Polska

Znalazł się! Premier przemówił w sprawie lekarza. Tusk miał wyraźny problem z doborem słów!

opublikowano:
Premier Donald Tusk w końcu postanowił odnieść się do głośnej sprawy śmierci pacjentów w warszawskim Szpitalu Południowym, o których mówił dr Emil Jędrzejewski. Szef rządu chciał pochwalić się budowaną dzięki PiS drogą ekspresową na Pomorzu, ale musiał zmienić plany. Widać, że nie było mu to w smak, bo w swojej wypowiedzi kluczył i jąkał się bardziej niż zwykle.

Tusk kluczy i się jąka! Festiwal uników premiera po wczorajszym wywiadzie chirurga

Wczorajsze szokujące wyznania, które padły z ust chirurga w głośnym wywiadzie, najwyraźniej zbiły z tropu szefa rządu. Zamiast stanowczej reakcji na nieprawidłowości, premier zaprezentował dziś opinii publicznej festiwal jąkania się, nerwowych uników i politycznego umywania rąk.

Kiedy opinia publiczna oczekiwała jasnego stanowiska po wczorajszych rewelacjach Jędrzejewskiego (chirurga ujawniającego kulisy skandalu), premier plątał się w słowach, próbując zbagatelizować rolę mediów w ujawnieniu afery. Szef rządu z wyraźnym trudem i zająknięciami składał zdania:

Nie jest yyy moim zadaniem wyciąganie wniosków na podstawie audycji w tym czy innym kanale czy yyy i nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności yyy y wypowiedzi y w tych czy innych audycjach bohaterów tej sprawy” - mówił Tusk.

Trudno o bardziej jaskrawy przykład politycznego kluczenia w obliczu potężnego kryzysu. Choć premier musiał przyznać, że zarzuty są „bardzo poważne”, to od razu zaczął asekuracyjnie deprecjonować wczorajszy wywiad, twierdząc, że chirurg opisał sprawę „może nie nie konkretnie i nieszczegółowo”.

Kto weźmie odpowiedzialność za patologię?

Zamiast wziąć polityczną odpowiedzialność za podległe mu instytucje, premier zasłania się trwającymi procedurami:

Jak wiecie teraz trwa przesłuchanie chirurga, który wczoraj ujawnił [...] Liczę na to, że to przesłuchanie [...] przyniesie więcej konkretnych informacji”.

W wystąpieniu szefa rządu uderza brak elementarnej spójności i zdecydowania. Zamiast męża stanu słyszeliśmy nerwowe dukanie i wtrącenia typu „nie będzie nie no żadnej”. Co więcej, szef rządu próbował odwrócić kota ogonem i błyskawicznie przyjął pozę obrońcy przed rzekomym linczem, oświadczając:

Ja nie będę uczestniczył w żadnych nagonkach i w żadnym szczuciu jednych na drugich”.

Zapowiedział surowe konsekwencje, ale oczywiście dopiero wtedy, „jeśli to potwierdzi kontrola NIK-u, śledztwo prokuratury i audyt”. 

Co to oznacza w praktyce? Jak trafnie podsumowano na antenie telewizji wPolsce24, w rzeczywistości układu rządzącego „sami siebie ci państwo będą sprawdzać”. Zamiast szybko przeciąć sprawę, premier wije się przed mikrofonami i liczy na zamiecenie skandalu pod dywan, podczas gdy – jak uszczypliwie zauważono – on sam woli w blasku fleszy otwierać „drogę, którą budowało Prawo i Sprawiedliwość”.

Dzisiejsze, pełne jąkania i uników wystąpienie to najlepszy dowód na to, że obecna ekipa wpadła w panikę, a prawda, która wypłynęła we wczorajszym wywiadzie, jest dla nich skrajnie niewygodna.

