Polska

Oto najbrzydsza twarz platformianych "elit". Tak gardzą zwykłymi ludźmi i ich problemami

opublikowano:
Telewizja wPolsce24 pokazała film dokumentalny „Przebudzenie”, który odsłania prawdziwe twarze organizatorów referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. To nie partyjni działacze, lecz zwykli mieszkańcy, którym życie w Krakowie naprawdę utrudniono – m.in. absurdalną Strefą Czystego Transportu. Tymczasem krakowskie elity ze świata kultury, sportu i mediów w przeważającej większości pokazały w ostatnich dniach pogardę dla obywatelskiej inicjatywy.

Zamiast szacunku dla ponad 100 tysięcy podpisów, dostajemy arogancję, lekceważenie i sprowadzanie całej sprawy do rzekomej politycznej "ośmiornicy", która sprzysiężyła się przeciwko uwielbianemu przez nich prezydentowi Aleksandrowi Miszalskiemu. Uwielbianemu za co? Za sam fakt, że jest on ze środowiska Koalicji Obywatelskiej.

„To kompletna bzdura”, „hucpa” i „polityczna rozgrywka”

Znany muzyk, wieloletni lider zespołu "Pod budą" Andrzej Sikorowski, dla wielu podobno "symbol Krakowa", dla innych "pieszczoch prl-owskiej telewizji" mówi tak: "Nie idę, bo moim zdaniem to kompletna bzdura. Jestem przeciwny wyrzucaniu z siodła kogoś, kto jeszcze nic nie zdążył zrobić. (...) Zresztą 24 maja gram w Krakowie dwa koncerty (...) zamiast na referendum lepiej pójść na koncert" - powiedział Sikorowski "Gazecie Krakowskiej".

Podobne zdanie ma były reprezentant Polski w piłce nożnej Marek Koźmiński, dziś wzięty przedsiębiorca: "Nie idę, bo uważam to referendum za głupotę. (...) To jest jakaś zabawa (...) To referendum jest jakąś hucpą, która moim zdaniem (...) może skończyć się paraliżem w mieście".

Kabareciarz Krzysztof Piasecki "wywęszył" polityczny spisek stojący za organizacją referendum, choć mało konsekwentnie, gdyż z jednej strony mówi o swojej niewiedzy, a z drugiej wymienia nazwisko konkretnego polityka.

"Nie wybieram się. Dlatego, że wiem kto za tym stoi i nie interesuje mnie to towarzystwo, które za tym stoi. Nie mam zaufania do pana Łukasza Gibały i tyle".

Prof. Jacek Majchrowski, były prezydent: "Nie wybieram się na referendum, bo uważam, że nie jest to najlepszy pomysł. To typowo polityczna rozgrywka różnych środowisk, które się połączyły, żeby odwołać władze miasta"

Aktor Mateusz Janicki w mediach społecznościowych poszedł jeszcze dalej, sugerując, że za referendum stoją m.in. środowiska „skrajnie antysemickie, antyeuropejskie”.

To smutny, wręcz przygnębiający obraz krakowskiej „inteligencji”. Ludzie, którzy od lat żyją w bańce prestiżu, koncertów, grantów i mediów, nie są w stanie zrozumieć frustracji zwykłych mieszkańców duszących się w korkach, płacących coraz wyższe podatki i tracących prawo do normalnego poruszania się po własnym mieście.

Są jeszcze głosy rozsądku i szacunku dla demokracji

Na szczęście nie wszyscy podzielają tę pogardę. Liliana Sonik, znana dziennikarska, a prywatnie żona byłego polityka PO Bogusława Sonika podkreśla: "Uważam, że jeżeli ponad 100 tys. osób podpisało wniosek o referendum to nie można tego zlekceważyć. (...) Z szacunku do tych ludzi, powinno się potraktować temat poważnie i pójść"

Mariusz Waszkiewicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ochrony Przyrody: "Idę, bo z zasady popieram ideę referendum, niezależnie od tego czego by dotyczyło. (...) Referendum, demokracja bezpośrednia są dobre dla mieszkańców, bez względu na to jakiej władzy dotyczą. Bo dobrze jest, gdy władza czuje na plechach „oddech” elektoratu".

Także znany fotografik Adam Bujak deklaruje wprost, że pójdzie i zagłosuje przeciwko Miszalskiemu. 

Referendum 24 maja to nie jest spór między KO a Konfederacją czy Gibałą a Miszalskim. To przede wszystkim test: czy głos zwykłego mieszkańca Krakowa, a właściwie 100 tysięcy mieszkańców jeszcze coś znaczy, czy zostanie na zawsze zepchnięty przez lokalne elity, które uzurpują sobie prawo decydowania, co jest „właściwe”, a co „hucpą”. Elity wybrały już swoją stronę – stronę lekceważenia i koncertów zamiast urn. Teraz kolej na zwykłych Krakowian. Frekwencja zdecyduje.

