Do tragedii doszło 19 grudnia 2022 roku w miejscowości Siecieborzyce, położonej w województwie lubuskim. Przed domem 31-letniej Urszuli ktoś zostawił pakunek przypominający przesyłkę kurierską. Kobieta wniosła go do środka. W kuchni, przy dzieciach, zaczęła otwierać paczkę. Wtedy nastąpiła potężna eksplozja.
Siła wybuchu była ogromna. 31-latka została ciężko ranna i trwale okaleczona. Dwoje jej dzieci doznało poważnych obrażeń. W domu przebywali także rodzice kobiety — oni jako jedyni nie odnieśli obrażeń fizycznych.
Śledczy szybko wytypowali podejrzanego
Trop prowadził do byłego partnera kobiety i ojca jednego z dzieci — Błażeja K. Mężczyzna wkrótce po wybuchu wyjechał do Niemiec. Zatrzymano go 16 stycznia 2023 roku w Zgorzelcu, gdy wracał samochodem do Polski.
Prokuratura ustaliła, że od listopada 2022 roku przygotowywał ładunek wybuchowy, który następnie podrzucił pod dom byłej partnerki. Oskarżono go o usiłowanie zabójstwa pięciu osób z użyciem materiałów wybuchowych oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
W trakcie śledztwa i procesu mężczyzna nie przyznał się do winy. W przeszłości miał już sprawy związane z przemocą wobec partnerki.
25 lat więzienia. Prokuratura chce więcej
Sąd wymierzył Błażejowi K. karę 25 lat pozbawienia wolności. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po 20 latach. Otrzymał także 15-letni zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi.
Sąd zasądził również zadośćuczynienie: 500 tys. zł dla kobiety oraz po 200 tys. zł dla każdego z dzieci. Na poczet przyszłych roszczeń zabezpieczono hipotekę domu oskarżonego.
Prokuratura zapowiedziała apelację. W mowie końcowej śledczy domagali się kary dożywotniego pozbawienia wolności.
źr. wPolsce24 za PAP