Naćpany kierowca zabił idącą chodnikiem rodzinę. Sąd nie miał litości

Szokujący wypadek miał miejsce 23 grudnia 2023 roku. Ok. godziny 18 samochód marki Audi, prowadzony przez 38-letniego Patryka F., zjechał na chodnik. Następnie uderzył z ogromną siłą w idącą nim czteroosobową rodzinę z Wrocławia, która przyjechała do miasta na święta. Następnie pojazd rozbił się o płot.
130 km/h
44-letni mężczyzna i jego o rok młodsza żona zginęli na miejscu. Ich 7-letni syn przeżył uderzenie, ale ratownikom nie udało się utrzymać go przy życiu. Ich 12-letnia córka cudem przeżyła, ale trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami.
Patryk F. uciekł z miejsca zdarzenia, ale został później zatrzymany przez policję. Badanie wykazało, że prowadził pod wpływem narkotyków. W jego organizmie odkryto aż 116,3 ng/ml MDMA, a w jego samochodzie policjanci znaleźli dodatkowo kokainę i inne narkotyki. Biegli ustalili, że na wąskiej ulicy rozpędził się co najmniej do 130 km/h, przez co stracił panowanie nad pojazdem.
Twierdził, że chce się zabić
Oskarżony nie chciał zeznawać przed sądem, twierdził, że nic nie pamięta. Sędzia odczytał więc jego wcześniejsze wyjaśnienia. Mężczyzna powiedział, że próbował popełnić samobójstwo. Zamknąłem oczy i nie widziałem nikogo na drodze. Wewnętrzny głos mówił mi, że mam się zabić. Pamiętam uderzenie i że wyszedłem z auta – odczytał jego słowa sędzia. Mężczyzna przyznał się do posiadania narkotyków, ale twierdził, że nie pił ani nie ćpał przed jazdą.
Sąd nie miał dla niego litości. Skazał go łącznie na 19 lat pozbawienia wolności. Dostał także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd orzekł również zapłatę pół miliona złotych, tytułem zadośćuczynienia dla córki, która przeżyła, i po 150 tys. zł. Dla czworga innych członków rodziny. Wyrok nie jest prawomocny.
źr. wPolsce24 za Fakt









