Polska

Sławomir Cenckiewicz napisał list otwarty do szefa rządu. Pyta o dowody na agenturalną przeszłość Trumpa

opublikowano:
Sławomir Cenckiewicz – bohater sporu o poświadczenie bezpieczeństwa
Sławomir Cenckiewicz – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (fot. Fratria / fot. Liudmyla Kazakova)
W opublikowanym na portalu X liście otwartym historyk pyta premiera Donalda Tuska o wypowiedź, która padła 17 marca 2023 r. podczas spotkania wyborczego w Bytomiu. Na spotkaniu premier mówił, iż "jego zależność (Trumpa - red.) od rosyjskich służb dzisiaj nie podlega dyskusji. To nie jest moje przypuszczenie. To jest efekt dochodzenia amerykańskich służb. Amerykańskie służby nie wykluczają, że Trump został wręcz zwerbowany przez rosyjskie służby 30 lat temu".

W liście otwartym Cenckiewicz pyta, skąd Tusk ma tę wiedzę:

- W związku z tym, że powołał się Pan Premier na stanowisko "amerykańskich służb" chciałbym Pana prosić o konkretne źródło Pana wiedzy i przekonania ("to nie jest moje przypuszczenie, to jest efekt dochodzenia amerykańskich służb") - dopytuje historyk.

Ekskluzywna wiedza Tuska

Cenckiewicz tłumaczy w swoim liście, iż nie ma wiedzy na temat "zwerbowania [Trumpa] przez rosyjskie służby 30 lat temu", podobnie nie mają jej "elity polityczne Ameryki, a nawet federalna prokuratura".

Dodaje też, że publicznie znanym dokumentem, który odnosi się do tej sprawy, jest tzw. raport Roberta S. Muellera, Departamentu Sprawiedliwości USA na temat ingerencji rosyjskiej w wybory w 2016 r. ("Report On The Investigation Into Russian Interference In The 2016 Presidential Election") z marca 2019 r.:

- Mam go teraz przed sobą, ale czytam w nim w kilku miejscach dość jednobrzmiące stwierdzenia, że "dochodzenie nie wykazało, że kampania Trumpa koordynowała działania związane z ingerencją w wybory z rządem rosyjskim" - wspomina historyk.

Jednocześnie Cenckiewicz relacjonuje, iż raport Muellera zauważa, iż  "były próby ingerencji Rosji w wybory, a nawet kontakty z Rosjanami, to "dochodzenie" nie wykazało ani "koordynacji", ani "spiskowania" sztabu/kampanii Trumpa z Rosją, w tym "udzielania przez Rosję pomocy kampanii [Trumpa] w zamian za jakiekolwiek korzystne traktowanie w przyszłości" (s. 66 i inne)".

"NATO przestałoby istnieć"

- Panie Premierze, swoje słowa o prezydencie Trumpie wypowiedział Pan w 2023 r. pretendując do stanowiska premiera RP. Dziś Pańskie słowa nabierają zupełnie nowego znaczenia - jest Pan premierem RP, a od wczoraj Trump jest prezydentem elektem USA, zaś sojusz Polski z USA odgrywa w naszym systemie bezpieczeństwa rolę szczególną, i nie może na nim ciążyć publiczne oskarżenie amerykańskiego prezydenta przez polskiego premiera (i to zaledwie sprzed ponad roku) o bycie "zwerbowanym przez rosyjskie służby 30 lat temu" agentem! Pańskie słowa o woli wyprowadzenia USA z NATO przez Trumpa, jeśli wygrałby on wybory (to się stało!), również brzmią bardzo poważnie. Wiemy dobrze, że NATO bez USA po prostu przesłałoby istnieć - pisze autor listu.

Kończąc, Cenckiewicz dodaje, że z "uwagi na powagę sytuacji zawiadamiam w tej sprawie Pana Prezydenta, szefa BBN, ministra koordynatora służb specjalnych i szefa MON". Pełna wersja listu dostępna jest na portalu X:

źr. wPolsce24 za X/@Cenckiewicz

 

Polska

Pieniądze z MSZ, prywatny kanał Sikorskiego i ta sama firma w kampanii Trzaskowskiego. Poseł ujawnia szczegóły kontroli

opublikowano:
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć (Fot. X/Dariusz Matecki)
Poseł Dariusz Matecki poinformował o wynikach kontroli poselskiej przeprowadzonej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Z opublikowanych przez niego danych wynika, że prywatna spółka Fat Frogs Media otrzymała z MSZ łącznie 151 290 złotych na obsługę kanału YouTube ministra spraw zagranicznych. Wśród klientów "tłustych żab" jest za to cała śmietanka lewej strony politycznej i ich akolitów: Tusk, Lis, Skiba, Wielowieyska, Giertych i wielu innych.
Polska

Policja nie miała litości dla młodej Ukrainki. Najdroższy manicure w życiu

opublikowano:
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure (Fot. KPP Puławy/Pixabay)
23-letnia obywatelka Ukrainy została zatrzymana przez policję po tym, jak z prędkością bliską 200 km/h pędziła drogą ekspresową S17 z Lublina do Warszawy. Kobieta kierowała Mercedesem i – jak sama przyznała funkcjonariuszom – spieszyła się na wizytę w salonie kosmetycznym.
Polska

100 tysięcy ludzi bez pracy, najgorsza passa od 16 lat. A Biedroń z Lewicy swoje: „Polska jest czempionem, tu przyjeżdża się szukać pracy”

opublikowano:
biedroń lewica
Firmy zwalniają, bezrobocie rośnie a Robert Biedroń z Lewicy mówi, że "Polska jest czempionem" (Fot. Fratria)
Rok 2025 był najtrudniejszy dla polskich pracowników od czasu kryzysu finansowego w latach 2008-2009. Do urzędów pracy od firm wpłynęły zgłoszenia z zamiarem likwidacji ponad 97 tysięcy etatów.
Polska

„Stary komuch” Czarzasty przyszedł na rocznicę Armii Krajowej. Patrioci zareagowali, było głośno

opublikowano:
mid-26214219
Włodzimierz Czarzasty został wybuczany pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej (Fot. PAP/PAP/Leszek Szymański)
Zapisał się do PZPR w stanie wojennym, mówi o sobie, że jest „starym komuchem”. Dziś został wybuczany i wygwizdany przez patriotów zgromadzonych na uroczystościach związanych z rocznicą powstania Armii Krajowej.
Polska

Nocne wezwanie i wojna frakcji. Partia Hołowni się sypie, odejście parlamentarzystki

opublikowano:
mid-26212026
Z partii zarządzanej przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz odeszła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska (Fot. PAP/Emila Barwaniec)
Kolejna posłanka opuszcza szeregi Polski 2050. Żaneta Cwalina-Śliwowska uważa, że partia jest zarządzania w sposób niedemokratyczny.
Polska

Hejt po wywiadzie Marty Nawrockiej. Ma milczeć, bo ma niewłaściwe poglądy

opublikowano:
Nawrocka
Podczas gdy w przypadku Agaty Kornhauser-Dudy powodem hejtu było milczenie, teraz jest nim mówienie. Okazuje się, że Marta Nawrocka ma milczeć, bo jej poglądy nie podobają się miłującej tolerancję i prawa kobiet części publiki.