Nowe Amber Gold uderza w Donalda Tuska! Prokuratura Bodnara umorzyła śledztwo, Polacy stracili miliony
Sprawa rzekomej piramidy finansowej na rynku walut wirtualnych wywołała potężny wstrząs na scenie politycznej. Opozycja wprost stawia pytania o bezczynność podległych premierowi służb oraz o moment ujawnienia zagrożenia opinii publicznej. Zdumienie budzi fakt, dlaczego Donald Tusk zwlekał z ostrzeżeniem Polaków przed utratą oszczędności życia.
Manipulacje obozu władzy, który usiłuje odwrócić wektory i obciążyć winą opozycję, zderzają się z twardą osią czasu. Postępowanie mające na celu ochronę pokrzywdzonych wszczęto za czasów Zjednoczonej Prawicy, a zgaszono je dopiero po zmianie władzy w resorcie sprawiedliwości. Do kuriozalnych zarzutów rządu odniósł się sam Zbigniew Ziobro, bezlitośnie obnażając narrację koalicji:
Mamy zupełnie dwie różne sprawy, które oni celowo pomieszali... Śledztwo w sprawie Zonda Krypto wszczęto w marcu 2022 roku... Umorzono je kilka miesięcy po tym, jak nad resortem sprawiedliwości przejął Adam Bodnar.”
Prowokacja na przykrycie gospodarczego krachu
Przedstawiciele rządu usiłują ratować sytuację, twierdząc asekuracyjnie, że premier podał dane „w odpowiednim momencie”, a za kontrolę odpowiada wyłącznie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Oliwy do ognia dolało jednak wystąpienie Donalda Tuska w Sejmie, podczas którego szef rządu bez skrępowania cytował fragmenty zeznań świadka - Przemysława Krala - objęte tajemnicą postępowania.
Zdaniem opozycji wyciągnięcie tematu kryptogiełdy to zaplanowana polityczna operacja mająca odwrócić uwagę obywateli od gwałtownie pogarszającej się sytuacji w kraju – rosnącego bezrobocia, gigantycznego długu publicznego i rekordowej dziury budżetowej.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24









