Afera goni aferę! Trzecie śledztwo w Szpitalu Południowym. Czy podrabiano karty zgonu?

Śledztwo, które prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów, dotyczy okresu od 22 sierpnia 2025 r. do 9 września 2025 r. – przekazał rzecznik prok. Piotr Antoni Skiba. Chodzi o wypełnienie kart 20 osób, naniesienie na nich pieczęci koordynatora prosektorium i ich podpisanie przez osobę do tego nieuprawnioną.
Podrobione podpisy na kartach zgonu
- Postępowanie zainicjowane zostało zawiadomieniem osoby, której podpis widnieje na dokumentach i której pieczątka zaginęła – podał prok. Piotr Antoni Skiba.
Wskazał, że z treści zawiadomienia wynika, iż osoba ta w okresie objętym śledztwem przebywała na urlopie wypoczynkowym i w tym czasie inna osoba, używając pieczątki zawiadamiającego, podrabiała m.in. podpisy na kartach zgonów pacjentów, którzy zmarli w tym czasie w Szpitalu Południowym.
- O możliwości zaistnienia takiej sytuacji zawiadamiający zdał sobie sprawę, gdy w czasie urlopu otrzymał telefon z urzędu stanu cywilnego, że nie uzupełnił jednej z kart zgonu, której z uwagi na przebywanie na urlopie nie mógł sam wysłać – relacjonował Skiba.
Podkreślił, że na obecnym etapie postępowania weryfikacja przedmiotu tego śledztwa nie daje podstaw, by twierdzić, iż istnieje łączność podmiotowa i przedmiotowa z dwoma śledztwami wszczętymi kilka dni temu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w zakresie nieprawidłowości na SOR-ze Szpitala Południowego.
- Sprawa ta mieści się w ogólnej liczbie 32 postępowań prowadzonych pomiędzy 1 stycznia 2023 r. a 24 czerwca 2026 r., dotyczących Szpitala Południowego w Warszawie – poinformował Skiba.
Dwa śledztwa i wiele innych kontroli
W sprawie Szpitala Południowego w poniedziałek wszczęte zostały dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia.
Zaczęło się od lekarza milionera
Wszystkie śledztwa i kontrole są efektem ujawnienia przez portal zero.pl szokujących praktyk na SOR w Szpitalu Południowym. Dawid Kacprzyk, koordynator oddziału, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł, choć nie miał nawet zrobionej specjalizacji. Poza tym stworzył na zarządzanym przez siebie oddziale szybką „ścieżkę VIP”, z której mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej.
Potem były ordynator ze Szpitala Południowego Emil Jędrzejewski w wywiadzie w Kanale Zero ujawnił, że procedury medyczne były wykonywane na tym oddziale wadliwie, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
źr. wPolsce24 za PAP











