Polska

Bardzo mocne przemówienie głowy państwa. Prezydent Nawrocki: Polska nie potrzebuje zagranicznych recenzentów

opublikowano:
Podczas obchodów Święta Narodowego Trzeciego Maja prezydent Karol Nawrocki wygłosił mocne, historyczne przemówienie. Wskazał w nim na niszczący wpływ "konformistycznych elit" z przeszłości, wezwał do obrony suwerenności i zapowiedział głęboką reformę ustrojową państwa. Głowa państwa ogłasza początek prac nad Konstytucją 2030 roku.

Prezydent w swoim historycznym wystąpieniu przypomniał, że Konstytucja 3 Maja miała zagwarantować Polsce wolność, suwerenność i niepodległość, uwalniając naszą ojczyznę od "hańbiących obcej przemocy nakazów".

Niestety, potężna I Rzeczpospolita upadła za sprawą ówczesnych "polskich elit konformistycznych", które kierując się zdradą, głupotą lub chęcią prywatnego zysku, systematycznie oddawały naszą niepodległość w ręce ościennych mocarstw – rządom w Berlinie i Moskwie. To bolesna lekcja, z której my, współcześni Polacy, musimy wyciągnąć bezwzględne wnioski.
Jak zaznaczył prezydent Nawrocki, twórcy Ustawy Rządowej z 1791 roku udowodnili, że jako naród jesteśmy zdolni do autokorekty systemu rządzenia" - mówił prezydent.

Co niezwykle istotne, Karol Nawrocki przypomniał, że Polacy zrobili to w pełni samodzielnie, co natychmiast wywołało "trwogę w Berlinie i furię w Moskwie".

- Nasi przodkowie byli gotowi zreformować Rzeczpospolitą bez recenzentów, bez komentatorów, bez tutorów - dodał.

To przesłanie jest dziś wyjątkowo aktualne, co głowa państwa dobitnie podkreśliła: "Polska nie potrzebuje recenzentów do tworzenia swojego prawa".

Obecna sytuacja ustrojowa wymaga od nas radykalnych i zdecydowanych działań. Prezydent trafnie zdiagnozował, że trwający dziś konflikt polityczny zaszedł za daleko – niszczy polską wspólnotę, dzieli rodziny i uderza w fundamenty państwa.

- Instytucje państwowe są cynicznie wykorzystywane do partyjnych wojenek, a obecny system praworządności, zamiast stabilizować sytuację, produkuje kolejny chaos i kolejne społeczne konflikty - dodał Karol Nawrocki.

Demokracja to rządy większości z poszanowaniem mniejszości

Prezydent mocno odniósł się również do patologii ustrojowych i prób blokowania woli suwerena, przypominając, że prawdziwa demokracja to rządy większości z poszanowaniem mniejszości, "a nie ordynarna blokada przez mniejszość praw większości".

Odpowiedzią na ten postępujący paraliż ma być odważna wizja. Polska znajduje się dzisiaj w "momencie konstytucyjnym" i bezwzględnie potrzebuje Konstytucji nowej generacji na rok 2030.

Ustawa zasadnicza z 1997 roku była zaledwie kompromisem czasów transformacji ustrojowej, zawartym w zupełnie innej rzeczywistości. Obecne wyzwania geopolityczne i wojna za naszą wschodnią granicą wymagają odrzucenia słabości i ciągłego rozdrobnienia władzy państwowej na dwa niezależne ośrodki. Polska potrzebuje dzisiaj silnej, choć kontrolowanej władzy, która będzie pochodzić wprost od narodu, oraz zdecydowanego dowództwa siłami zbrojnymi" - zauważył Karol Nawrocki.

W tym celu w Pałacu Prezydenckim powołano już radę do spraw nowej konstytucji, która stanowić będzie fundament prac nad Konstytucją 2030 roku. Z reformami nie można czekać, bo jak dramatycznie ostrzegał prezydent: "Polska może upadać codziennie na naszych oczach, a efekty tego zobaczymy za dekadę, za dwie dekady, za trzy dekady". Czas odrzucić bierność, zachować jedność narodową i z odwagą przystąpić do reformowania Rzeczypospolitej.

