Przeszukania w kilku dużych bankach! Sprawdzają, czy banki „karzą” nas za porównywanie kredytów

Głównym punktem zainteresowania regulatora jest mechanizm wykorzystywania informacji o liczbie zapytań kredytowych danego klienta. Obecnie banki, za pośrednictwem BIK, wymieniają się danymi o tym, ile razy dany konsument pytał o ofertę kredytową w różnych placówkach. Informacja ta wpływa na ocenę wiarygodności klienta obok takich czynników jak historia spłat czy poziom zadłużenia.
Co grozi bankom?
UOKiK podejrzewa, że taki system może w praktyce „karać” świadomych konsumentów. Osoba, która racjonalnie porównuje oferty w kilku bankach, aby znaleźć najkorzystniejsze warunki, może otrzymać niższą ocenę punktową niż klient, który ograniczy się tylko do swojego macierzystego banku. Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, wyraźnie zaznaczył, że aktywność w poszukiwaniu najlepszej oferty nie powinna skutkować obniżeniem zdolności kredytowej.
Obecnie postępowanie wyjaśniające prowadzone jest „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym firmom. Jeśli jednak podejrzenia o ograniczanie konkurencji się potwierdzą, regulator może wszcząć postępowanie antymonopolowe, które grozi karą finansową w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.
Reakcje instytucji: BIK zmienia zasady, mBank protestuje
Instytucje objęte przeszukaniami zaprezentowały różne stanowiska w sprawie działań podjętych przez UOKiK. BIK zadeklarował pełną współpracę z Urzędem. Jednocześnie poinformowano, że od 1 lipca br. nowe zapytania kredytowe są automatycznie usuwane z bazy po 14 dniach, jeśli nie zakończą się udzieleniem finansowania, a historyczne dane tego typu zostały już usunięte.
Z kolei mBank uznał zarzuty Prezesa UOKiK za bezpodstawne, a samo przeszukanie za działanie nieproporcjonalne. Instytucja złożyła już zażalenie na postanowienie o przeszukaniu.
ING Bank Śląski potwierdził fakt prowadzenia czynności przez Urząd i zadeklarował współpracę, odmawiając jednak szerszego komentarza do czasu zakończenia postępowania.
Działania UOKiK mają na celu zapewnienie, aby wymiana informacji w sektorze bankowym służyła rynkowi, a nie zniechęcała klientów do wybierania najtańszych produktów finansowych. Wyjaśnianie sprawy może potrwać, jednak już teraz wymusiło na BIK pewne zmiany w sposobie przetwarzania danych o klientach.
źr. wPolsce24 za RMF24