W majowym referendum w Krakowie wymagana frekwencja wynosi co najmniej 3/5 (60 proc.) liczby osób, które wzięły udział w wyborze odwoływanych organów. W praktyce oznacza to, że aby głosowanie było ważne, do urn musi pójść minimalnie:

  • 158 555 osób – w przypadku referendum w sprawie odwołania Prezydenta Miasta
  • 179 792 osoby – w przypadku referendum w sprawie odwołania Rady Miasta

źr. wPolsce24 za I.pl

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Poseł Konfederacji mówi wprost: Tylko zmiana władzy przywróci normalność

opublikowano:
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Obecna koalicja pod batutą Donalda Tuska z zatrważającą prędkością próbuje przeobrazić Polskę, wdrażając lewicową agendę i kapitulując przed Brukselą. Poseł Konfederacji, Krzysztof Mulawa, na antenie telewizji wPolsce24 w ostrych słowach demaskuje te działania, przypominając, że prawica musi przygotować się do twardego oporu, aby przywrócić w państwie normalność i praworządność.
Polska

Pijany rajd zakończony drzemką. Policjanci nie wierzyli, co zastali na stacji

opublikowano:
Gdy policjanci podeszli do kierowcy seata, okazało się, że ten... śpi pod dystrybutorem
Gdy policjanci podeszli do kierowcy seata, okazało się, że ten... śpi pod dystrybutorem (Fot. KPP Żuromin)
To historia, która brzmi wręcz absurdalnie – ale mogła skończyć się tragedią. 38-letni kierowca najpierw jechał slalomem drogą wojewódzką, a chwilę później… zasnął za kierownicą na stacji paliw.
Polska

Władza poszła na wojnę z mediami! Szokujące sceny w domu Tomasza Sakiewicza

opublikowano:
sakiewicz policja
Szokujące sceny rozegrały się w domu Tomasza Sakiewicza. Jak informuje portal Niezalezna.pl, służby weszły do prywatnej posiadłości redaktora naczelnego TV Republika. Podczas interwencji doszło do zatrzymania asystentki prezesa stacji. Kobieta miała zostać wyprowadzona w kajdankach.
Polska

Polska dowiedziała się ostatnia? Sprzęt był już w drodze. Zamieszanie z amerykańskimi żołnierzami

opublikowano:
Amerykanie nagle wstrzymali swoich żołnierzy
USA wstrzymują przerzut wojsk, dowódcy milczą (fot. Fratria)
Decyzja o wstrzymaniu przerzutu brygady pancernej do Polski zapadła w ostatnich dniach, a część brygady była już w naszym kraju lub w drodze – potwierdził w Kongresie dowódca sił lądowych USA gen. Christopher LaNeve. Tymczasem i premier, i szef MON zarzekają się, że decyzja Amerykanów nie dotyczy Polski.
Polska

Przemysław Czarnek bije na alarm: Działania rządu, to działania agentury rosyjsko-niemieckiej!

opublikowano:
Przemysław Czarnek podczas konferencji  prasowej  w otoczeniu polityków PiS przemawia do narodu i rzuca wyzwanie Tuskowi
Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
W czasie gdy zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od naszych wschodnich granic toczy się brutalna wojna, bezpieczeństwo Polski staje pod znakiem zapytania. Z wstrząsających doniesień przytoczonych przez Przemysława Czarnka wynika, że dowódca wojsk lądowych USA wstrzymał przyjazd do Polski amerykańskiej brygady pancernej liczącej 4 tysiące żołnierzy. Jak na te alarmujące informacje reaguje rząd Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza? Zaklinają rzeczywistość i udają, że "nic się nie stało"
Polska

Zamach na polską konstytucję i uderzenie w suwerenność! Marlena Maląg obnaża plany lewicy i unijnych elit

opublikowano:
Europoseł Marlena Maląg na antenie telewizji wPolsce24
Europoseł Marlena Maląg (fot. wPolsce24)
Europejskie elity i krajowa lewica przypuściły bezpardonowy atak na fundamenty polskiego państwa – tradycyjną rodzinę, narodową suwerenność oraz naszą gospodarkę. Była minister rodziny, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Marlena Maląg, nie przebiera w słowach, ostrzegając przed centralizacją Unii Europejskiej, widmem "zielonego szaleństwa" oraz powrotem mrocznych czasów biedy "pierwszego Tuska".