źr. wPolsce24

Polska

Rząd za nic ma polską Konstytucję. Minister Domański przyznaje przywileje podatkowe parom jednopłciowym

opublikowano:
Andrzej Domański postanowił zmienić polski ustrój wydając "interpretacją ogólną"
Andrzej Domański postanowił zmienić polski ustrój wydając "interpretacją ogólną" (Fot. Pixabay/Fratria)
Wprowadzenie rewolucji w polskim prawie rodzinnym i podatkowym bez udziału Sejmu, z pominięciem debat parlamentarnych i z wyraźnym zignorowaniem ustawy zasadniczej? W państwie rządzonym przez Donalda Tuska jest to jak najbardziej możliwe! Minister finansów Andrzej Domański jednym wpisem na platformie X poinformował o wydaniu interpretacji ogólnej, która - jego zdaniem - ma zrównywać w prawach i obowiązkach podatkowych osoby z zagranicznymi aktami tzw. "małżeństw jednopłciowych" z polskimi małżeństwami. To podręcznikowy przykład przemycania fundamentalnych zmian ustrojowych kuchennymi drzwiami.
Polska

Służby w akcji po katastrofalnym wycieku. Cyberatak na system Medyc dotknął setki placówek medycznych

opublikowano:
Grafika przedstawiająca cyberatak na system ochrony zdrowia: pęknięta czerwona kłódka bezpieczeństwa w centrum, sieć szpitali połączonych cyfrowymi liniami, wyciekające dane pacjentów oraz haker w tle
PESEL, adresy i historia leczenia. Gigantyczny cyberatak na aplikację Medyc.pl (graf. AI)
Doszło do kolejnego poważnego incydentu bezpieczeństwa w polskim sektorze ochrony zdrowia. Jak wynika z niezależnych ustaleń serwisów CyberDefence24 oraz Zaufana Trzecia Strona, ofiarą cyberataku padła olsztyńska spółka Qbusoft – producent popularnej aplikacji gabinetowej Medyc.pl, obsługującej ponad 10 tysięcy wizyt dziennie. Za włamaniem ma stać ta sama osoba lub grupa posługująca się pseudonimem „fingerprint”, która wcześniej odpowiadała za głośny wyciek z platformy MyDr.
Polska

Krwawy dramat w jarosławskim opactwie. Nie żyje ksiądz, ranni walczą o życie, miasto pogrążone w żałobie

opublikowano:
mid-26924518
Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu. 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła (fot.PAP/Piotr Polak)
Czwartkowy poranek przyniósł niewyobrażalną tragedię na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Do zabytkowego klasztoru wtargnął 31-letni obywatel Ukrainy, który uzbrojony w nóż kuchenny zaatakował obecnych na miejscu duchownych oraz osoby świeckie. W wyniku brutalnej napaści śmierć poniósł ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych kapłanów – odniosły obrażenia. Stan dwóch najciężej poszkodowanych lekarze wciąż określają jako ciężki.
Polska

To będzie pułapka na polskich kierowców! Gregorczyk-Abram ma koszmarny pomysł

opublikowano:
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Większość Polaków mogłaby oczekiwać, że nowo powołana Rzecznik Praw Obywatelskich, Sylwia Gregorczyk-Abram, w pierwszej kolejności zainteresuje się rażącymi przypadkami łamania wolności słowa i konstytucyjnych praw obywatelskich. Tymczasem nowa szefowa biura RPO postanowiła zająć się... rowerzystami. I choć intencje przy zmianie przepisów na drogach z pewnością są szlachetne, propozycja RPO w praktyce może doprowadzić do drogowego paraliżu, beztroski cyklistów i pułapki na kierowców.
Polska

Prezydent Polski był analfabetą? "To się nie dzieje! To niemożliwe!"

opublikowano:
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać (Fot. Fratria)
Finał wieloletniego sporu o autentyczność podpisów w dokumentach z tzw. szafy Kiszczaka przypomina scenariusz komedii absurdu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oficjalnie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań. Śledczy uznali, że były prezydent nie popełnił przestępstwa, zapierając się, że podpisy pod zobowiązaniem do współpracy z SB nie należą do niego. Powód? Według osobliwej logiki prokuratury i biegłych, Wałęsa w latach 70. był niemalże analfabetą, co czyniło z niego obywatela „nieświadomego” tworzonych kresek i liter.
Polska

Zełenski zareagował na tragedię w Jarosławiu. Co napisał?

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski
fot. Fratria
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do tragicznych wydarzeń w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. W wyniku napaści zginął ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych duchownych – odniosły obrażenia.