Polska

Niezłomny Andrzej Poczobut z Orderem Orła Białego: "Bronili niepodległości z bronią w ręku. Ja tylko próbuję zachować się przyzwoicie"

opublikowano:
To była chwila, która na długo zapisze się w pamięci wszystkich polskich patriotów. Na Zamku Królewskim w Warszawie, podczas uroczystości wręczenia najważniejszych i najstarszych polskich odznaczeń – Orderu Orła Białego – uhonorowany został Andrzej Poczobut. Odbierając order z rąk prezydenta Karola Nawrockiego, ten niezłomny obrońca polskości na Białorusi nie skupił się na własnym cierpieniu, lecz z wielkim wzruszeniem oddał hołd prawdziwym bohaterom naszej wolności.

Hołd dla Żołnierzy Niezłomnych

Poczobut, który przez reżim w Mińsku był oskarżony m.in. o „gloryfikację” polskiego podziemia zbrojnego, z ogromną dumą przypomniał, o kogo tak naprawdę toczyła się i wciąż toczy jego walka. Jego słowa wybrzmiały na Zamku Królewskim niezwykle mocno: To są ludzie, którzy do ostatniej chwili swego życia z bronią w ręku bronili niepodległości i wolności kraju, którzy zginęli i których pamięć po dzień dzisiejszy jest szargana.

Wśród tych wielkich postaci, do których pamięci się odwołał, wymienił elitę Armii Krajowej i polskiego podziemia na Grodzieńszczyźnie: twórcę jednostek specjalnych majora Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza”, legendarnego cichociemnego majora Jana Piwnika „Ponurego”, majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, a także lokalnych dowódców – podporucznika Anatola Radziwonika „Olecha” oraz podporucznika Mieczysława Niedzińskiego „Niemana”.

Zwykły człowiek w nieprzyzwoitych czasach

Wobec heroizmu Żołnierzy Wyklętych, Poczobut wykazał się niezwykłą, ujmującą pokorą. Jak sam przyznał, na tle tych historycznych dowódców wypada blado: Tylko po prostu zwykłym człowiekiem jestem, który żyjąc w nieprzyzwoitych czasach próbuje zachować się przyzwoicie. Tylko tyle i aż tyle

 Swoje odznaczenie odebrał nie jako osobisty triumf, ale jako symboliczne uhonorowanie wszystkich członków Związku Polaków na Białorusi, do którego ma zaszczyt należeć

Prześladowani za polskość, nie za politykę

Działacz przypomniał brutalną prawdę o sytuacji naszych rodaków za wschodnią granicą, którzy od momentu delegalizacji Związku Polaków w 2005 roku prowadzą swoją misję w warunkach nieustannych szykan i represji. Uderzył w samo sedno sprawy, odzierając działania reżimu z jakichkolwiek złudzeń, że chodzi tu o walkę z opozycją polityczną.

- Ludzie są prześladowani za to, że chcą, żeby ich dzieci uczyły się w języku polskim, żeby znali język ojczysty. Ludzie są prześladowani za to, że odwiedzają groby bohaterów – podkreślił z mocą Andrzej Poczobut

To właśnie kultywowanie polskiej oświaty narodowej i ochrona miejsc pamięci stanowią dziś na Białorusi akt najwyższej odwagi

Ponad politycznymi podziałami: Łączy nas polskość!

Na koniec swojego wystąpienia, Poczobut pokazał, że sprawa Polaków na Kresach jest i zawsze powinna pozostać fundamentem narodowej zgody, niezależnie od panujących w Warszawie układów sił. Z dumą i klasą podziękował za starania na rzecz jego uwolnienia prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, a także jego poprzednikowi, prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Wyraził równie wdzięczność dla rządu Donalda Tuska oraz rządu Mateusza Morawieckiego

Jego przemówienie zwieńczył potężny apel do wszystkich Polaków: Jest coś, co nas wszystkich łączy i to jest polskość i to jest piękne.