źr. wPolsce24 

Polska

Ostro! Stanowski komentuje doniesienia "Newsweeka" ws. prezydenta: "No generalnie, frajer wyjątkowy"

opublikowano:
Krzysztof Stanowski wyśmiał doniesienia „Newsweeka” dotyczące rzekomej możliwości wykupienia spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim i ostro skrytykował redaktora naczelnego tygodnika.
Krzysztof Stanowski (fot.Fratria)
Krzysztof Stanowski postanowił skomentować najnowsze rewelacje tygodnika „Newsweek” dotyczące rzekomej możliwości wykupienia spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Twórca Kanału Zero nie tylko wyśmiał te doniesienia, ale również ujawnił, co sądzi o redaktorze naczelnym tego pisma.
Polityka

Koniec tematu! Prezydent zawstydził hejterów. "Nikt nie musi płacić..."

opublikowano:
mid-26921330
Prezydent Karol Nawrocki (PAP/Radek Pietruszka)
Prezydent Karol Nawrocki powiedział dziś, że sam decyduje o swoim kalendarzu - o tym, kiedy i z kim się spotyka. Zaznaczył, że celem spotkań, które odbywa, jest zawsze interes Polek, Polaków i Polski. "Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem" - podkreślił.
Polska

Afera z niczego? Koalicja zawrzała oburzeniem, prezydent odpowiada: Nikt nie musi płacić

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki z żoną Martą na spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiej Polonii
Prezydent Karol Nawrocki z żoną Martą na spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiej Polonii (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem – tak Karol Nawrocki zareagował na doniesienia dziennikarzy tygodnika "Newsweeka" i Radia Zet, które obiegły w poniedziałek bodaj wszystkie media. I choć rzecznik prezydenta od razu nazwał je "insynuacjami, półsłówkami, manipulacjami", politycy koalicji rządzącej zawrzeli oburzeniem.
Polityka

Mocne słowa Mateckiego! "Fundacja Owsiaka handluje czasem Tuska"

opublikowano:
AS_DSC04829_20250610
Poseł PiS Dariusz Matecki (Fratria)
Sprawa doniesień o płatnych pakietach związanych ze spotkaniem z prezydentem Karolem Nawrockim wywołała polityczną burzę. Poseł PiS Dariusz Matecki w programie Telewizji wPolsce24 zakwestionował sposób przedstawiania sprawy przez media i wskazał na działania związane z Donaldem Tuskiem. "To Fundacja Jerzego Owsiaka handluje czasem premiera Donalda Tuska" – powiedział parlamentarzysta.
Polska

Tajemnica telefonu zaginionej Emilii Koprowskiej. Dlaczego kody od męża nie działają?

opublikowano:
Policja od trzech tygodni poszukuje zaginionej kobiety
Policja od trzech tygodni poszukuje zaginionej kobiety (fot. pixabay/Facebook)
Trzy tygodnie po zaginięciu Emilii Koprowskiej z Koszalina, śledczy wciąż nie mogą odczytać danych z jej telefonu. - Kody dostępu podane przez męża okazały się nieprawidłowe - wyjaśnia st. asp. Izabela Sreberska.
Polska

Emeryt zadzwonił do studia i ... Trzy minuty, które obnażyły prawdę o rządzie

opublikowano:
Oto ludzie odpowiedzialni za wszystko o czym mówił emeryt na antenie telewizji
Oto ludzie odpowiedzialni za wszystko o czym mówił emeryt na antenie telewizji (Fot. Fratria)
Większość polityków koalicji rządzącej uwielbia błyszczeć w telewizyjnych studiach, serwując widzom potok wyuczonych regułek o geopolityce, Donaldzie Trumpie, transformacji energetycznej czy naprawianiu ochrony zdrowia. Sęk w tym, że wystarczy jeden telefon od zwykłego obywatela, by ta misternie tkana opowieść pękła niczym bańka mydlana. Bolesne zderzenie z rzeczywistością zaliczył na antenie Polsat News wiceminister klimatu Sławomir Ćwik. A telefonujący do studnia emeryt podsumował rządową politykę w trzech prostych punktach: paliwo, ekologia i kardiolog.