Panika w ratuszu. Trzaskowski przerażony aferą w Szpitalu Południowym: „Pokaż pan, swój telefon”

Dr Emil Jędrzejewski we wtorek w wieczornym programie w Kanale Zero opowiadał o realiach funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie, który pozostaje pod kontrolą władz samorządowych. To dlatego o rażących nieprawidłowościach miał już wcześniej informować prezydenta miasta.
Alarmował o rażących nieprawidłowościach w zarządzaniu placówką oraz o działaniach 28-letniego lekarza i polityka Koalicji Obywatelskiej, Dawida Kacprzyka. Mówił m. in. o sytuacji, która miała być konsekwencją zatrudnienia na stanowisku szefa SOR-u 28-letniego lekarza bez specjalizacji.
- Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania. (...) Procedury były wykonywane w sposób wadliwy - ocenił rozmówca Krzysztofa Stanowskiego.
Na te słowa właśnie zareagował Trzaskowski, publikując wpis w mediach społecznościowych.
Wobec treści wywiadu udzielonego w dniu 23 czerwca 2026 r. przez dr Emilia Jędrzejewskiego w Kanale Zero redaktorowi Krzysztofowi Stanowskiemu dotyczącego rzekomych wydarzeń, które miały mieć miejsce w Warszawskim Szpitalu Południowym z udziałem dr Dawida Kacprzyka w okresie zatrudnienia w tym szpitalu obu wymienionych lekarzy zwrócę się jutro z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie przez prokuraturę stosownych czynności wyjaśniających” - napisał.
Fajnie. Ale może jednak na początek pokaż pan, panie prezydencie Trzaskowski, swój telefon” – odpowiedział mu polityk PiS Paweł Jabłoński, nawiązując do faktu, że Prezydent Warszawy miał znać sprawę wcześniej. Ten fakt przypominali mu także inni użytkownicy platformy X.
Na WhatsAppie Pan miał. Teraz to trochę po ptokach. Przyzwoity człowiek podałby się do dymisji” – zauważył dziennikarz i producent telewizyjny Jan Pawlicki.
źr. wPolsce24