Andrzej Poczobut udowodnił w ten sposób, że polskość to nie tylko dziedzictwo, ale przede wszystkim niezłomny obowiązek i duma, która potrafi wznieść się ponad wszelkie podziały.

źr. wPolsce24 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Przemysław Czarnek: Polacy katowani przez policję, a nasz rząd podpisuje z Berlinem wojskowe układy

opublikowano:
Przemysław Czarnek w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Przemysław Czarnek w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Brutalna pacyfikacja polskich patriotów w Berlinie obnaża nie tylko upadek standardów i narastający rasizm w dzisiejszych Niemczech, ale przede wszystkim żenującą uległość rządu Donalda Tuska wobec zachodniego sąsiada. Kiedy niemieckie służby bezlitośnie pałują Polaków chcących upamiętnić ofiary nazizmu, polskie MSZ chowa głowę w piasek. O szokujących podwójnych standardach Berlina oraz antypolskiej polityce obecnej koalicji mówił wprost prof. Przemysław Czarnek.
Polska

Ty czekasz 5 godzin, oni wchodzą po 10 minutach! SOR Dawida Kacprzyka "przychodnią" polityków KO

opublikowano:
Oddział SOR w szpitalu
Specjalne traktowanie polityków KO w warszawskim szpitalu. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
W Warszawskim Szpitalu Południowym ujawniono istnienie nieoficjalnej, „szybkiej ścieżki” dla wybranych. Podczas gdy zwykli pacjenci czekają na pomoc godzinami, politycy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny mieli być przyjmowani błyskawicznie, korzystając z luksusowych warunków niedostępnych dla ogółu.
Polska

Dlaczego Niemcy tak nienawidzą Polaków? Ekspertka wyjaśnia

opublikowano:
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie, sprawę na antenie telewizji wPolsce24 komentuje Aleksandra Fedorska
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie (fot. wPolsce24)
Wydarzenia, które rozegrały się na ulicach Berlina, zdzierają maskę z dyplomatycznych uśmiechów i pustych frazesów o rzekomym "dobrym sąsiedztwie". Obraz berlińskiej policji pacyfikującej demonstrację Polaków to nie jest zwykły incydent – to brutalny dowód na to, jak bardzo niemiecki system nienawidzi prawdziwej, niekontrolowanej wolności.
Polska

Mateusz Morawiecki obnaża patologie układu w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka (fot. wPolsce24)
Jak daleko sięgają macki politycznych układów? Okazuje się, że nawet do ratujących życie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Mateusz Morawiecki ujawnił wstrząsające kulisy funkcjonowania systemu zdrowia i bezpardonowe upolitycznienie stanowisk medycznych. 
Polska

Tusk już znalazł winnych afery w warszawskim szpitalu. Stara śpiewka premiera

opublikowano:
Tusk się wciekł
Tusk się wciekł (fot wPolsce24)
Premier po raz kolejny udowadnia, że w sztuce zrzucania odpowiedzialności na innych nie ma sobie równych. Podczas ostatniego briefingu, zamiast uderzyć się w pierś w sprawie problemów ochrony zdrowia, szef rządu postanowił winą za zapaść szpitalnictwa obarczyć medyków, samorządowców i bliżej nieokreślony „system”.
Polska

Suto zastawione stoły czekały na Trzaskowskiego, prezydent stolicy nie przybył. Przestraszył się? "Rafał, nie przyjeżdżaj, Jarząbek na Ciebie czeka"

opublikowano:
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy (fot. wPolsce24)
Miał być Rafał Trzaskowski, miało być wielkie spotkanie z urzędnikami. Ostatecznie na miejscu została tylko uciekająca świta z Platformy Obywatelskiej, ochrona i... prawdziwe urzędnicze Bizancjum. Reporter Rafał Jarząbek obnaża kulisy tego, jak elita władzy w Warszawie wije się przed niewygodnymi pytaniami o aferę w ochronie zdrowia. Choć prezydent uciekł, uczta czekała na stołach!