządzanie energią pozwala w pełni wykorzystać potencjał instalacji (Fot. Materiały Partnera)
Instalacja fotowoltaiczna pozwala produkować energię elektryczną ze słońca i ograniczać ilość prądu kupowanego z sieci. Jednak sposób wykorzystania wyprodukowanej energii ma coraz większe znaczenie. Sama produkcja energii to dopiero pierwszy etap — kluczowe staje się również to, kiedy i w jaki sposób zostanie ona wykorzystana.