Tusk otwarcie zapowiada atak na prezydenta Nawrockiego. "W obecności pani premier Ukrainy"
Była premier Beata Szydło skomentowała dosadnie słowa Tuska:
„Donald Tusk ogłosił napuszonym tonem, że jutro zamierza publicznie pouczać prezydenta RP Karola Nawrockiego w sprawach relacji polsko-ukraińskich. To nawet nie jest bezczelność. To jest oderwanie od rzeczywistości. Polacy stoją po stronie swojego Prezydenta. A po czyjej stronie stoi Tusk?”
Sytuacja bez precedensu
Szef polskiego rządu zapowiada, że w obecności przedstawicielki obcego państwa będzie krytykował m.in. polskiego prezydenta za decyzję, którą ten podjął w obronie polskiej godności narodowej i pamięci ofiar Wołynia.
Zamiast zwarcia szeregów w sprawie fundamentalnej dla Polski (honorowanie zbrodniarzy z UPA), mamy kolejny spektakl wewnętrznego konfliktu, w którym premier Rzeczypospolitej staje de facto po stronie Kijowa zrównując działania obydwu prezydentów.
Co Tusk pokaże całemu światu?
To nie jest już nawet klasyczna polska kłótnia wewnętrzna. To jest pokazanie światu i Ukrainie, że w Polsce nie ma jedności w kluczowych sprawach narodowych – a premier gotów jest publicznie brać stronę obcego państwa przeciwko polskiemu prezydentowi. Polacy coraz wyraźniej widzą ten podział. I coraz więcej z nich zadaje sobie pytanie, które postawiła Beata Szydło: Po czyjej stronie naprawdę stoi Donald Tusk? Konferencja w Gdańsku zapowiada się wyjątkowo gorąco.
źr. wPolsce24 za X











